tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Jedzenie zza płotu, czyli tajemnicza budka przy trasie S8

Jedzenie zza płotu, czyli tajemnicza budka przy trasie S8
Foto: TVN24 | Video: TVN24 Wrocław Materiał programu "Polska i Świat"

Tajemnicza budka przy trasie S8 między Łodzią a Wrocławiem. Chodzi punkt gastronomiczny serwujący hot dogi. Żeby dostać poczęstunek, nie wystarczy jednak zatrzymać się na postoju. Najpierw trzeba się do budki dostać, ponieważ jedzenie podawane jest przez ogrodzenie. Materiał programu "Polska i Świat".

Na trasie ekspresowej S8, pomiędzy Wrocławiem a Łodzią, na odcinku 140 kilometrów nie ma ani jednej stacji paliw. Na parkingu w okolicach Zduńskiej Woli, w miejscowości Paprotnia, znajduje się tajemnicza budka gastronomiczna. Nie można do niej bezpośrednio dojść, bo znajduje się za ogrodzeniem postoju drogowego.

W tym „swojskim fast foodzie” można się posilić m.in.: żurkiem, kubeczkiem drobiowym lub hot dogiem. - Najważniejsze, że kierowcy nie będą głodni - mówi szef baru i pomysłodawca, Andrzej Dondziło.

"W mojej opinii bardzo śmiesznie"

- Wyszło, sam nie wiem, tak spontanicznie. Byłem kierowcą ciężarówki przez dłuższy okres czasu i znam potrzeby rynku - dodaje Dondziło. Na pytanie, czy nie uważa, że śmiesznie wygląda podawanie zamówienia przez płot, z uśmiechem na ustach odpowiada: - W mojej opinii bardzo śmiesznie.

Drogowcy planują budowę stacji paliw w tym miejscu, szukają inwestora. Konkurencja zza płotu im nie przeszkadza, tym bardziej, że nie wpływa na bezpieczeństwo ruchu.

- Nie mam informacji, żebyśmy mieli jako zarządca interweniować - powiedział Jan Kryński z GDDKiA. - Nie jest to w pasie drogi, czyli na terenie, którym zarządzamy - dodaje.

"Ewenement europejski", "atrakcja turystyczna"

Reakcje kierowców zatrzymujących się na postoju drogowym, który sąsiaduje z budką, są różne. - Przecież wycieczki zagraniczne, różni ludzie tędy przejeżdżają, to tak "średnio" wygląda, że jedzenie podawane jest przez płot - ocenił jeden z kierowców.

Sam pomysłodawca określa swój bar jako atrakcję turystyczną. - Przyjeżdżają i podziwiają jako pewnego rodzaju ewenement europejski. Przede wszystkim zatrzymują się Niemcy i robią sobie zdjęcia przy płocie - opowiada szef gastronomii.

Według przepisów droga ekspresowa musi być dokładnie ogrodzona, dlatego nie można zrobić przejścia do baru.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (4)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
ta_deo
ta_deo

Brawa za pomysłowość ... niech tylko któremuś urzędnikowi nie przyjdzie do głowy zakazania takiego handlu . Jeżeli na tym odcinku nie ma żadnej stacji benzynowej to może to jest pomysł na rozwiązanie problemu ....przez tą siatkę "pistolet" dystrybutora tez się zmieści.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      SKIDD
      SKIDD

      Bo jak się kradło przy budowaniu autostrad, to nie było czasu na wymyślenie żeby wpisać do umowy obowiązkowe wybudowanie minimalnej liczby stacji paliw i miejsc obsługi podróżujących.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          2
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            2
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          teraja1

          Masz na mysli WSI ?

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Zasady forum
              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

              Pozostałe informacje

              Serwis
              RIO 2016