tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Nie powstrzymały go stwardnienie rozsiane i rak. Chce walczyć o medal

Nie powstrzymały go stwardnienie rozsiane i rak. Chce walczyć o medal
Foto: Fakty TVN | Video: TVN Fakty Jacek Gaworski walczy o życie i zdrowie

Jacek Gaworski od 10 lat choruje na stwardnienie rozsiane, od dwóch lat na raka. W szermierce nie raz udowodnił, że jest mistrzem – teraz po mistrzowsku rozprawia się z chorobą. Na wózku chce jechać na paraolimpiadę, ale wygrać chce znacznie więcej niż olimpijski medal. Materiał "Faktów" TVN.

WIĘCEJ MATERIAŁÓW W "FAKTACH" TVN

Słynny polski dyskobol Piotr Małachowski nie chciał cieszyć się zdobytą nagrodą, bo dla niepełnosprawnego florecisty Jacka Gaworskiego to coś więcej. Statuetka Diamentowej Ligi jest na wagę złota i życia. 

Wygrać z chorobą

- Pozostało postawienie przysłowiowej kropki nad i i wygranie z nowotworem. Myślę, że to się uda dzięki takim akcjom - mówi Jacek Gaworski, chory na nowotwór oraz  stwardnienie rozsiane florecista.

Przekazane przez Małachowskiego wyróżnienie już zlicytowano za 40 tysięcy złotych. Dla Jacka Gaworskiego to bilet do zdrowia, a dla Małachowskiego to znak, że sport to coś więcej niż walka o wynik i nagrody.

Ważna walka

- Gdybym miał tyle energii i zapału do treningu co Jacek, to rzucałbym dyskiem dużo dalej - mówi Piotr Małachowski, medalista igrzysk olimpijskich, mistrzostw świata i europy w dyskobolu.

Jacek Gaworski to wielokrotny mistrz polski we florecie. Dziesięć lat temu zachorował na stwardnienie rozsiane. Miał wówczas 37 lat. Według przepisów NFZ za wiele, by Fundusz sfinansował mu drogie leczenie, a gdy zmieniły się zapisy dotyczące wieku choroba tak się rozwinęła, że nowoczesna terapia też mu nie przysługiwała.

Potrzebna akcja

- To taka eutanazja zgodna z prawem. Teoretycznie jest niedopuszczalna, ale nasza sytuacja pokazuje, że mój mąż jest poddany przez przepisy eutanazji - twierdzi Elżbieta Gaworska, żona florecisty.

Sportowiec nie mówił i nie ruszał się, ale dzięki drogiej terapii wrócił do treningów. Trener sponsoruje mu treningi, a setki osób wpłaca drobne sumy. Terapia kosztuje 8 tys. złotych miesięcznie.

- Żeby leczyć męża musieliśmy sprzedać nawet obrączki ślubne - mówi żona florecista.  Przed dwoma laty Gaworski zachorował także na nowotwór. Potrzebna jest specjalistyczna terapia, której podjęła się niemiecka klinika. Potrzeba ćwierć miliona złotych. - Wpłaty są różne, ale ważna jest każda złotówka - uważa Elżbieta Gaworska.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
rafal_konieczny

Ja leczę się ziołami, zdecydowanie lepiej wychodzę na tym niż na interferonach i innych wynalazkach medycyny konwencjonalnej. Odzyskałem sprawność chodu, wymowy oraz snu. Czuję się silniejszy, w obrazie TK zanikają obszary demielinizacji. Stosuje znaną terapię – chaber bławatek, żeń-szeń, kolcorośl, immunomodulin, pau d'arco, chlorella rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje