tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Niezwykły Dolny Śląsk

Tajemnica skrywana za murami kościoła: otwarte trumny, zwłoki na drzewie

Tajemnica skrywana za murami kościoła: 
otwarte trumny, zwłoki na drzewie
Foto: M.Drews / lowcyprzygod.tv | Video: D.Rudnicki//K.Połosak,balu / TVN 24 Wrocław Historia kościoła w Jędrzychowie owiana jest tajemnicą

Widok, jaki w latach 90. zastano za murami ewangelickiego kościoła w Jędrzychowie, mrozi krew w żyłach. Otwarte trumny, zmumifikowane zwłoki czy ciała bez czaszek, które ktoś wyniósł z krypty i powiesił na drzewie - wspominają mieszkańcy tej niewielkiej miejscowości na Dolnym Śląsku. Mimo że 20 lat temu przeprowadzono ekshumację i zorganizowano zbiorowy pogrzeb, to w trawie wokół zabytkowego kościoła nadal można znaleźć ludzkie kości.

O tym miejscu krążyły legendy. Mieszkańcy z okolic Lubina, Polkowic i Głogowa mówili, że kościół w Jędrzychowie jest przerażający. Wiedzieli, że w środku są mumie. Przez setki lat zmarli chowani byli w kryptach. Łaciński napis nad kaplicą grzebalną "quiescant in pace" oznacza "niech spoczywają w pokoju".

- Jak na ironię ten napis nie pokrywa się ze stanem faktycznym tego miejsca. Ten budynek nigdy nie był właściwie zabezpieczony, nigdy nikt o niego nie zadbał. Podobnie jak o zmarłych spoczywających w otwartych trumnach - twierdzą "Łowcy Przygód", którzy próbują ratować zapomniany zabytek.

***

Drewniana ambona rozkradana jest na opał, budynek obecnie popada w ruinę, a konserwator zabytków chce zamurować drzwi i okna, by chronić kościół przed złodziejami. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT.

Średniowieczny zamek, potem ewangelicki zbór

Ewangelicki zbór wybudowano na gruzach piastowskiego zamku. W 1295 roku wzniósł go książę głogowski Henryk III. Został zniszczony podczas wojen husyckich i wojny trzydziestoletniej. W 1744 roku właścicielem średniowiecznych ruin został Chrystian von Busse. W 1750 roku postawił zbór, w jego podziemiach znajdowała się krypta grzebalna. Chowano tam miejscową szlachtę.

Od XVIII wieku aż do wybuchu drugiej wojny światowej w kościele w Jędrzychowie regularnie odbywały się nabożeństwa. Na pierwszym piętrze dawnej kaplicy modlili się wierni, pastor na ambonie wygłaszał kazania. Takiego widoku w ewangelickim zborze nikt już nie pamięta. Ostatnie nabożeństwo odbyło się przed wojną. W latach 70. budynek został wpisany do rejestru zabytków.

Otwarte trumny i zwłoki bez głów

Pani Kamila mieszka w Jędrzychowie od 20 lat. Kilka miesięcy po przeprowadzce wzywała policję. - Ktoś wyniósł zwłoki z kaplicy i powiesił je na drzewie. To było straszne - przypomina sobie.

- Pierwszy raz pojawiłem się tu w latach 90. Przeczytałem w przewodniku po ziemi lubińskiej informację, że pod kościołem w Jędrzychowie znajdują się zmumifikowane ludzkie szczątki. Byłem wtedy początkującym dziennikarzem, więc postanowiłem zbadać temat. Trafiłem w miejsce, gdzie doszło do potwornej profanacji - wspomina z kolei Marcin Drews.

Widok, jaki zapamiętał, był straszny: otwarte trumny, 20 ciał leżących na ziemi przed wejściem do kaplicy grzebalnej. Tylko jedno z nich miało głowę, reszta była oderwana. Korpus dziecka, również bez głowy, ktoś przeniósł do piwnicy pod wieżą dzwonniczą i nadział na drewniany kołek.

- Opisałem wszystko w swoim artykule. Potem władze gminy zorganizowały ekshumację i zbiorowy pogrzeb - dodaje Drews.

"Grabarz łamał szczątki na kolanie jak deski"

Zatrudniono grabarza. Ten, według relacji Drewsa, wyciągnął pozostałe szczątki przez małą dziurę w ścianie kaplicy grzebalnej.

- Zamówił 4 trumny dla tych 20 ciał. Widziałem na własne oczy, jak grabarz łamał ludzkie szczątki na kolanie. Jak deski. Kiedy zwróciłem mu uwagę, zignorował mnie. Następnego dnia odbył się pogrzeb. Był ksiądz, pastor ewangelicki i ktoś z władz gminy. Pytałem ich o to, dlatego ten zabytek tak niszczeje, dlaczego w ten sposób potraktowano zmarłych, ale nie uzyskałem odpowiedzi. Nikt nie chciał ze mną rozmawiać - opowiada dziennikarz.

Tydzień po pogrzebie okazało się, że w kaplicy grzebalnej nadal znajdują się kości, kręgosłupy, oderwane od czerepów warkocze. Na kolejne 20 lat zapomniano o zabytku.

"Do dziś kości walają się w trawie"

Kilka lat temu Marcin Drews razem z Mateuszem Stanisławczykiem jako "Łowcy Przygód" wrócili do Jędrzychowa. - Nie spodziewałem się, że zastanę taką ruinę - mówi Drews. - Byłem przerażony, że kościół, miejsce kultu, może zostać w taki sposób zniszczone, a kości zmarłych do dziś będą walać się w trawie - wtrąca Stanisławczyk.

Dlatego społecznicy w czerwcu napisali oficjalny list otwarty z apelem o pomoc w ratowaniu zabytku. Opisali w nim makabryczną historię oraz brak zainteresowania zabytkiem ze strony właściciela i konserwatora zabytków. Dokument wysłano m.in. do ministerstwa kultury i dziedzictwa narodowego oraz prokuratury. Ta wszczęła postępowanie.

Wątek profanacji zwłok umorzono. - Nastąpiło przedawnienie karalności tego przestępstwa. Proszę pamiętać, że mówimy o wydarzeniach, które miały miejsce ponad 20 lat temu - zaznacza Liliana Łukasiewicz z Prokuratury Okręgowej w Legnicy. Jednocześnie zaznacza, że ochroną i konserwowaniem zabytków zajmuje się konserwator.

"Winna miejscowa ludność"

- Ten budynek nigdy nie był właściwie zabezpieczony, nigdy nikt o niego nie zadbał. Podobnie jak o zmarłych spoczywających w otwartych trumnach - zauważa Marcin Drews.

Z tym stwierdzeniem zgadza się legnicki konserwator zabytków, któremu podlega teren w Jędrzychowie. Jednak winą za taki stan obarcza swojego poprzednika. Ten swój urząd sprawował przez ponad 20 lat. - Winna jest też miejscowa ludność. Ludność chrześcijańska, na oczach której wyciągano z krypt ludzkie szczątki - twierdzi Leszek Dobrzyniecki, od dwóch lat legnicki konserwator zabytków.

Innego zdania jest pani Kamila: - To smutne, że ludzkie kości ktoś tak zbezcześcił. Chyba nikt z nas by nie chciał, żeby wyniesiono jego zwłoki i powieszono na drzewie - wyznaje.

Niech spoczywają w pokoju

Łowcy Przygód domagają się, by zabytek w Jędrzychowie został w końcu należycie zabezpieczony. Jak podkreślają, nie zależy im na ukaraniu właściciela terenu czy konserwatora.

- Chodzi o to, żeby te osoby, które zostały pochowane, mogły w końcu spocząć w pokoju. A póki co, w dalszym ciągu, w trawie dookoła budynku walają się kości - podsumowuje Marcin Drews.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Niezwykły Dolny Śląsk

Komentarze (38)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
troleybus
troleybus

Dlatego lepiej spalić zwłoki i pochować się w urnie. Najwyżej mnie rozsypią, ale nie będzie to tak okropnie wyglądało...

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      RJ07

      Hieny cmentarne – osoby trudniące się rabowaniem i profanowaniem grobów w sensie dosłownym.To na ich grobach powinno być napisane.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          RJ07

          Ciekawe czy Wawel gdyby stał w Jędrzychowie to też by tak wyglądał ?
          Sądze ,żę tak a w tym przypadku to znieczulica i brak nadzoru konserwatora zabytków w Legnicy.

          Chętnych degeneratów na cudze nie pilnowane dobro nigdy nie brakuje.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              karooo1

              Miejscowa ludność to zrobiła? Miejscowa ludność to wyjechała w wagonach bydlęcych w latach 40. Jakoś dziwnym trafem takie sytuacje nie zdarzają się tam gdzie rdzenna ludność katolicka w jakiś sposób znała czy pamiętała miejscowych ewangelików nawet jeśli ci już wyjechali. Owszem cmentarze niszczeją, zostały zapomniane, ale nie rozwiń

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  1
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  ZYGARYK
                  ZYGARYK

                  oddac w prywatne rece, wszystkie rakiety a czarnych wyslac do Watykanu
                  i po problemie

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      graffiti50

                      podłożyć ładunki wybuchowe i wyrównać teren, problemu nie będzie

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          eisvogel35
                          eisvogel35

                          02:12 sec - Zobaczcie na rozporek grabarza - Co to jest?

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              zenon_mlynarczykowski

                              Dlaczego Kościół, który otrzymuje ogromne pieniądze od państwa nie odrestauruje tej budowli.

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  zamknij
                                  Daro1
                                  Daro1

                                  To jest pytanie do ewangelickiego zboru nie do Kościoła Katolickiego, nie mylić zboru czyli ewangelików z Kościołem Katolickim. Za doprowadzanie do stanu ruin zabytków odpowiadają tylko Konserwatorzy zabytków stawiają przed inwestorem zadania nie do przeskoczenia finansowo .W naszym Kraju lepiej jest doprowadzić zabytek do ruiny aby nadzór rozwiń

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        1
                                      • zgłoś naruszenie
                                      zamknij
                                      karooo1
                                      • zenon_mlynarczykowski:
                                      • Dlaczego Kościół, który otrzymuje ogromne pieniądze od państwa nie odrestauruje tej budowli.
                                      • rozwiń

                                      Już widzę zabytki "remontowane" przez polskich Mirków-prywaciarzy przy braku jakichkolwiek regulacji (regulacja- ooo jakie straszne słowo), nawet ze strony tak kulawo funkcjonujących urzędów konserwatorskich jak to ma miejsce teraz. Styropian, blachodachówka, PCV i seledyn z łososiem na elewacji. Ciekawe, że zdarzają się inwestorzy, którzy rozwiń

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          zamknij
                                          max35_m1

                                          Winna jest też miejscowa ludność. Ludność chrześcijańska, na oczach której wyciągano z krypt ludzkie szczątki - twierdzi Leszek Dobrzyniecki, od dwóch lat legnicki konserwator zabytków.?!
                                          Czego się czepiasz! Przecież to nie było i nie jest kościoła katolickiego?! O! Gdyby to za państwowe pieniądze odrestaurowano to daję głowę rozwiń

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              1
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                0
                                              • zgłoś naruszenie
                                              zamknij
                                              rudakitka
                                              rudakitka

                                              Może z truchłem tego grabarza ktos kiedys tak samo się obejdzie..... oby nie gorzej.

                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                  1
                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                    0
                                                  • zgłoś naruszenie
                                                  zamknij
                                                  Więcej komentarzy - rozwiń
                                                  Zasady forum
                                                  Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                                  Pozostałe informacje