tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Nie czekali na nowy rząd. Nysa, jako pierwsze miasto w Polsce, da po 500 złotych na dziecko

Nie czekali na nowy rząd. Nysa, jako pierwsze miasto w Polsce, da po 500 złotych na dziecko
Foto: Shutterstock | Video: M. Siemaszko / TVN24 Wrocław Radni Nysy zdecydowali: rodziny z dwójką i więcej dzieci będą dostawały 500 złotych

500 zł na drugie i każde kolejne dziecko mają dostawać od początku przyszłego roku rodziny z gminy Nysa (woj. opolskie) w formie tzw. bonu wychowawczego. Za wprowadzeniem dodatku na dzieci głosowało trzynastu miejskich radnych, sześciu wstrzymało się od głosu. Nikt nie był przeciw. To rozwiązanie, zdaniem lokalnych władz, ma pomóc w walce z problemami demograficznymi.

Bon wychowawczy to innowacyjne rozwiązanie dotyczące polityki prorodzinnej. Przyznawany będzie przez burmistrza Nysy na wniosek obojga rodziców, a wypłacany z budżetu gminy. Ma to być 500 zł na drugie i każde kolejne dziecko w wieku od rozpoczęcia 13. miesiąca życia do ukończenia 6 roku życia. Według założeń rodzice tych dzieci muszą być w związku małżeńskim.

Nysy radni zdecydowali, że już wkrótce 500 złotych na dzieci będzie faktem. Trzynastu z nich było za, a sześciu wstrzymało się od głosu, czterech nie brało udziału w głosowaniu.

Rodzice z Nysy, którzy będą mogli skorzystać z bonów nie kryją satysfakcji. - Jako matka dwójki dzieci oczywiście skorzystam na takim rozwiązaniu. Jestem zadowolona, ale zobaczymy co z tego wyjdzie - mówi pani Agnieszka, mama Jasia i Stasia. I dodaje, że Nysa jako pierwsze miasto w Polsce, które będzie wypłacało 500 złotych na drugie i każde kolejne dziecko może być przykładem dla innych. - Żeby coś ruszyło na skalę krajową trzeba zacząć od małego obszaru - uważa nyska mama.

Bony mają "powstrzymać dramat"

Według burmistrza Nysy Kordiana Kolbiarza bon ma być jednym z podstawowych filarów walki o poprawę sytuacji demograficznej gminy – obok budowy mieszkań komunalnych dla młodych i tworzenia miejsc pracy.

Samorządowiec przypomniał, że niska dzietność i wysoki wskaźnik emigracji powodują, że województwo opolskie jest w najgorszej sytuacji w kraju pod względem demograficznym. - A najgorzej w województwie opolskim jest w gminie Nysa, z której w ciągu kilku ostatnich lat wyjechało 35 proc. osób w wieku od 18 do 45 lat. To dramat, który musimy powstrzymać – wyjaśniał w rozmowie z PAP burmistrz.

Pieniądze tak, ale pod pewnymi warunkami

Z informacji urzędu miasta w Nysie wynika, że rodziny ubiegające się o wsparcie w postaci bonu będą musiały spełniać kilka warunków. W przypadku dzieci w wieku od rozpoczęcia 13. miesiąca życia do ukończenia 3 lat co najmniej jedno z rodziców będzie musiało pracować na umowę o pracę albo prowadzić działalność gospodarczą lub rolniczą od co najmniej roku przed datą złożenia wniosku o przyznanie świadczenia.

W przypadku bonu na dzieci, które skończą 3 lata, a będą mieć mniej niż 6 lat, pracować na umowę o pracę będzie musiało oboje rodziców. Będą też mogli prowadzić działalność gospodarczą lub rolniczą od minimum roku przed datą złożenia wniosku o bon.

Zweryfikowali plany

Burmistrz Nysy mówił w rozmowie z PAP, że jeszcze kilka miesięcy temu zakładano, iż gminny bon wychowawczy będzie przysługiwać na każde dziecko wieku od 1 roku życia do 6 lat rodzinom z dwójką pracujących rodziców. Po konsultacjach - m.in. ze Związkiem Dużych Rodzin Trzy Plus oraz po opinii episkopatu - gmina uznała jednak, że lepszym rozwiązaniem będzie danie możliwości sięgania po bon rodzinom dzieci w wieku od 13 do 36 m-cy już z jednym pracującym rodzicem. W związku z tym - by związać projekt finansowo – odstąpiono od pomysłu bonu na każde dziecko i wybrano opcję przyznawania go na drugie i każde kolejne dziecko.

Koszt wprowadzenia bonu to 3 mln zł. Jak zapewniają samorządowcy gmina będzie mieć na ten cel pieniądze. - Czynimy oszczędności, by ten projekt wprowadzić, ale z pewnością nie kosztem inwestycji – zapewnił burmistrz.

Przyszłoroczny budżet Nysy jest jeszcze opracowywany, ale według założeń wydatki mają w nim wynieść ok. 145-150 mln zł.

"Bon w wersji rządowej będzie szedł w naszym kierunku"

Pytany o podobieństwo wprowadzanego w Nysie rozwiązania do jednego ze sztandarowych wyborczych postulatów PiS Kolbiarz powiedział, że Nysa prace nad koncepcją wprowadzenia bonu zaczęła wcześniej. - Myślę, że bon w wersji rządowej będzie szedł w naszym kierunku. Z tego co słyszę o pomyśle w wersji rządowej jest w nim kilka elementów, które trzeba jeszcze poprawić – uznał burmistrz Nysy.

Decyzję podjęli radni z Nysy:

Mapa Polski Targeo
Mapy dostarcza Targeo.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Dowiedz się więcej...

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
magda16138

...Na wniosek obojga rodziców...-super...rodzice muszą być w związku małżeńskim..-jeszcze lepiej .Dyskryminacja ? a co z dziećmi wychowywanymi
przez samotnych rodziców i ze związków nieformalnych?....im się już nic nie należy ???? Żenada!!!!

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      magda16138

      .....Na wniosek obojga rodziców- super .....rodzice muszą być w związku małżeńskim....jeszcze lepiej ....Dyskryminacja rodziców samotnie wychowujących dzieci i z związkach nieformalnych ?....co z dziećmi w takich rodzinach ??????? im się już nic nie należy ...Żenada !!!!

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Zasady forum
          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

          Pozostałe informacje