tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Zakaz wstępu do Puszczy Białowieskiej. Branża turystyczna protestuje

Zakaz wstępu do Puszczy Białowieskiej. Branża turystyczna protestuje
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Zakazy wstępu do lasu są oznaczone odpowiednimi tablicami informacyjnymi

Z powodu zagrożenia, które mogą stanowić martwe drzewa, od początku kwietnia do odwołania obowiązuje zakaz wstępu do lasu w nadleśnictwa Białowieża. Można korzystać ze szlaków, ale na własną odpowiedzialność - poinformowały Lasy Państwowe. Protestuje branża turystyczna.

Mieszkańcy rejonu Puszczy Białowieskiej działający w branży turystycznej uważają, że zamknięcie - jak podkreślają - "znacznego" fragmentu Puszczy Białowieskiej "może odstraszyć turystów" i żądają cofnięcia tego zakazu. Napisali w środę w tej sprawie list do ministra środowiska Jana Szyszki. Podpisało się pod nim około 40 różnych osób i podmiotów. Sygnatariusze listu uważają ponadto, że zakaz wprowadzono po to, by leśnicy mogli wycinać martwe drzewa zaatakowane przez kornika drukarza.

Zakazy oznaczone tablicami informacyjnymi

Miejsca, gdzie obowiązuje zakaz wstępu do lasu w nadleśnictwie Białowieża, są oznaczone odpowiednimi tablicami informacyjnymi.

W nadleśnictwie Hajnówka napisano: "Bezpieczeństwo zwiedzających i ochrona przyrody są powodem wprowadzenia ograniczeń. Przepraszamy za utrudnienia".

Nadleśnictwo Białowieża informuje na stronie internetowej, że zakaz nie dotyczy dojazdu do Rezerwatu Pokazowego Żubrów Białowieskiego Parku Narodowego, ścieżek edukacyjnych: "Żebra Żubra", Szlak Dębów Królewskich" i "Miejsce Mocy" oraz drogi Sinickiej (na odcinku od drogi wojewódzkiej 689 do drogi Olemburskiej), drogi Narewkowskiej oraz obszaru nadleśnictwa na wschód od drogi wojewódzkiej nr 689 od Białowieży do granicy z Białorusią oraz dojazdu do miejsca ogniskowego "Hajduki".

Rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku Jarosław Krawczyk powiedział w środę, że na szlaki można wchodzić, ale na własną odpowiedzialność. Obok szlaków są martwe drzewa, które mogą zagrażać bezpieczeństwu. Rzeczniczka puszczańskich nadleśnictw (Białowieża, Browsk i Hajnówka) Maria Bielecka dodała, że lasy będą "sukcesywnie udostępnianie" w miejscach, które uda się zabezpieczyć, jak najwięcej takich miejsc ma być udostępnionych jeszcze przed Wielkanocą. Dodała, że informacje na ten temat będą na bieżąco przekazywane mieszkańcom, organizatorom turystyki.

Decyzja zagraża turystyce

Przedstawiciele branży turystycznej, m.in. hotelarze, przewodnicy, restauratorzy, którzy podpisali się pod listem nie zgadzają się z zakazem wprowadzonym przez leśników. W przesłanej w środę informacji podnoszą, że decyzja "zagraża interesom" podmiotów związanych z turystyką w regionie. - Dla turysty nieorientującego się, ile nadleśnictw funkcjonuje na tym terenie, jest on jednoznaczny z przekazem, iż cała Puszcza została zamknięta, co może spowodować spadek zainteresowania tym regionem - napisano.

Tłumaczą przy tym, że 2016 r. był "rekordowy" w puszczy pod względem frekwencji, a taki zakaz "niweczy wspólne wysiłki" zarówno lokalnej społeczności, jak i ministerstwa środowiska czy Lasów Państwowych. - Lasy Państwowe chcą prezentować się, jako instytucja otwarta na potrzeby mieszkańców oraz turystów, lecz wyżej wspomniana decyzja całkowicie przekreśla próby budowania takiego wizerunku - czytamy w liście do ministra Jana Szyszki.

Zamiast całkowitego zamknięcia proponują na przykład czasowe zakazy wstępu do lasu przy niesprzyjającej pogodzie w wybranych miejscach, tak jak to się dzieje w Białowieskim Parku Narodowym. Zamiast zakazu wstępu proponują też opublikowanie listy miejsc, szlaków, które mogą być potencjalnie niebezpieczne i widoczne i ich oznakowanie.

Uważają, ponadto że powinna powstać interaktywna mapa z zamkniętymi odcinkami szlaków oraz miejsc, gdzie należy zachować ostrożność. Chcą też harmonogramu otwierania poszczególnych tras turystycznych. Sygnatariusze listu do ministra uważają natomiast za "przekonujące" zamykanie poszczególnych dróg na czas usuwania drzew stanowiących niebezpieczeństwo.

- Oficjalnym powodem wprowadzenia zakazu wejścia do Puszczy są stwarzające niebezpieczeństwo drzewostany, jednak rzeczywistym powodem podjęcia takiej decyzji wydaje się być realizacja decyzji Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych z lutego 2017 r., która zezwala na wyrąb drzew we wszystkich drzewostanach, również tych najstarszych, co dodatkowo obniży atrakcyjność turystyczną zagospodarowanej części Puszczy - napisali przedstawiciele branży turystycznej rejonu Puszczy Białowieskiej w komunikacie prasowym.

Protest organizatorów turystyki poparły również organizacje ekologiczne Greenpeace, Dzika Polska, Greenmind, ClientEarth Prawnicy dla Ziemi, Pracownia na rzecz Wszystkich Istot i WWF Polska. - Lasy Państwowe zamknęły wstęp do Puszczy Białowieskiej tuż przed okresem wzmożonych przyjazdów turystów. Powody tej decyzji są niejasne, a jej wprowadzenie niepokoi część lokalnej społeczności, dla której turystyka jest istotnym źródłem utrzymania - napisali ekolodzy.

Uważają, że zakaz "budzi wątpliwości dotyczące prawdziwych motywacji stojących za decyzją". Oceniają, że "prawdziwym powodem wprowadzenia zakazu może być chęć ukrycia przed opinią publiczną łamania prawa". - Intensywna wycinka puszczy narusza bowiem unijne i krajowe prawo w zakresie ochrony środowiska. Niejednokrotnie odległość wycinek od dróg i szlaków znacząco przekracza wysokość drzew, co jednoznacznie pokazuje, że nie są one robione dla poprawy bezpieczeństwa - napisali w stanowisku. Wskazują przy tym, że na początku marca komisarz do spraw środowiska, Karmenu Vella, wezwał Polskę do natychmiastowego wstrzymania wycinki w nadleśnictwie Białowieża, która "według Velli – budzi poważne zastrzeżenia co do zgodności z prawem UE".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (8)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
lastanetaarion
lastanetaarion

Wytną wszystko w środku i zostawią na obrzeżach, żeby było, że nic tam nie robią. Ściągną znaki i będzie się można przespacerować po przeoranej ziemi z nowo posadzonymi sosnami (bo szybko rosną), otoczonej pierścieniem starodrzewu ;P.
A tak serio, coś kombinują, oby nie to co opisałem powyżej...

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Donald11

      Leśnicy wykorzystają każdy pretekst dla pozbycia się z lasu świadków.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          1
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Dymek51

          Nadleśnictwo jedyny organ który działa idealnie, zgodnie z procedurami. Ale zawsze znajdzie się jeden z drugim, eksperci leśni którzy wszędzie widzą spiski ale różnicy między jodłą a świerkiem nie widzą. Serio wiemy, żel ubicie PO i nie znosicie PiS ale trochę racjonalnie podchodźcie do pewnych sprawy. Proszę ja "Korwinista"

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                1
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              jodła2016

              Każde wejście do lasu, parku czy na łąkę wiąże się z ryzykiem. Każdy kto ma chociaż trochę pojęcia o przyrodzie może wymienić znacznie więcej zagrożeń choćby kleszcze, żmije, szerszenie i łamiące się drzewa. Problem łamiących się konarów występuje wszędzie nie tylko tam gdzie mamy kornika. Niestety w Polsce nie stara się rozwiń

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  2
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Lubin333
                  Lubin333

                  Zemsta Szyszki , a po drugie czego oczy nie widzą , tego nie żal.

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      2
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      kraczor

                      To teraz mozna ciąć bez świadków.

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          4
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          Sebek 1

                          Władza nie chce żeby Polacy nie widzieli ile drzewa się wywozi z lasu....

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              5
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              kraczor

                              Nie wiedza że satelita widzi wszystko?

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  4
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  zamknij
                                  Zasady forum
                                  Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                  Pozostałe informacje