tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Widziałem ludzi, którzy odchodzą jak anioły". Umierający ksiądz prowadzi hospicjum

"Widziałem ludzi, którzy odchodzą jak anioły". Umierający ksiądz prowadzi hospicjum
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Ksiądz mówi, że żyje na granicy światów

Ma glejaka mózgu - nowotwór w czwartym stadium i szykuje się na śmierć. Robi to, prowadząc jednocześnie hospicjum dla chorych na raka, jakie założył. Ksiądz Jan Kaczkowski mówi, że był przy śmierci trzech tysięcy osób. - Widziałem ludzi, którzy odchodzą jak anioły - opowiada. Sam wie, że pewnego dnia nie będzie już chciał walczyć z chorobą. - Mam do tego święte prawo i nikt nie będzie mógł mnie oskarżyć o samobójstwo - tłumaczy. Materiał magazynu "Czarno na białym".

- Wiem, że to dziwnie brzmi: lubię przebywać z umierającymi, ale przysięgam, że jadę tutaj na skrzydłach. Wtedy zapominam o swoich niedomaganiach, swoich kłopotach, bo tutaj dzieje się prawdziwe życie - mówi ks. Jan Kaczkowski, założyciel hospicjum św. Ojca Pio w Pucku.

Powoli umiera i wciąż prowadzi hospicjum

Ksiądz Kaczkowski ma od urodzenia niedowład lewej części ciała i ogromne problemy ze wzrokiem. Na jedno nie widzi prawie w ogóle. Przed kilkoma laty miał nowotwór nerki, a już po założeniu hospicjum dowiedział się, że jest nieuleczalnie chory; ma raka mózgu.

- Wiedziałem, czym jest glejak i ochroniło mnie to przed jakąś potworną rozpaczą, chociaż były takie momenty, że strach łapał mnie zwierzęco za gardło - mówi. Doświadcza powolnego umierania i "wie, że jego czas się skraca", i dlatego "chce go bardzo kreatywnie wykorzystać". Nowotwór jest w czwartej fazie, która poprzedza śmierć.

- Biologiczny mechanizm śmierci znam na pamięć - mówi i opowiada o pacjentach hospicjum, z którymi spędza całą dobę. - Konający pacjenci mówią przyciszonym, matowym głosem i często pomiędzy informacjami przeplatają bardzo ważne rzeczy: "Przebacz mi" albo "Oni tu już są", mówiąc o zmarłych, którzy po nich przychodzą.

Sam przechodzi radioterapię i chemioterapię, ale "wie", że "w pewnym momencie powie stop" swojemu leczeniu, bo nie chce walczyć o życie za wszelką cenę. - Mam do tego święte prawo i nikt nie będzie mógł mnie oskarżyć o samobójstwo - tłumaczy.

O tym rodzaju walki, wyniszczającym organizm, mówi jako o "haniebnej procedurze" i namawia rodziny pacjentów chorych na nowotwory, by rezygnowały np. z reanimacji, gdy po raz kolejny ich bliscy mają "wracać" do żywych i cierpieć.

Równocześnie ks. Kaczkowski mówi jednak, że nie rozumie, jak można zdecydować się na eutanazję nie dochodząc wcześniej do momentu, w którym choroba jeszcze nie wygrała. - Nie mógłbym zrobić tego ani moim najbliższym, ani moim pacjentom. To by było egoistyczne - wyjaśnia.

- Uwielbiam żyć. Życie jest piękne, coraz bardziej ciekawe. Jestem łapczywy życia - mówi.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Dowiedz się więcej...

Komentarze (17)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Makros

Widać jak Bóg dba o swoje owieczki. Mam na myśli raka mózgu, ten facet jest wyjątkowym księdzem i człowiekiem, ma zdrowe podejście do wiary i do ludzi a i tak młodo odejdzie. Moim zdaniem albo Boga nie ma albo zwyczajnie nie ingeruje tylko się przygląda, bardziej prawdopodobne jednak to pierwsze.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      irekwj
      irekwj

      kiedy przyjdzie ten czas,
      a przyjdzie na pewno,
      nie powita nikogo blask,
      tylko dębowe drewno.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            1
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          irekwj
          irekwj

          żyć się nie boję,
          bo życie to ja,
          nie szukam urojeń,
          dużo ich w snach.
          Nie ja je wybrałem
          a nim je zakończę,
          chcę sennym ciałem
          pożegnać słońce.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                1
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              janina_frackiewicz

              Kocham zycie, nie boje sie smierci.Otarłam o nia wiele lat temu. Chyba zostałam do ``poprawki``Boje sie bólu!!!!

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  1
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Mfraszczak

                  Moi drodzy! Łatwo jest komentować cudze cierpienie jak kogoś nie dotyczy choroba, natomiast proszę mi uwierzyć, że jak przyjdzie dla kogoś osobiście lub kogoś bliskiego czas choroby i śmierć zacznie zaglądać do oczy to wtedy stajesz się zupełnie innym człowiekiem. Nie obchodzi cię nic, nic nie jest dla ciebie ważne żadne rzeczy materialne rozwiń

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      1
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      turwal

                      Widziałem reportaż.Poruszający , prawdziwy.Jestem pod wrażeniem.Dawno i daleko odszedłem od Kościoła Katolickiego. Jestem dumny z księdza Jana. Jestem pełen podziwu i uznania dla człowieka który niesie otuchę i radość innym cierpiącym. Księże Janie wyrazy uznania, szacunku dla Ciebie. Bądź dzielny .

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          2
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          agacius
                          agacius

                          Piękny reportaż. Mądry, niepatetyczny...wzruszyłam się.

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              2
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              irekwj
                              irekwj

                              każdy z metryka dostał wyrok śmierci z odroczonym - różnie- terminem wykonania. Pomyślcie o tym, poczynając te wyroki śmierci.

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    2
                                  • zgłoś naruszenie
                                  zamknij
                                  batszeba_bida
                                  batszeba_bida

                                  Bardzo wzruszający reportaż !!!

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      3
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      zamknij
                                      barbara_zofia_debelska

                                      Niesamowity ksiądz i pieknie wypowiada się o odchodzeniu na drugą stronę ....Opiekuję się obecnie chorymi i kilka osób odeszło przy mnie na drugi brzeg . Cicho spokojnie a ja nauczyłam się cenić kazdą sekundę darowana mi prze Pana Boga .

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          1
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          zamknij
                                          Więcej komentarzy - rozwiń
                                          Zasady forum
                                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                          Pozostałe informacje