tvnpix

Rosyjska armia 20 lat za NATO. Podpatrują Polaków i Czechów

Rosyjska armia 20 lat za NATO. Podpatrują Polaków i Czechów
Foto: US Government Rosyjska armia - zdaniem jej dowódcy szokująco zacofana

- Nauka wojenna i armia Rosji zostały daleko w tyle za wiodącymi krajami Zachodu - przyznaje szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Na posiedzeniu Akademii Nauk Wojennych gen. Nikołaj Makarow podkreślał, że Rosja przespała burzliwy rozwój nowych form i sposobów prowadzenia wojny w ostatnich 20 latach. Zmianie tego stanu rzeczy służy realizowana od dwóch lat reforma armii. Gen. Makarow przyznał, że pewne rozwiązania, zwłaszcza jeśli chodzi o kwestię żołnierzy kontraktowych, Rosja podpatruje u członków NATO, m.in. Polski i Czech.

- W tym czasie, gdy cały świat rozwijał technologie kosmiczne, systemy informacyjne, masowo kupował broń, u nas stawiano na masową armię i zakup w rodzimej zbrojeniówce przestarzałego sprzętu - grzmiał gen. Nikołaj Makarow.

Wiodące armie świata, wg generała, przeszły od wielkich sztabowych działań liniowych wielomilionowych armii do obrony manewrowej nowej generacji wyłącznie profesjonalnie przygotowanych sił zbrojnych.

Słabość rodzimego uzbrojenia

Od pewnego czasu krytyka pod adresem przestarzałego modelu armii płynie z różnych kierunków, nawet z Kremla. Ale najbardziej krytyczni są sami generałowie.

W marcu dowódca sił lądowych gen. Aleksandr Postnikow stwierdził na posiedzeniu komitetu obrony i bezpieczeństwa Rady Federacji (wyższa izba parlamentu), że nowe rodzaje uzbrojenia produkowane w Rosji przegrywają z systemami przeciwpancernymi, artylerią i bronią strzelecką produkowanymi w krajach NATO i w Chinach.

Rosyjski T-90 (Wikipedia)

Jako przykład, generał podał nowy czołg T-90, będący modyfikacją sowieckiego T-72. Co gorsza, mówił Postnikow, czołg jest też drogi. Kosztuje 118 mln rubli. Według generała, za taką sumę można by kupić 3 niemieckie Leopardy, technicznie nie gorsze od T-90.

Kontrakty zamiast poboru

Decyzję o reformach podjęto po wojnie z Gruzją w 2008 roku. Jednym z głównych założeń jest zmniejszenie udziału żołnierzy poborowych w armii docelowo do 10-15 proc. stanu osobowego sił zbrojnych. Zwiększy się za to liczba żołnierzy kontraktowych.

- Na przykład, w siłach zbrojnych Czech jest tylko 10-15 proc. poborowych - powiedział gen. Makarow, nie ukrywając, że w tej sprawie Rosja będzie się wzorowała na krajach NATO.

Zwiększenie liczby żołnierzy kontraktowych do 425 tys. "to tylko pierwszy etap". Celem reformy jest przejście na niemal w pełni armię kontraktową.

Makarow przyznał, że autorzy reformy z uwagę przyglądają się rozwiązaniom w armiach Polski, Czech i Bułgarii. - Żołnierz kontraktowy sił zbrojnych Polski dostaje dziś miesięcznie 1,1 tys. dolarów, z czego 700 dolarów - za służbę, a 300-400 dolarów - na cele mieszkaniowe. W Czechach żołnierz kontraktowy dostaje 700 dolarów. Oprócz tego 500 dolarów na cele mieszkaniowe. My także dążymy do osiągnięcia takiego poziomu - powiedział szef Sztabu Generalnego.

Mniejsza armia, więcej oficerów

Po posiedzeniu kolegium Ministerstwa Obrony 18 marca, minister Anatolij Sierdiukow ogłosił, że zredukowana zostanie łączna liczebność armii rosyjskiej, a jednocześnie w jej szeregach wzrośnie liczba żołnierzy kontraktowych.

Do 2012 roku siły zbrojne Rosji mają się zmniejszyć z 1,2 mln do 1 mln ludzi. Blisko połowa z nich będzie na kontrakcie.

Ważnym elementem reformy będzie zwiększenie korpusu oficerskiego ze 150 tys. do 220 tys. To konieczne dla podniesienia poziomu wyszkolenia armii i lepszego wykorzystania nowych technologii. - To nowe rodzaje wojska, które teraz budujemy, m.in. obrona powietrzno-kosmiczna, i właśnie dla nich potrzeba nowych oficerów - powiedział Makarow.

Prawdziwe pożegnanie z Armią Czerwoną

Warto przy tym pamiętać, że reforma armii rosyjskiej to nie tylko zmiana liczebności i struktury osobowej. To także rozbudowa sił specjalnych, nadanie im zdecydowanie większej mobilności, odejście od koncepcji wielkiej wojny frontowej do działań o skali regionalnej.

To także przezbrojenie oraz - co chyba najważniejsze - zmiana systemu dowodzenia. Przejście od modelu korpusowo-dywizyjnego do brygadowego (także wzory zachodnie) to największa zmiana w rosyjskiej armii od czasów rewolucji bolszewickiej i wojny domowej.

//gak/k

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje