tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Zaginęła dekadę temu, nadal jej szukają. Nie wiedzą, czy żyje

Trzyletnia Madeleine McCann zaginęła z portugalskiego kurortu niemal dekadę temu, ale nadal nie wiadomo, co się z nią stało, ani nawet czy żyje. Poszukiwania dziewczynki kosztowały brytyjskich podatników już ponad 11 milionów funtów. Policja oświadczyła, że być może nigdy nie uda się rozwiązać tej zagadki.

Dziewczynka zginęła z hotelowego pokoju w portugalskim kurorcie Praia da Luz 3 maja 2007 roku. Jej rodzice położyli ją spać, a sami wyszli na kolację ze znajomymi do pobliskiej restauracji.

Pomimo poszukiwań na olbrzymią skalę, wieloletniego śledztwa i zainteresowania mediów na całym świecie, nadal nie wiadomo, co się z nią stało.

- To przykre, ale śledczy nie mogą być w stu procentach skuteczni - powiedział Mark Rowley z londyńskiej Metropolitan Police. Dodał, że nie ma rozstrzygających dowodów na to, czy Madeleine żyje, czy jest martwa.

- Zrobimy wszystko, co możemy, żeby odpowiedzieć, co stało się Madeleine. Chciałbym powiedzieć, że całkowicie to wyjaśnimy, ale niewielka liczba spraw niestety nigdy nie zostaje wyjaśniona.

Rodzice dziewczynki Kate i Garry McCann oświadczyli, że 10. rocznica zaginięcia Madeleine jest "przerażającym wyznacznikiem czasu, wykradzionego czasu".

"Dwa stany, które najprawdopodobniej będą nam towarzyszyć przy dziesiątej rocznicy to wytrwałość i wdzięczność. Będziemy żyć dalej, próbować z całych sił, nigdy się nie poddawać i czynić najlepszym życie, jakie wiedziemy" - napisała matka Madeleine na stronie na Facebooku założonej do poszukiwania dziewczynki.

"Stresujące i bolesne będzie powracanie do starych wątków"

W ciągu 10 lat poszukiwań małej Brytyjki media podawały różne badane przez policję motywy jej zaginięcia od zakończonego tragicznie włamania po porwanie przez handlarzy dziećmi.

Małżeństwo McCannów zostało przez portugalskich śledczych wytypowanych na głównych podejrzanych, ale w 2008 roku potem oczyszczono ich z zarzutów. Zdaniem prokuratury nie było powodów, by ich podejrzewać. - Nie ma powodu do tego wracać - powiedział komisarz Rowley, pytany o portugalskie śledztwo.

McCannowie i znajomi, z którymi spędzali wieczór 3 maja 2007 roku, uzyskali wysokie odszkodowania od prasy za sugerowanie, że to oni odpowiadają za zniknięcie dziewczynki. Inny Brytyjczyk wygrał w sądzie 600 tysięcy funtów po tym, jak oskarżono go na łamach prasy o uprowadzenie Madeleine.

"W najbliższych tygodniach będziemy starać się zachować równowagę" - napisali na Facebooku McCannowie. "Stresujące i bolesne będzie powracanie do starych wątków, dezinformacji, półprawd i prawdziwych kłamstw, które będą krążyły w prasie, mediach społecznościowych i specjalnych wydaniach programów telewizyjnych" - dodali.

11 milionów funtów

Portugalska policja zamknęła swoje śledztwo w 2008 roku. Od 2011 roku brytyjska policja ponownie przygląda się sprawie po tym, jak McCannowie poprosili o pomoc premiera Davida Camerona.

W trakcie ponownego śledztwa przesłuchano 600 osób i podjęto nowe tropy, co sprawiło, że portugalska policja w 2013 roku ponownie otworzyła śledztwo. Przeszukano nieużytki niedaleko Praia da Luz i wytypowano czterech podejrzanych, których potem oczyszczono z zarzutów.

Londyńska policja wydała na poszukiwanie Madeleine 11 milionów funtów. Ostatnio dostała jeszcze 85 tysięcy funtów na opłacenie pracy czterech detektywów, którzy mają badać sprawę przez najbliższe sześć miesięcy.

- Dzisiaj dysponujemy znacznie mniejszym zespołem skupionym na niewielkiej liczbie pozostających wrażliwych wątków, które jak sądzimy są istotne - powiedział Rowley. - Jeśli nie sądzilibyśmy, że są znaczące, to nie ciągnęlibyśmy ich - dodał.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje