tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Kryzys na Ukrainie

"Ukraina powinna powiedzieć: nie siadamy do rozmów, póki nie ma przy stole Polaków"

"Ukraina powinna powiedzieć: nie siadamy do rozmów, póki nie ma przy stole Polaków"
Foto: PAP/EPA | Video: tvn24 Spotkanie w Berlinie odbędzie się w obliczu kolejnej eskalacji napięcia pomiędzy Rosją a Ukrainą

- Ukraina nie powinna się była zgodzić na rozmowy, w których Polska, jej główny adwokat, nie siedzi obok niej - podkreślił stanowczo w programie "Horyzont" w TVN24 Jacek Saryusz-Wolski przed niedzielnymi rozmowami szefów MSZ Ukrainy, Rosji, Francji i Niemiec. - Nie ubolewałbym z powodu tego, że nas przy tym stole nie ma - przekonywał z kolei w "Faktach po Faktach" prof. Roman Kuźniar. W przeddzień berlińskiego spotkania szefowie dyplomacji Polski i Ukrainy rozmawiali telefonicznie z inicjatywy strony ukraińskiej.

W obliczu narastającego napięcia pomiędzy Moskwą a Kijowem w niedzielę rano w Berlinie spotkają się szefowie dyplomacji Ukrainy, Rosji, Francji i Niemiec. Będzie to już kolejne spotkanie dotyczące sytuacji na Ukrainie w tym składzie - poprzednio ministrowie spraw zagranicznych tych krajów rozmawiali w lipcu.

W programie "Horyzont" eurodeputowany PO Jacek Saryusz-Wolski zauważył, że "nie każde rozmowy i nie zawsze są dobre".

- Były takie rozmowy, które się źle dla Europy skończyły - przypomniał. Dodał, że w jego opinii zapowiedziane spotkanie w Berlinie jest "chybione co do czasu".

- To idzie na rękę propagandzie rosyjskiej. Poza tym nie może być tak, że to Putin dobiera sobie rozmówców. Tam powinni siedzieć: Herman Van Rompuy w imieniu Unii Europejskiej i jeśli przedstawiciele państw członkowskich, to na pewno powinna się tam znaleźć Polska - zauważył.

Bez Polski Ukraina nie powinna siadać przy stole

Saryusz-Wolski podkreślił, że jego zdaniem Ukraina "nie powinna się była zgodzić na jakiekolwiek rozmowy, w których Polska - jej główny adwokat - nie siedzi obok niej".

- Zgodziła się natomiast na układ, w którym jest w słabszej pozycji i prawdopodobnie rezultat będzie żaden. Tzn. będzie to pozytywny efekt propagandowy, który pozwoli nadal udawać Moskwie, że prowadzi rozmowy, ma dobrą wolę, chce pomagać, a nie najeżdżać Ukrainę - ocenił Saryusz-Wolski. Jak prognozował, rozmowy "nie tylko nic nie przyniosą, ale będą wręcz szkodliwe".

Zdaniem europosła lepsze rezultaty przynosił format rozmów Warszawa-Berlin-Paryż. - W pewnym momencie przestano Polskę zapraszać i sądzę, że przestano ją zapraszać, bo Putin powiedział, że sobie nie życzy Polski przy stole - powiedział.

- Mam żal do prezydenta Poroszenki i do ministra Klimkina (szef ukraińskiego MSZ-red.), że do tego dopuścili. Ukraina powinna powiedzieć: nie siadamy tak długo, jak nie ma przy stole Polaków - przekonywał Saryusz-Wolski.

Kowal: mocarstwa układają się z Rosją, jak mają wyglądać stosunki w Europie Środkowej

- Powinniśmy dążyć nie do tego, żeby koniecznie usiąść przy stole, bo nie to powinno być celem, że dla nas też postawią filiżankę kawy. Celem powinno być efektywne załatwianie spraw na Ukrainie z udziałem wspólnoty międzynarodowej - zauważył z kolei Paweł Kowal (Polska Razem).

- Jestem zwolennikiem tego, żeby polska dyplomacja wyraźnie powiedziała, że nam się nie podoba tzw. format normandzki - powiedział były europoseł przypominając, że został on ustalony podczas tegorocznych obchodów rocznicy lądowania aliantów w Normandii.

W ocenie byłego wiceministra MSZ taki format jest "niefunkcjonalny".  - Ten układ nie zapobiegł wydarzeniom ostatniego miesiąca - dodał zaznaczając, że rozmowy w tym formacie odbywały się również przed zestrzeleniem boeinga malezyjskich linii lotniczych.


W jego ocenie włączyć powinny się instytucje unijne i Stany Zjednoczone. Przestrzegł przed sytuacją, gdy o tym, co będzie się działo tuż za naszą granicą "debatują państwa, jakby nie było Unii Europejskiej ani Stanów Zjednoczonych".

- Nasza racja stanu polega na tym, by w jednym szeregu uczestniczyła Unia Europejska jako instytucja, państwa unijne, w tym my, bo jesteśmy sąsiadem i Stany Zjednoczone. Inaczej wracamy do XIX-wiecznych zasad polityki, gdzie decydują mocarstwa, które się układają z Rosją co do tego, jak mają wyglądać stosunki w Europie Środkowej - ostrzegał Kowal.

Oglądaj
Paweł Kowal w programie "Horyzont"
Wideo: tvn24 Paweł Kowal w programie "Horyzont"

Kuźniar: nie ubolewałbym, że nas przy tym stole nie ma

Roman Kuźniar, prezydencki doradca ds. zagranicznych, przekonywał z kolei w "Faktach po Faktach", że nie widzi zagrożenia w braku obecności szefa polskiej dyplomacji na rozmowach w Berlinie. Dodał, że w jego opinii lepiej jest, by bezpośredni kontakt z Rosją utrzymywały mocarstwa zachodnie.

- Chciałbym natomiast, żeby robiły to nieco mądrzej, lepiej niż do tej pory - zauważył. Jak wyjaśnił, znajdują bowiem "zbyt dużo zrozumienia dla polityki Rosji, która jest w tej chwili państwem prowadzącym politykę przestępczą".

- Dziwię się, że w Paryżu i Berlinie nie dostrzega się powagi sytuacji - zaznaczył Kuźniar.

Przyznał, że rzeczywiście może być tak, iż to Władimir Putin dobiera sobie rozmówców spośród europejskich przywódców.

- Nie widzę tu jednak zagrożenia. Jesteśmy w stałym kontakcie z Berlinem, Paryżem, Londynem, Waszyngtonem - przypomniał doradca prezydenta.

- Nie ubolewałbym z powodu tego, że nas przy tym stole nie ma - powiedział o berlińskich rozmowach. - Nie widzę uszczerbku dla naszej pozycji czy naszej roli w tej sytuacji, która jest trudna. I może nawet lepiej, że nie wystawiamy się na pierwszą linię - dodał.

Oglądaj
Roman Kuźniar w "Faktach po Faktach"
Wideo: tvn24 Roman Kuźniar w "Faktach po Faktach"

Rozmowa Sikorski - Klimkin z inicjatywy strony ukraińskiej

W przeddzień spotkania szefów dyplomacji Francji, Niemiec, Rosji i Ukrainy w Berlinie ministrowie spraw zagranicznych Polski i Ukrainy rozmawiali w sobotę po południu o rozwiązaniu konfliktu na Ukrainie wschodniej - podało polskie MSZ w komunikacie.

Minister Klimkin poinformował o intencjach strony ukraińskiej przed zaplanowaną na jutro kolacją szefów dyplomacji Francji, Niemiec, Rosji i Ukrainy w Berlinie, która ma być poświęcona rozwiązaniu konfliktu na Ukrainie wschodniej.

Minister Sikorski stwierdził, że jakiekolwiek rozwiązanie polityczne powinno szanować integralność terytorialną i suwerenność Ukrainy.

Ministrowie ustalili, że do ich kolejnej rozmowy dojdzie po niedzielnym spotkaniu w Berlinie. Sobotnia rozmowa odbyła się z inicjatywy strony ukraińskiej.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Kryzys na Ukrainie

Komentarze (136)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
buua2000

Mamy czysty dowód nato że Polska mało się liczy!!! Ocknijcie się wreszcie i przestańcie uzurpować sobie prawa na bycie ''adwokatem'' na wtrącanie się na dyktowanie innym jak mają żyć. Weście się wreszcie za Polske.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      hqla

      Należy pwiedzieć wprost, że Polskę za sprawą Tuska obwinia się za rozdmuchanie ogniska, bez rozeznania sytuacji, w myśl jego zasady : "jakoś to będzie" i siedzieć cicho, pozwalając działać politykom kompetentnym. Nie należy afiszować nieudaczników : Tuska czy Sikorskiego.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          1
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          j1940

          Rzeczywiście, spuszczono ze "smyczy" Sikorskiego i ten szalał. Dzisiaj wszyscy mają go dosyć. Szkoda, że tak bardzo zaszkodził polskiej racji stanu.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              edward_bolec
              edward_bolec

              Co ten Saryusz-Wolski opowiada. To kompletny ignorant, z którym nikt się w Unii nie liczy. Ukraina już wie, że siadając do stołu z Polska, będzie skazana na niepowodzenie takich rozmów. Sikorskiego nikt nie traktuje poważnie po jego rewelacjach w aferze podsłuchowej. My, Polacy, rzeczywiście, jesteśmy teraz dużym problemem dla Unii, Ukrainy rozwiń

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  bronislaw_muszynskiu8ud

                  Ciąg dalszy degradacji Unii Europejskiej. Głównymi sprawcami tych zdarzeń stają się potęgi europejskie - Niemcy i Francja - które dla własnych interesów gotowe są poświęcić powagę i znaczenie tej organizacji. Czym bowiem będą zaplanowane na dziś [niedziela] rozmowy w Berlinie, których głównym reżyserem staje się Putin, dobierając rozwiń

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      cari0

                      proponuję zwiększyć polski wpływ na politykę - jak? zróbmy zrzutę i kupmy sobie głowice nuklearne, może któryś polityk albo jakieś media ogłoszą narodową orkiestrę pomocy naszemu wojsku i pozbieramy forsę ;)

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          1
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            1
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          obserwatorpl300

                          ... a tak na marginesie - co ten pseudo filozof Urbanski /lawa politykow/ opowiada za brednie ?. Otwarty rynek chinski na produkty rolne , a w zamian "trujace" zabawki i tekturowe podeszwy do butow ha, ha , ha ... .

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              1
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              stan53

                              Zachciało się polskim "turystom" burzyć być może kiepski ,ale porządek w europie -i teraz wszyscy się od Nich odwracają

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  3
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    1
                                  • zgłoś naruszenie
                                  zamknij
                                  stan53

                                  "bochaterzy" znad klawiatury -pora jechać na Ukrainę i POpierać "prawy sektor" w marszu na Kijów.

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      3
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        1
                                      • zgłoś naruszenie
                                      zamknij
                                      stanislaw_stanislawowicz

                                      To że, wszyscy dojdą w końcu do porozumienia, a my za to zapłacimy to było oczywiste od początku, a to tylko kwestia czasu. Ciekawe czy jeśli bym się z którymś naszym politykiem zamienił na portfele, to czy by mówili to samo.

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          2
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            2
                                          • zgłoś naruszenie
                                          zamknij
                                          henio1956

                                          Nic o nas bez nas a teraz wszystko o nas bez nas tak postępuje polski MSZ bawić się dobrze zjeść zapić drogim winem a zapłaci podatnik to dewiza szefa MSZ

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              1
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                0
                                              • zgłoś naruszenie
                                              zamknij
                                              Więcej komentarzy - rozwiń
                                              Zasady forum
                                              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                              Pozostałe informacje