tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Trump spotkał się z Kimem

Prezydent USA Donald Trump i przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un spotkali się 12 czerwca na bezsprzecznie historycznym szczycie w Singapurze. We wspólnym oświadczeniu Kim zobowiązał się do starań o "całkowitą denuklearyzację" Półwyspu Koreańskiego, a Trump zapowiedział udzielenie KRLD gwarancji bezpieczeństwa.

W podpisanym po szczycie dokumencie oba kraje zobowiązały się do zbudowania "nowych relacji", które mają odzwierciedlać pragnienie "pokoju i dobrobytu" ich mieszkańców.

Kim i Trump deklarują sukces

Choć Kim podkreślił "zdecydowane i twarde zobowiązanie" do starań na rzecz całkowitej denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego, a Trump "zobowiązał się do zapewnienia KRLD gwarancji bezpieczeństwa", w treści oświadczenia nie sprecyzowano jednak, o jakie konkretnie gwarancje chodzi, ani nie podano konkretnego harmonogramu likwidacji północnokoreańskiego arsenału jądrowego.

Przywódcy zapowiedzieli jednocześnie starania o wydobycie i repatriację szczątków jeńców oraz zaginionych w akcji z czasu wojny koreańskiej z lat 1950-1953 oraz "zobowiązali się do współpracy na rzecz rozwoju nowych relacji między USA i KRLD oraz na rzecz promowania pokoju, dobrobytu i bezpieczeństwa na Półwyspie Koreańskim i na świecie".

W czasie podpisywania oświadczenia Trump nazwał je "bardzo ważnym" i "wszechstronnym" dokumentem. Zaznaczył, że denuklearyzacja Korei Północnej rozpocznie się "bardzo szybko". - Wypracowaliśmy bardzo specjalną więź. Rozwiążemy bardzo duży, bardzo niebezpieczny problem - powiedział prezydent USA.

- Odbyliśmy historyczne spotkanie i zdecydowaliśmy się pozostawić przeszłość za sobą (...). Świat zobaczy poważną zmianę - powiedział z kolei Kim, podpisując dokument, który nazwał "historycznym porozumieniem".

W czasie szczytu Trump nazwał Kima "bardzo utalentowanym człowiekiem", który "bardzo kocha swój kraj". Zapowiedział też, że zaprosi go do Białego Domu i dodał, że po szczycie relacje USA z Koreą Północną oraz całym Półwyspem Koreańskim znacząco się zmienią.

Pomimo wzajemnych komplementów obu przywódców, eksperci od mowy ciała podkreślają, że było między nimi wyraźne napięcie i obaj próbowali się zdominować.

Spotkanie Kim - Trump »

Oglądaj
Spotkanie Kim - Trump
  • Trump: spotkam się z Kim Dzong Unem, ale po wyborach do KongresuTrump: spotkam się z Kim Dzong Unem, ale po wyborach do Kongresu
  • Donald Trump w wywiadzie o szczycie z Kim Dzong UnemDonald Trump w wywiadzie o szczycie z Kim Dzong Unem
  • Fragment filmu, jaki Trump pokazał KimowiFragment filmu, jaki Trump pokazał Kimowi
  • Donald Trump jedzie na spotkanieDonald Trump jedzie na spotkanie
  • Godziny do spotkania Trump-KimGodziny do spotkania Trump-Kim
  • "Na wstępie Kim zyskuje pewien rodzaj uznania międzynarodowego. A co zyska Trump?""Na wstępie Kim zyskuje pewien rodzaj uznania...
  • "Obaj przywódcy nie są dobrymi negocjatorami", "strasznie nieprzewidywalni""Obaj przywódcy nie są dobrymi negocjatorami", "strasznie...
  • Rozmowa w cztery oczy i obiad. Trump u premiera SingapuruRozmowa w cztery oczy i obiad. Trump u premiera Singapuru
  • Trump spotkał się z Kim Jong CzolemTrump spotkał się z Kim Jong Czolem
  • "Jest duża szansa, że się nie uda". Co dalej ze spotkaniem Trump-Kim?"Jest duża szansa, że się nie uda". Co dalej ze spotkaniem...
  • "Singapur leży stosunkowo najbliżej. Podobno w zasięgu samolotu rządowego Korei Północnej""Singapur leży stosunkowo najbliżej. Podobno w zasięgu...
  • Trump spotka się z Kimem w Singapurze. Dlaczego akurat tam?Trump spotka się z Kimem w Singapurze. Dlaczego akurat tam?
Trump: spotkam się z Kim Dzong Unem, ale po wyborach do Kongresu

Uściski, rozmowy i posiłek

Wtorkowy szczyt odbywał się w luksusowym hotelu Capella na wyspie Sentosa w Singapurze. Rozpoczął się tuż po godzinie dziewiątej czasu miejscowego (trzecia nad ranem w Polsce) od długiego uścisku dłoni. Na początku spotkania Kim zauważył, że niełatwo było doprowadzić do spotkania, gdyż na przeszkodzie stały wzajemne uprzedzenia. - Ale pokonaliśmy je i jesteśmy tutaj - zadeklarował dyktator.

Następnie przywódcy rozpoczęli rozmowy w cztery oczy, podczas których towarzyszyli im jedynie tłumacze. Ich prywatne spotkanie trwało około 50 minut, a Trump ocenił je jako "bardzo dobre". - Mamy doskonałą relację - powiedział amerykański prezydent.

Po tej rozmowie rozpoczęło się spotkanie w szerszym gronie, w czasie którego Trumpowi i Kimowi towarzyszyli inni członkowie obu delegacji. Obok amerykańskiego prezydenta usiedli między innymi sekretarz stanu Mike Pompeo i doradca do spraw bezpieczeństwa John Bolton. Po stronie północnokoreańskiej był natomiast między innymi wysoki rangą urzędnik Kim Jung Czol, uważany za prawą rękę Kim Dzong Una.

- Fantastycznie. Duży postęp, naprawdę bardzo pozytywnie. Myślę, że lepiej niż ktokolwiek mógł się spodziewać - podsumował spotkanie Trump po lunchu roboczym, na którym podano między innymi żeberka wołowe i wieprzowinę w sosie słodko-kwaśnym.

Źródło: Google Earth, TVN24 Spotkanie Kim-Trump. Hotel Capella na wyspie Sentosa w Singapurze

Mają być kolejne spotkania

Po posiłku obaj przywódcy złożyli podpisy pod dokumentem będącym podsumowaniem rozmów. Później jeszcze raz uścisnęli sobie dłonie i rozstali się.

Trump kilka godzin później wziął jeszcze udział w indywidualnej konferencji prasowej, na której długo odpowiadał na pytania dziennikarzy. Stwierdził, że może polecieć do Korei Północnej.

Długo wyczekiwany szczyt w Singapurze był pierwszym spotkaniem twarzą w twarz urzędujących przywódców USA i Korei Północnej. Wzbudził nadzieję na zakończenie trwającej od dekad wrogości między krajami i likwidację północnokoreańskiego arsenału nuklearnego.

TAK RELACJONOWALIŚMY WYDARZENIA W SINGAPURZE

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Pozostałe informacje