Nieznany i nieudany zarzut dla Macierewicza za likwidację WSI. Minister sprawiedliwości: absurdalne umorzenie


Prokurator Krzysztof Kuciński chciał ogłosić Antoniemu Macierewiczowi zarzut ujawnienia prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu tajnych informacji z działań WSI – ujawnia dziennikarz śledczy portalu tvn24.pl. Nie zgodzili się z tym jego przełożeni z warszawskiej Prokuratury Apelacyjnej i prokuratury generalnej. Kuciński zrezygnował, a inny prokurator umorzył śledztwo. Dlaczego nie pociągnięto do odpowiedzialności wiceszefa PiS?

Kuciński prowadził sprawę od 2009 do jesieni 2013 roku (śledztwo zaczęło się w 2007 r. w warszawskiej Prokuraturze Okręgowej). Planował ogłoszenie wielu zarzutów byłemu przewodniczącemu Komisji Weryfikacyjnej WSI. Chodziło głównie o przekroczenie uprawnień przez Macierewicza jako przewodniczącego komisji, podanie nieprawdziwych informacji w raporcie, fałszerstwo intelektualne w raporcie, czy ujawnienie informacji niejawnych o operacjach WSI.

Oprócz tego tvn24.pl ustalił, że prokurator chciał też postawić zarzut Macierewiczowi za to, że pokazał raport prezydentowi.

Zdaniem Kucińskiego, Macierewicz podał w raporcie z likwidacji WSI więcej informacji niż przewidywała to ustawa z 9 czerwca 2006 roku (mówiąca m.in. o likwidacji WSI i weryfikacji jej działań i sporządzeniu raportu).

Prokurator uważał, że Macierewicz zawarł w raporcie informacje objęte tajemnicą, których - zdaniem Kucińskiego - nie mógł ujawnić prezydentowi.

Narada w prokuraturze

W połowie października 2013 roku w Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie odbyła się narada. Prokuratorzy nadzorujący pracę Kucińskiego (m.in szefowie PA w Warszawie, naczelnik Wydziału V ds Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji) zakwestionowali ten zarzut.

Argumentowali: Prezydent z racji zajmowanego stanowiska ma dostęp do tajnych informacji, chociażby przez fakt, że w Kolegium do Spraw Służb Specjalnych prezydent ma swojego przedstawiciela, który ma dostęp do informacji niejawnych. Nie chcieli także, by Kuciński po raz trzeci wysyłał do Andrzeja Seremeta, prokuratora generalnego wniosek o uchylenie immunitetu poselskiego Macierewiczowi.

Uważali, że koncepcja Kucińskiego nie obroni się w sądzie.

Seremet: Macierewicz nie był funkcjonariuszem publicznym

Takie same argumenty miał wcześniej prokurator generalny. Seremet od początku twierdził, że nie doszło do przestępstwa, bo Macierewicz jako przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej nie był funkcjonariuszem publicznym, a raport z działalności komisji nie jest dokumentem wg art. 271 kodeksu karnego.

Przepis ten mówi, że "funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5".

Prokurator generalny dwukrotnie z tych dwóch powodów odmówił skierowania wniosku do Sejmu.

"Chcę wysłać trzeci wniosek"

28 października, niecałe dwa tygodnie po naradzie, Kuciński napisał pismo do szefa Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie.

Stwierdzał, że mimo ostatniej narady jest pewny swojego stanowiska i chce wysłać kolejny - trzeci już - wniosek o uchylenie immunitetu obecnemu wiceprezesowi PiS.

Jednocześnie napisał, że rozbieżności między nim, a nadzorującymi jego postępowanie, a także ataki prawicowych komentatorów w mediach powodują, że może narazić się na zarzuty braku bezstronności i prosi o odebranie mu sprawy.

Wniosek został przyjęty.

Rozmawialiśmy o tej sprawie z prokuratorami, którzy współpracowali z Kucińskim. Przyznawali, że prokurator był "zbyt zdeterminowany" i do sprawy Macierewicza odnosił się "bardzo osobiście".

Prokurator wraca z Prokuratury Generalnej

W listopadzie sprawę przejął nowy prokurator – Leszek Stryjewski, także z warszawskiej Prokuratury Apelacyjnej.

Co ciekawe, od marca do sierpnia 2013 roku był on oddelegowany do Prokuratury Generalnej. Następnie przedłużono mu delegację jeszcze o dwa miesiące, do końca października. Stryjewski zatem przez osiem miesięcy pracował w PG, w Departamencie Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji – tym samym, który nadzorował śledztwo ws. Macierewicza i likwidacji WSI.

Po dwóch miesiącach od powrotu do PA (30 grudnia) Stryjewski umorzył śledztwo ws. Macierewicza. Podzielił argumenty, których wcześniej użył Seremet do odrzucenia wniosków o uchylenie immunitetu posłowi PiS.

Czy praca w PG mogła mieć na to wpływ?

Zbigniew Jaskólski, rzecznik warszawskiej apelacji mówi tylko: - Decyzja o przedłużeniu delegacji nie miała jakiegokolwiek związku ze zmianą prowadzącego śledztwo, bowiem jego poprzedni referent wystąpił o wyłączenie ze sprawy 28 października, a zatem dwa miesiące po ustaleniu okresu delegacji w Prokuraturze Generalnej prokuratora Stryjewskiego.

Minister sprawiedliwości twierdzi jednak, że rezygnacja Kucińskiego nie jest normalną sytuacją.

- Losy tego śledztwa, rezygnacja prokuratora, który chciał ogłaszać zarzuty Macierewiczowi i przejęcie sprawy przez prokuratora, który wraca z Prokuratury Generalnej są zagadkowe. Ta sytuacja pokazuje także, że prokurator generalny gdy chce, ma bardzo duże możliwości działania, większe niż sam twierdzi - mówi tvn24.pl Marek Biernacki.

"Bardzo zachowawcze"

Podobnie twierdzi w rozmowie z nami profesor Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości. - Wydaje się, że stanowisko prokuratury umarzającej postępowanie w sprawie pana Macierewicza jest bardzo zachowawcze - powiedział portalowi tvn24.pl.

Innego zdania jest mec. Dariusz Pluta, specjalista z zakresu prawa karnego. - Prokuratura nie miała wyjścia. Macierewicz nie był funkcjonariuszem publicznym. Inne stanowisko byłoby sprzeczne z orzecznictwem Sądu Najwyższego - uważa znany prawnik.

To nie funkcjonariusz publiczny?

Stryjewski na str. 97 uzasadnienia umorzenia śledztwa ws. Macierewicza napisał:

"Podstawowe znaczenie dla określenia odpowiedzialności Antoniego Macierewicza (...) ma jednak ustalenie, czy pełniąc funkcję przewodniczącego Komisji Weryfikacyjnej spełniał kryteria niezbędne do przyjęcia, że można mu przypisać znamię funkcjonariusza publicznego".

Doszedł do wniosku, że Macierewicz był tylko "osobą pełniącą funkcję publiczną". A to nie pozwoliło na ogłoszenie mu zarzutu przekroczenia obowiązków służbowych.

Macierewicz byłby funkcjonariuszem publicznym, gdyby prokuratura uznała, że Komisja Weryfikacyjna jest "inną instytucją" państwową.

Stryjewski powołał się na stanowisko Sądu Najwyższego, który stwierdził, że pojęcie "inna instytucja państwowa" obejmuje swoim zakresem urzędy poza jednostkami organizacyjnymi administracji państwowej (np. ZUS, KRUS, NBP, PAN).

Prokurator przyjął więc, że komisja była "innym organem państwowym".

Jednak nawet wtedy nie uznał Macierewicza za funkcjonariusza publicznego. Powołał się na kodeks karny, który mówi, że w przypadku "innego organu państwowego" funkcjonariuszem publicznym jest tylko pracownik takiego organu.

Zaś polityk PiS - zdaniem prokuratury - nie był zatrudniony w Komisji Weryfikacyjnej.

Ustawa likwidująca WSI nie mówi nic o zatrudnieniu członków komisji w komisji. Dostawali oni tylko diety i zwrot kosztów. Macierewicz został zaś "wyznaczony" przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego z grona członków komisji na jej przewodniczącego.

Sąd podziela zdanie Kucińskiego i Szeskiej

Inne zdanie miał prokurator Kuciński oraz prokurator Katarzyna Szeska (była rzecznik nieistniejącej już Prokuratury Krajowej), która wtedy razem z nim prowadziła śledztwo. Ich zdanie podzielił Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieście.

21 grudniu 2012 roku Kuciński i Szeska umorzyli część śledztwa - wątek członków komisji.

Stwierdzili oboje, że nie byli oni pracownikami "innego organu państwowego". Ale jednocześnie napisali że wobec Macierewicza można przyjąć konstrukcję, że pełnił on rolę kierowniczą w "innej instytucji państwowej" i wobec tego był funkcjonariuszem publicznym.

Na to umorzenie zażalenie złożyli pokrzywdzeni w tym śledztwie – pomówieni w raporcie o współpracę z WSI.

Nie chcieli się zgodzić na to, że członkowie komisji nie odpowiedzą za przygotowanie raportu.

21 sierpnia 2013 roku te zażalenia rozpatrzył Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia. Zgodził się z umorzeniem śledztwa w sprawie członków komisji.

I jednocześnie przyznał rację Kucińskiemu i Szeskiej, że przy uznaniu komisji za "inną instytucję państwową" Macierewicza można uznać za funkcjonariusza publicznego.

Szykował trzeci wniosek

Jak dowiedział się portal tvn24.pl stanowisko śródmiejskiego sądu było powodem, dla którego Kuciński chciał skierować trzeci wniosek o uchylenie immunitetu Macierewiczowi.

Uzasadnienie sądu przytoczył Stryjewski w swojej grudniowej decyzji o umorzeniu całego śledztwa:

"Sąd stwierdził, że jedyną osobą, której można przypisać status funkcjonariusza państwowego jest przewodniczący komisji weryfikacyjnej jako osoba zajmująca stanowisko kierownicze w innej instytucji państwowej (...) powielając w tym zakresie stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia o częściowym umorzeniu śledztwa".

Prokuratura gani swoich prokuratorów

Skoro tak, to dlaczego prokurator Stryjewski tak, jak Kuciński i Szeska oraz sąd nie stwierdził, że Macierewicz jest funkcjonariuszem publicznym?

- Zapatrywania prawne autorów (Kucińskiego i Szeskiej - przyp. red.) postanowienia o częściowym umorzeniu śledztwa z 21 grudnia, iż komisja weryfikacyjna była "organem państwowym, organem władzy wykonawczej", a następnie, w odniesieniu do jej przewodniczącego - "inną instytucją państwową" ostać się nie mogą. W tym sensie uznano, iż zaakceptowanie takiego stanowiska świadczyłoby o "instrumentalnym traktowaniu statusu Komisji Weryfikacyjnej" - napisał do nas prokurator Jaskólski, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej.

Z takim stanowiskiem nie zgadza się Janusz Kaczmarek, były prokurator, a obecnie adwokat: - Macierewicz był osobą zajmującą kierownicze stanowisko w instytucji państwowej, czyli komisji o szeroko zakrojonych kompetencjach. W konsekwencji był on funkcjonariuszem publicznym i mógłby być pociągnięty do odpowiedzialności – mówi były szef MSWiA.

"Absurdalne uzasadnienie"

To nie wszystko. Inne sądy - w przeciwieństwie do prokuratury - także uznawały, że Macierewicz był funkcjonariuszem publicznym.

Opisani przez Macierewicza znani biznesmeni, dziennikarze, a także byli funkcjonariusze WSI wytaczali procesy Skarbowi Państwa, a także samemu politykowi PiS za podanie nieprawdy w raporcie. Sądy cywilne, które rozpatrywały ich sprawy przyznawały, że Macierewicz był "funkcjonariuszem publicznym".

Tak było np. w przypadku procesu wytoczonego Macierewiczowi przez Mariusza Waltera, założyciela telewizji TVN. W kwietniu warszawski Sąd Okręgowy oddalił powództwo. Sam Macierewicz wydał wtedy oświadczenie, w którym zacytował ustne uzasadnienie sądu, w którym nazwano go "funkcjonariuszem publicznym":

„Raport, jak wskazał Sąd, korzysta z praw dokumentu urzędowego i ma przymiot prawdziwości treści w nim przytoczonej. Pozwany wykonywał swoje obowiązki jako funkcjonariusz publiczny i miał umocowanie dla swojego działania w ustawie z dnia 9 czerwca 2006 r. (...)".

Oznacza to, że sędziowie inaczej niż prokuratura oceniały status prawny Macierewicza jako przewodniczącego Komisji Weryfikacyjnej.

Uznanie go za funkcjonariusza publicznego nie miało dużego znaczenia dla spraw cywilnych, ale było kluczowe dla sprawy karnej, prowadzonej przez prokuraturę.

- Uzasadnienie umorzenia śledztwa jest absurdalne w świetle szeregu uzasadnień sądów w sprawach cywilnych z powództwa pokrzywdzonych raportem Macierewicza - uważa minister Biernacki.

Warszawska Prokuratura Apelacyjna twierdzi, że przeanalizowano "znaczną część" postępowań cywilnych ws. raportu i Macierewicza. - Inny jest zakres odpowiedzialności w prawie cywilnym, a inny w prawie karnym. Nie każde bezprawne działanie skutkuje odpowiedzialność karną, a tylko takie, które wyczerpuje znamiona konkretnego przestępstwa - odpowiada Jaskólski.

Dokument (nie)państwowy

Innym argumentem przeciwko stawianiu zarzutów Macierewiczowi było uznanie, że raport komisji nie jest dokumentem w rozumieniu art. 271 kodeksu karnego. Przypomnijmy, że przepis ten mówi, że "funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5".

Nie dość, że prokurator Stryjewski uznał, że Macierewicz nie jest funkcjonariuszem publicznym, to stwierdził, że raport nie zawierał "okoliczności mających znaczenie prawne".

Sądy cywilne w sprawach wytoczonych Macierewiczowi i Skarbowi Państwa stwierdzały, że raport jest "dokumentem urzędowym".

- Wszystkie decyzje komisji weryfikacyjnej miały charakter oficjalny i urzędowy, zaś materialne ślady tej działalności posiadają znaczenie dokumentów urzędowych. Taki charakter nosi również końcowy raport. Dodatkowo dokument ten poprzez jego publikację w Monitorze Polskim uzyskał rangę oficjalnego dokumentu państwowego – krytykuje stanowisko warszawskiej apelacji były zastępca prokuratora generalnego Kazimierz Olejnik, obecnie wykładowca w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury.

W uzasadnieniu umorzenia Stryjewski podkreślał, że raport "nie jest dowodem prawa, ani też stosunku prawnego".

Prokuratorowi chodziło o to, że np. na podstawie tego dokumentu nie zwolniono nikogo z WSI (zrobiono to wcześniej), czyli ten dokument nie wpłynął na rozwiązanie stosunku pracy. Miał on tylko znaczenie prawne dla pokrzywdzonych jako dowód na pomówienie.

Kuciński: Raport to dokument państwowy

Kuciński inaczej interpretował tę kwestię. Uważał, że raport ma znaczenie prawne wg art 271 kk, bo na jego podstawie pokrzywdzeni dochodzą swoich praw w sądzie, a Skarb Państwa wypłaca im odszkodowanie. Sumy te przekroczyły już 1 mln zł.

- Prawo w Polsce stanowi, a przynajmniej powinno stanowić jednolity i spójny system. Jeżeli więc w sprawach cywilnych od wielu już lat państwo polskie płaci odszkodowania za szkody wyrządzone przez jego byłego funkcjonariusza Macierewicza, to niewątpliwie ten funkcjonariusz w sprawie karnej powinien ponieść odpowiedzialność za swoje uczynki z przeszłości. W przeciwnym razie dojdziemy do swoistej schizofrenii prawnej, w ramach której nikt nie będzie wiedział jaki jest zakres jego obowiązków i odpowiedzialności. Rozbieżne decyzje prokuratury podejmowane w tym zakresie wprost do tego zmierzają – komentuje Olejnik.

Seremet mógł zawalczyć?

Kaczmarek i Olejnik twierdzą, że zarówno prokuratorowi generalnemu jak i warszawskiej apelacji zabrakło chęci podjęcia ryzyka. Twierdzą, że dopiero skierowanie aktu oskarżenia wobec Macierewicza mogłoby dać sądowi możliwość rozstrzygnięcia wszystkich wątpliwości prawnych, a także skierowania zapytania do Sądu Najwyższego.

Dlaczego prokurator generalny tak nie postąpił w tej sprawie? Nasi rozmówcy nie chcą tego oceniać.

Prokurator generalny do momentu publikacji tego materiału nie odpowiedział na pytania o to, dlaczego twierdził, że Macierewicz nie był funkcjonariuszem publicznym, a raport nie był dokumentem podnoszącym "okoliczności mające znaczenie prawne".

W PONIEDZIAŁKOWEJ "KROPCE NAD I" W TVN24 O GODZ. 20 - B. CZŁONEK KOMISJI WERYFIKACYJNEJ WSI BARTOSZ KOWNACKI I B. SZEF MSWiA RYSZARD KALISZ.

Autor: Maciej Duda (m.duda2@tvn.pl), dziennikarz śledczy tvn24.pl, współpraca Klaudia Derebecka / Źródło: tvn24.pl

Pozostałe wiadomości

Prezydent Andrzej Duda nie podpisał nowelizacji ustawy o antykoncepcji awaryjnej, zakładającej dostęp do tabletki "dzień po" bez recepty dla osób powyżej 15. roku życia. Jako pierwsza o decyzji prezydenta poinformowała Arleta Zalewska z "Faktów" TVN. Ministra zdrowia Izabela Leszczyna informowała wcześniej, że ma na taką ewentualność przygotowany "plan B".

Prezydent zawetował ustawę w sprawie tabletki "dzień po"

Prezydent zawetował ustawę w sprawie tabletki "dzień po"

Źródło:
TVN24.pl

Na Wielkiej Wyspie Braila w delcie Dunaju znaleziono fragmenty, które prawdopodobnie pochodzą z obiektu powietrznego - poinformowało rumuńskie ministerstwo obrony. Wojsko bada, czy był to dron, który mógł zostać zestrzelony w czasie ataku Rosjan na Ukrainę.

Rumunia. W pobliżu granicy z Ukrainą znaleziono fragmenty drona

Rumunia. W pobliżu granicy z Ukrainą znaleziono fragmenty drona

Źródło:
PAP, g4media

Ścięty pień przygniótł grupę przedszkolaków podczas wycieczki do nadleśnictwa Klęskowo w Szczecinie. Do szpitala trafiło czworo dzieci, są na obserwacji. - Drzewo zostało ścięte rok temu. Pień był odsunięty od szlaku turystycznego. Prawdopodobnie dzieci na niego weszły i wtedy się osunął - wyjaśnia nadleśniczy.

Ścięty pień przygniótł grupę przedszkolaków. Wstępne przyczyny wypadku

Ścięty pień przygniótł grupę przedszkolaków. Wstępne przyczyny wypadku

Aktualizacja:
Źródło:
TVN24, tvn24.pl

Kandydatka na radną stwierdza, że "polityka nie powinna wyglądać jak smutny starszy pan" i na cukierkowej grafice życzy smacznej kawusi, prosząc o głosy wyborców. Nie ona jedna. Ubiegający się o urząd fotografują się z jeżami, surykatkami i końmi, prezentują rekwizyty lub nagie torsy. Czasem rymują, stają na głowie lub sięgają po humor fekalny. Wyścig po fotel w samorządzie zaczyna się od wyścigu o zapadnięcie w pamięć wyborcom. 

Kawusia, siku i stawianie na dwójkę. Walczą o głosy częstochowskim rymem i photoshopem

Kawusia, siku i stawianie na dwójkę. Walczą o głosy częstochowskim rymem i photoshopem

Źródło:
tvn24.pl

18-latek zmarł w szpitalu na skutek obrażeń odniesionych w wypadku, do którego doszło w nocy z czwartku na piątek na ulicy Budowlanych w Opolu. Mężczyzna nie reagował na polecenia policjantek. W pewnym momencie przyśpieszył, rozpędzając auto do 200 kilometrów na godzinę. Kierujący stracił jednak panowanie nad pojazdem i uderzył w słup. Siła uderzenia była tak duża, że auto rozpadło się na kawałki.

"Ominął radiowóz i rozpędził się do 200 kilometrów na godzinę". Uderzył w słup, 18-latek nie żyje

"Ominął radiowóz i rozpędził się do 200 kilometrów na godzinę". Uderzył w słup, 18-latek nie żyje

Źródło:
tvn24.pl

"Pobór wraca?", "od piątku wraca obowiązkowa służba wojskowa", "rządzący mają dla nas niespodziankę" - alarmują internauci od kilku dni. Rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej dotyczące obowiązkowej zasadniczej służby wojskowej wykorzystano do rozpowszechniania fałszywych informacji i wprowadzających w błąd komentarzy. Wyjaśniamy, o co w nim chodzi.

"Po cichu, w Wielki Piątek" przywracają obowiązkową służbę wojskową? To fejk

"Po cichu, w Wielki Piątek" przywracają obowiązkową służbę wojskową? To fejk

Źródło:
Konkret24

Sześć osób, które wpadły do wody po zawaleniu się mostu w Baltimore, było imigrantami z Ameryki Łacińskiej, którzy przybyli do USA, szukając lepszego życia. Pracowali jako robotnicy, a w chwili wypadku wykonywali prace remontowe na moście. Przedstawiciele społeczności Latynosów z miasta zwracają uwagę, że ofiary tragedii wykonywały ciężką pracę, której nikt inny nie chce wykonywać.

Zginęli wskutek zawalenia się mostu w Baltimore. "Wykonywali prace, których inni nie chcą wykonywać"

Zginęli wskutek zawalenia się mostu w Baltimore. "Wykonywali prace, których inni nie chcą wykonywać"

Źródło:
Reuters, CNN, Guardian, CBS News

Ponad sto osób trafiło do szpitali w Japonii po spożyciu suplementu diety wytworzonego na bazie beni koji - ryżu fermentowanego z czerwonymi drożdżami. Zmarło pięć osób, ale resort zdrowia w Tokio ostrzegł, że liczba zgonów może jeszcze wzrosnąć.

Pięć osób zmarło po spożyciu suplementu diety w Japonii

Pięć osób zmarło po spożyciu suplementu diety w Japonii

Źródło:
PAP

Inflacja w Polsce w marcu wyniosła 1,9 procent rok do roku - podał Główny Urząd Statystyczny.

Inflacja poniżej kolejnego poziomu. Najnowsze dane

Inflacja poniżej kolejnego poziomu. Najnowsze dane

Źródło:
PAP

Wirtualna Polska dotarła do pełnej listy wejść do byłego prezesa Orlenu Daniela Obajtka i jego zastępców. Odwiedziło ich 110 obecnych parlamentarzystów, większość z nich z PiS.

Lista wejść do Obajtka. Na niej ponad stu parlamentarzystów

Lista wejść do Obajtka. Na niej ponad stu parlamentarzystów

Źródło:
Wirtualna Polska

Lewica chce walczyć z flipperami na rynku mieszkaniowym. Przedstawiciele tego ugrupowania przygotowali projekt ustawy, który przewiduje wprowadzenie wyższych stawek podatku od czynności cywilnoprawnych w przypadku mieszkań kupowanych i odsprzedawanych w krótkim czasie. - Ustawa ma doprowadzić do uregulowania i opanowania cen mieszkań w dużych miastach - mówiła w piątek w Sejmie Magdalena Biejat, wicemarszałkini Senatu.

Lewica chce wyższych podatków dla flipperów. "Ceny mieszkań oszalały"

Lewica chce wyższych podatków dla flipperów. "Ceny mieszkań oszalały"

Źródło:
tvn24.pl

1,3 mld zł uwolnionych spod sankcji – Krajowa Administracja Skarbowa odmraża środki rosyjskich firm w Polsce, które zablokowano im w 2022 roku - podaje w piątkowym wydaniu "Rzeczpospolita". Na listę sankcyjną od 26 kwietnia 2022 r. są wpisywane działające w Polsce rosyjskie firmy lub te z rosyjskim kapitałem o strategicznym znaczeniu dla Federacji Rosyjskiej lub takie, które zagrażają integralności Ukrainy bądź produkują surowce objęte zakazami.

Rosyjskie fortuny w Polsce odmrażane. Chodzi o ponad miliard złotych

Rosyjskie fortuny w Polsce odmrażane. Chodzi o ponad miliard złotych

Źródło:
PAP

Wczorajsze decyzje aresztowe w sprawie nieprawidłowości związanych z Funduszem Sprawiedliwości to efekt wielotygodniowej pracy prokuratury i służb, a nie tych przeszukań - powiedział w TVN24 minister Tomasz Siemoniak, koordynator służb specjalnych. W "Jeden na jeden" przekazał też, że ustawa o likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego jest "gotowa".

Siemoniak: Skala jest ogromna, dotyczy to wielu osób. Uważam, że to był ostatni dzwonek na działanie

Siemoniak: Skala jest ogromna, dotyczy to wielu osób. Uważam, że to był ostatni dzwonek na działanie

Źródło:
TVN24

Armia rosyjska zaatakowała Ukrainę w nocy z czwartku na piątek, używając 60 dronów Shahed i 39 rakiet. Celem były obiekty energetyczne. W środkowej i zachodniej części kraju zostały uszkodzone elektrociepłownie i elektrownie wodne. Atak trwał prawie dziewięć godzin.

Zmasowany atak Rosjan na Ukrainę. Celem obiekty energetyczne

Zmasowany atak Rosjan na Ukrainę. Celem obiekty energetyczne

Źródło:
tsn.ua, nv.ua, PAP

Ustawa o likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego jest gotowa. Spodziewam się, że przed wakacjami ten projekt będzie uchwalony - przekazał w "Jeden na jeden" w TVN24 minister Tomasz Siemoniak, koordynator służb specjalnych.

Koordynator służb specjalnych: ustawa o likwidacji CBA jest gotowa

Koordynator służb specjalnych: ustawa o likwidacji CBA jest gotowa

Źródło:
TVN24

Premier Donald Tusk stwierdził, że "wojna nie jest już pojęciem z przeszłości", "jest realna" i "możliwy jest każdy scenariusz". "Musimy mentalnie oswoić się z nadejściem nowej epoki - epoki przedwojennej. Z dnia na dzień jest to coraz bardziej widoczne" - dodał w rozmowie z europejskimi redakcjami, w tym z "Gazetą Wyborczą".

Tusk: Musimy się oswoić z nadejściem epoki przedwojennej. Możliwy jest każdy scenariusz

Tusk: Musimy się oswoić z nadejściem epoki przedwojennej. Możliwy jest każdy scenariusz

Źródło:
"Gazeta Wyborcza"

Śledczy zakończyli postępowanie w sprawie znalezionego w przepompowni ścieków ciała noworodka. - Nie ustalono rodziców dziecka - przekazała prokuratura.

Ciało noworodka w przepompowni ścieków. Koniec śledztwa

Ciało noworodka w przepompowni ścieków. Koniec śledztwa

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Pogoda na Wielkanoc 2024. Jaka aura będzie towarzyszyła nam w święta? Najnowsza prognoza pogody wskazuje, że temperatura miejscami sięgnie 25 stopni Celsjusza. Nie wszędzie ciepła pogoda pójdzie w parze z warunkami zachęcającymi do spędzania czasu na świeżym powietrzu. Mogą pojawić się burze.

Pogoda na Wielkanoc 2024. Eksplozja ciepła na święta

Pogoda na Wielkanoc 2024. Eksplozja ciepła na święta

Aktualizacja:
Źródło:
tvnmeteo.pl

Podwójne trzęsienie ziemi nawiedziło Grecję. W piątek rano w okolicach Peloponezu zanotowano wstrząsy o magnitudzie 5,7 oraz 4,0. Jak przekazały lokalne media, wibracje odczuwalne były także w Atenach.

Podwójne trzęsienie ziemi w Grecji

Podwójne trzęsienie ziemi w Grecji

Źródło:
EMSC, kathimerini.com, gr.euronews.com
Podstępne morderstwo w Pałacu Łez

Podstępne morderstwo w Pałacu Łez

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Kometa 12P/Pons-Brooks, nazywana także "Matką smoków", jest widoczna na nieboskłonie. Obiekt właśnie zbliża się do Słońca i Ziemi, a najlepszy moment na jej obserwację przypadnie w weekend. Warto wykorzystać ostatnią szansę na jej podziwianie, ponieważ na kolejną będziemy musieli poczekać ponad 70 lat.

Ostatni dzwonek na obserwację "Matki smoków"

Ostatni dzwonek na obserwację "Matki smoków"

Źródło:
PAP, ESA

Jamniki nie będą zakazane w Niemczech. Miłośnicy rasy obawiali się, że będzie to efekt ustawy zakazującej hodowli psów z "nieprawidłowościami układu kostnego". Jak wyjaśnili przedstawiciele rządu, żadna rasa nie zostanie zakazana - celem nowych przepisów będzie ukrócenie praktyk, które przyczyniały się do cierpienia zwierząt.

Jamniki uratowane. "Będą zawsze, tylko nie z łapami długości centymetra"

Jamniki uratowane. "Będą zawsze, tylko nie z łapami długości centymetra"

Źródło:
BBC, tvnmeteo.pl

Przedstawiciel Arabii Saudyjskiej będzie kierował Komisją ds. Statusu Kobiet w ONZ - poinformował w czwartek portal Daily Mail. Wiele organizacji broniących praw człowieka oprotestowało ten wybór.

Saudyjczyk będzie kierować komisją ds. kobiet. Obrońcy praw człowieka oburzeni

Saudyjczyk będzie kierować komisją ds. kobiet. Obrońcy praw człowieka oburzeni

Źródło:
PAP

43-letni mężczyzna został znaleziony martwy w nocy na ulicy, przy której mieszkał. Obrażenia wskazywały na potrącenie, ale winnego nie było. Po dwóch tygodniach od wypadku zatrzymana została 56-letnia kobieta. Jak powiedziała śledczym, była przekonana, że najechała na worek ze śmieciami.

Sądziła, że najechała na worek śmieci. Następnego dnia dowiedziała się, że zginął człowiek i nic nie zrobiła

Sądziła, że najechała na worek śmieci. Następnego dnia dowiedziała się, że zginął człowiek i nic nie zrobiła

Źródło:
tvn24.pl

W przedświątecznym tygodniu na rynku hurtowym w Broniszach jest duży ruch w handlu, ceny importowanych warzyw i owoców oraz krajowych warzyw są niższe niż przed rokiem. Droższe są krajowe pomidory malinowe, pieczarki i jabłka - mówi ekspert rynku Maciej Kmera. Krajowe warzywa są średnio tańsze o ponad 10 proc., z kolei importowane truskawki potaniały o niemal 40 proc.

Ceny warzyw i owoców w dół. Rekordzistka jest tańsza o niemal 40 procent

Ceny warzyw i owoców w dół. Rekordzistka jest tańsza o niemal 40 procent

Źródło:
PAP

W Nowym Jorku odbyło się wydarzenie, w czasie którego zbierano środki na kampanię reelekcyjną prezydenta USA Joe Bidena. Wśród kilku tysięcy osób, które towarzyszyły głowie państwa, znaleźli się dwaj byli prezydenci: Bill Clinton oraz Barack Obama. Zebrano rekordową kwotę ponad 25 milionów dolarów. Telewizja CNN nazwała wydarzenie "przejawem demokratycznej jedności". 

Obama, Clinton i gwiazdy. Spotkanie z Bidenem i rekordowa zbiórka na reelekcję

Obama, Clinton i gwiazdy. Spotkanie z Bidenem i rekordowa zbiórka na reelekcję

Źródło:
Reuters, CNN
Gówniany temat? Może uratować ci życie

Gówniany temat? Może uratować ci życie

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Dziś Wielki Piątek, jeden z najważniejszych dla katolików dni w roku, upamiętniający mękę i śmierć Jezusa na krzyżu. Tego dnia wiernych obowiązuje post ścisły - co on oznacza? Czego nie można jeść w Wielki Piątek? Od czego należy się powstrzymywać?

W Wielki Piątek wiernych obowiązuje post ścisły. Co można jeść, od czego należy się powstrzymywać

W Wielki Piątek wiernych obowiązuje post ścisły. Co można jeść, od czego należy się powstrzymywać

Źródło:
tvn24.pl, PAP

Jak postępować w przypadku znalezienia młodego ptaka lub innego młodego zwierzaka? Okazuje się, że nasza pomoc nie zawsze jest potrzebna, a niekiedy może wręcz zaszkodzić.

Nie zawsze pomoc jest potrzebna, może nawet zaszkodzić

Nie zawsze pomoc jest potrzebna, może nawet zaszkodzić

Źródło:
PAP

Stado żubrów pojawiło się na torach kolejowych w pobliżu stacji Podlesiec (woj. lubuskie). Pociąg relacji Hrubieszów - Świnoujście musiał się zatrzymać na trzydzieści minut. Nikomu nic się nie stało. Informacje i nagranie otrzymaliśmy na Kontakt24.

Żubry na torach kolejowych, pociąg musiał się zatrzymać

Żubry na torach kolejowych, pociąg musiał się zatrzymać

Źródło:
tvn24.pl

Trwa śledztwo dotyczące przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w związku z wydatkowaniem środków z Funduszu Sprawiedliwości. Doszło do przeszukań i pierwszych zatrzymań. Afery wokół FS wielokrotnie były tematem materiałów na portalu tvn24.pl i w magazynie reporterskim "Czarno na białym" w TVN24. Na bieżąco piszemy też o postępach w śledztwie.

Afery wokół Funduszu Sprawiedliwości, główni bohaterowie, przeszukania i zatrzymania. Najważniejsze materiały 

Afery wokół Funduszu Sprawiedliwości, główni bohaterowie, przeszukania i zatrzymania. Najważniejsze materiały 

Źródło:
tvn24

Nadchodzi Wielkanoc, której nieodłączną tradycją jest dekorowanie jajek. Część z nas decyduje się na używanie do tego barwników dostępnych w niemal każdym sklepie spożywczym, niektóre z nich zawierają jednak szkodliwe dla zdrowia substancje chemiczne. Badacze przypominają, że do przygotowania pisanek lepiej użyć naturalnych środków, które możemy znaleźć w swojej kuchni.

Czym malować jajka, żeby sobie nie zaszkodzić?

Czym malować jajka, żeby sobie nie zaszkodzić?

Źródło:
PAP

Zachęta została metaforycznie wyczyszczona. Odgłosy sprzątania: szorowania, odkurzania, froterowania można było usłyszeć podczas symbolicznego odświeżania gmachu galerii w performansie "Czyszczenie Zachęty" Katarzyny Krakowiak–Bałki.

Symboliczne "Czyszczenie Zachęty"

Symboliczne "Czyszczenie Zachęty"

Źródło:
PAP

Dwa pasące się łosie, w tym jeden o nietypowym, białym umaszczeniu, sfilmowała Reporterka 24 pod Giżyckiem (woj. warmińsko-mazurskie). - To pierwsza odnotowana obserwacja łosia o takim umaszczeniu w historii. Jest to więc bardzo rzadki okaz - stwierdził Sławomir Kowalczyk z Nadleśnictwa Giżycko. Nagranie otrzymaliśmy na Kontakt 24.

Dwa łosie na wypasie, jeden z nich był "bardzo rzadki"

Dwa łosie na wypasie, jeden z nich był "bardzo rzadki"

Źródło:
Kontakt 24, tvnmeteo.pl