SLD złożył nowy projekt ustawy ws. związków partnerskich. Będą kolejne

W piątek Sejm odrzucił w pierwszymczytaniu  trzy projekty ustawy ws. związków partnerskich
W piątek Sejm odrzucił w pierwszymczytaniu trzy projekty ustawy ws. związków partnerskich
Źródło: sxc.hu | constantin jurcut
W Sejmie jest już nowy projekt ustawy o związkach partnerskich. To odpowiedź SLD na piątkową decyzję posłów o odrzuceniu w pierwszym czytaniu trzech projektów złożonych w tej sprawie przez Sojusz, RP i PO. Pozostali autorzy również zapowiadają złożenie kolejnych projektów dotyczących związków partnerskich.

- Warto naprawić ten błąd (odrzucenie projektów ustawy o związkach partnerskich - red.), dlatego po raz kolejny składamy nasz projekt ustawy o związkach partnerskich - podkreślił rzecznik SLD Dariusz Joński. - Chcemy ułatwić życie tym kilku milionom Polaków, którzy czekają na te ustawę, chcemy zagwarantować im ich podstawowe prawa - wyjaśnił Joński.

Nie narusza konstytucji

Rzecznik SLD zapewnił, że projekt autorstwa jego partii nie narusza przepisów konstytucji, również art. 18, który stanowi, że "małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej". "My nie zmieniamy definicji małżeństwa - my po prostu wprowadzamy nową ustawę o związku partnerskim, więc nasz projekt jest zgodny z konstytucją" - przekonywał rzecznik Sojuszu.Projekt SLD jest praktycznie identyczny z jednym z odrzuconych w piątek projektów, firmowanym wspólnie przez posłów Sojuszu i Ruchu Palikota. Przeznaczony jest zarówno dla par hetero, jak i homoseksualnych.

Związek parnterski - czyli co?

Zgodnie z projektem, związek partnerski zostawałby zawarty, jeśli dwie pełnoletnie osoby jednocześnie złożyłyby przed kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego oświadczenia, że wstępują ze sobą w taki związek. Zawarcie związku nie byłoby możliwe, jeśli któryś z przyszłych partnerów pozostawałby w związku małżeńskim lub innym związku partnerskim.Ustanie związku następowałoby w razie śmierci jednego z partnerów, a także w chwili, gdy partnerzy jednocześnie przed kierownikiem USC złożą oświadczenia o jego rozwiązaniu lub po upływie 6 miesięcy od chwili wypowiedzenia związku przez jednego z partnerów.Swoje wzajemne uprawnienia lub zobowiązania o charakterze majątkowym lub osobistym partnerzy mieliby określić w umowie związku partnerskiego zawartej w formie aktu notarialnego. Jak wynika z projektu, partnerzy mogliby np. zobowiązać się do udzielania sobie wzajemnej pomocy i wsparcia w trakcie trwania związku, dochowania wierności, powstaniu wspólności majątkowej, a także przyjęciu wzajemnie względem siebie albo w stosunku do jednego partnera obowiązku alimentacyjnego powstającego z chwilą rozwiązania związku partnerskiego.Każdy z partnerów - chyba, że postanowiono by inaczej - zachowałby zarówno majątek nabyty przed zawarciem związku, jak i nabyty później.

Prawo do wspólnego rozliczania się z PIT

Jak wynika z uzasadnienia projektu, partnerzy byliby uprawnieni m.in. do wspólnego rozliczania się z podatku PIT, dziedziczenia po sobie jak małżonkowie, uzyskania zabezpieczenia społecznego po zmarłym partnerze i do wstąpienia po nim w stosunek najmu lokalu mieszkalnego. Uzyskiwaliby również możliwość wzięcia urlopu opiekuńczego w celu sprawowania opieki nad chorym partnerem, prawo do korzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej w ramach NFZ, oraz prawo do ubiegania się o rentę rodzinną po zmarłym partnerze.Projekt SLD daje ponadto prawo do pochowania zmarłego partnera i odmowy składania zeznań w postępowaniu cywilnym, karnym, administracyjnym i podatkowym. Te kwestie regulują z kolei złożone razem z projektem ustawy o związku partnerskim przepisy wprowadzające do tej ustawy.

Negocjacje nad treścią

Również autor projektu PO ws. związków partnerskich Artur Dunin planuje już ponowne złożenie projektu ustawy o umowie związku partnerskiego, który w piątek odrzucił Sejm, m.in. głosami 46 jego partyjnych kolegów. Jak powiedział, już w przyszłym tygodniu ma zamiar rozmawiać na ten temat z władzami klubu Platformy.

- Trzeba kuć żelazo póki gorące - podkreślił Dunin. - Chciałbym się spotkać z przewodniczącym Rafałem Grupińskim, wiceprzewodniczącą Małgorzatą Kidawą-Błońską, a także panią minister (pełnomocnik rządu ds. równego traktowania) Agnieszką Kozłowską-Rajewicz, żeby się zorientować czy mają jakieś sugestie tak, by zwiększyć szanse na akceptację projektu - powiedział Dunin.

Nie wykluczył, że mógłby zmienić pewne zapisy swej propozycji, gdyby gwarantowało to przychylność sceptycznie nastawionych do inicjatywy posłów Platformy.

- Pojawiły się takie sugestie, niestety już po głosowaniu, że może by wykreślić zapis o możliwości zawierania związku w Urzędzie Stanu Cywilnego, by można było tego dokonać wyłącznie u notariusza - zaznaczył autor propozycji PO.

Jak jednak dodał, o tym, czy ostatecznie zdecyduje się na modyfikację zapisów projektu, zawyrokuje po rozmowach z Kozłowską-Rajewicz i władzami klubu PO.

Będzie nowy projekt

Kidawa-Błońska przyznała w poniedziałek, że Platformę czekają rozmowy o tym, co dalej po piątkowych głosowaniach.

- Rzeczywiście, musimy jeszcze raz przeprowadzić rozmowę w klubie, szczególnie z tymi posłami, którzy nie chcieli zaakceptować tego projektu i zastanowić się, co dalej, czy coś trzeba zmienić w tym projekcie, czy nie - powiedziała wiceszefowa klubu PO. Zapewniła, że Platforma nie wycofa się z tematu związków partnerskich.

Bez podziału na płeć

Odrzucony w piątek projekt Dunina ustawy o umowie związku partnerskiego zakładał, że dwie osoby - hetero- lub homoseksualne - mogłyby zawrzeć przed notariuszem, albo przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego umowę związku partnerskiego.

Projekt regulował też m.in.: kwestie dziedziczenia, wspólnego zaciągania kredytów oraz obowiązku alimentacyjnego.

W projekcie PO zapisano prawo dostępu do informacji medycznej o partnerze oraz prawo decydowania o pochówku. Partner - jako osoba najbliższa - podobnie jak małżonek będzie mógł odmówić zeznań w charakterze świadka.

Projekt wprowadza trzyletni obowiązek alimentacyjny "w wysokości odpowiadającej usprawiedliwionym potrzebom" w sytuacji, gdyby jeden z partnerów - w wyniku rozwiązania umowy - "znalazł się w niedostatku".

Inicjatywę dotyczącą związków zapowiedział też w poniedziałek rzecznik klubu Ruchu Palikota Andrzej Rozenek.

Autor: zś, mon/bgr/k/ja / Źródło: PAP

Czytaj także: