tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Odnaleźli szczątki zamordowanych żołnierzy. IPN wznawia śledztwo

Odnaleźli szczątki zamordowanych żołnierzy. IPN wznawia śledztwo
Foto: K. Liszka / ipn.gov.pl Poszukiwania żołnierzy oddziału "Bartek"

Badacze Instytutu Pamięci Narodowej zakończyli prace prowadzone w Starym Grodkowie (woj. opolskie). Znaleźli ok. 30 szkieletów, które mają należeć do żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych z oddziału Henryka Flame, ps. Bartek. Partyzanci zostali zamordowani w 1946 roku przez UB. IPN podjął na nowo śledztwo ws. zbrodni komunistycznej, która jest też zbrodnią przeciwko ludzkości.

Jak poinformowała naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach postępowanie zostało podjęte na nowo w piątek. - To śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej stanowiącej jednocześnie zbrodnię przeciwko ludzkości, popełnionej w okresie od 1 do 26 września 1946 r. na terenie powiatów nyskiego, brzeskiego i gliwickiego przez funkcjonariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego - wyjaśniła w komunikacie prokurator Ewa Koj z katowickiego oddziału IPN.

Zbadają ilu żołnierzy udało im się odnaleźć

Poprzednie śledztwo w tej sprawie zostało umorzone w 2013 roku. Decyzja o jego wznowieniu to efekt ostatnich prac prowadzonych terenie Starego Grodkowa. Znaleziono tam szczątki ok. 30 osób. Mają one należeć do żołnierzy oddziału "Bartka". - Brak precyzyjnej liczby odnalezionych szczątków wynika z faktu, że te szczątki są niezwykle zniszczone, bardzo często porozrywane. Dopiero po zakończeniu badań sądowo-medycznych będziemy mogli określić do ilu osób one należały - wyjaśnił w rozmowie z PAP prof. Krzysztof Szwagrzyk, pełnomocnik prezesa IPN ds. poszukiwań nieznanych miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego. W jamach grobowych znaleziono m.in. pourywane kończyny, co ma świadczyć o działaniu "potężnego ładunku wybuchowego".

Eksperci na miejscu

Jak wynika z komunikatu katowickiego IPN 69 żołnierzy z formacji "Bartka" miało zostać zastrzelonych strzałem w potylicę na terenie wciąż nieustalonej miejscowości byłego powiatu opolskiego. Z kolei co najmniej 30-40 żołnierzy miało zostać wysadzonych w powietrze w zaminowanym baraku na terenie poniemieckiego lotniska w Starym Grodkowie. Kolejnych kilkudziesięciu żołnierzy miało zostać wysadzonych w powietrze w zaminowanej oborze na terenie miejscowości Barut. 

Przy trwających przez ostatnie cztery tygodnie pracach w Starym Grodkowi, oprócz ekspertów i prokuratorów z IPN oraz Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu, pracowali także wolontariusze, naukowcy z Muzeum Archeologicznego we Wrocławiu oraz saperzy z Brzegu. Wszystkie szkielety i fragmenty kości przewieziono do Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Źródło: ipn.gov.pl / K. Liszka Podczas poszukiwań znaleziono różne przedmioty należące do żołnierzy
Podstępem wysadzeni w powietrze

Według ustaleń IPN żołnierzy "Bartka" - wśród których nie było jego samego - przewieziono na Opolszczyznę w trzech transportach we wrześniu 1946 r. pod pretekstem organizowanego przerzutu na Zachód. Jedną z trzech grup umieszczono w budynku w pobliżu polany śmierci, gdzie podano im kolację, alkohol ze środkami nasennymi, a nad ranem rozbrojono, umieszczono w niewielkim budynku, tzw. baraniarni, i wysadzono w powietrze. Była to jedna z najkrwawszych egzekucji UB.

Badacze podają różne liczby żołnierzy "Bartka", którzy mieli być zamordowani w 1946 r. przez UB – od 90 osób, przez ok. 150 po 200 osób. Zdaniem prof. Szwagrzyka problem tego, ile osób z oddziału "Bartka" faktycznie zostało zamordowanych, nie jest rozstrzygnięty. W rozmowie z PAP Szwagrzyk zaznaczył, że liczbę tę dokładnie da się określić dopiero, gdy uda się odnaleźć miejsca pogrzebania szczątków wszystkich trzech grup partyzantów, ekshumować je i policzyć.

Największe antykomunistyczne ugrupowanie na Śląsku

Oddział "Bartka" był największym antykomunistycznym ugrupowaniem na Górnym Śląsku i w Beskidach. Liczył kilkuset żołnierzy i podobną liczbę współpracowników. Stoczył wiele walk. Najgłośniejszą akcją było zajęcie 3 maja 1946 r. miejscowości Wisła w Beskidach.

Od lipca 1946 r. w oddziale tym działali agenci bezpieki. Ubecy, podając się za przedstawicieli sztabu Obszaru Zachodniego NSZ, zorganizowali fikcyjny przerzut części zgrupowania na zachód. Sam Henryk Flame ujawnił się w marcu 1947 r. Kilka miesięcy później został zabity.

Źródło: ipn.gov.pl / K. Liszka Prace prowadzone w Starym Grodkowie
Poszukiwania żołnierzy oddziału "Bartek" prowadzone były na Opolszczyźnie:

Mapa Polski Targeo
Mapy dostarcza Targeo.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Dowiedz się więcej...

Z powodu ciszy referendalnej forum zostało wyłączone

Pozostałe informacje