tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Groźny gaz musztardowy znaleziony na dnie Zatoki Gdańskiej. Może dotrzeć na brzeg

Groźny gaz musztardowy znaleziony na dnie Zatoki Gdańskiej. Może dotrzeć na brzeg
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Gaz musztardowy spoczywa kilkanaście kilometrów od Trójmiasta

Wiadomo już na pewno, że iperyt - czyli gaz musztardowy - spoczywa na dnie Zatoki Gdańskiej kilkanaście kilometrów od plaż Trójmiasta, półwyspu Helskiego i Mierzei Wiślanej. Reporter "Polski i Świata" jako pierwszy dotarł do wyników szczegółowych badań Wojskowej Akademii Technicznej.

W ramach unijnego programu "Chemsea", dokumentującego broń chemiczną składowaną w różnych częściach Bałtyku, zbierano próbki, które zostały przesłane do laboratoriów w całej Europie, w tym do Warszawskiej Akademii Technicznej.

Spodziewano się odnaleźć ślady broni chemicznej w rejonie Głębi Gotlandzkiej, Bornholmskiej czy na samym dnie Głębi Gdańskiej. Jednak to próbki ze znacznie płytszej Zatoki Gdańskiej najbardziej zaniepokoiły naukowców.

- Spośród kilkunastu próbek, które przeanalizowaliśmy, jedna zawierała sulfotlenek tiodliglikolu, co raczej świadczy niedwuznacznie, że musiał tam być zatopiony iperyt siarkowy - powiedział dr inż. Stanisław Popiel, kierownik zadań wykonawczych WAT w ramach projektu "Chemsea".

Niebezpieczny gaz musztardowy

Iperyt siarkowy to gaz musztardowy wykorzystywany podczas I wojny światowej. Po 1945 roku praktycznie wszystkie strony konfliktu traktując Bałtyk jak wysypisko - wyrzucały do niego pociski, bomby lotnicze, szereg kontenerów, pojemników, kanistrów, a czasem nawet drewnianych skrzyń.

Jak podkreśla dr Popiel, najgorsze są pojemniki niekonwencjonalne, które szybko ulegają rozkładowi i korozji. - W wyniku tego wolne środki przemieszczają się w wodach Bałtyku - wyjaśnił.

Substancja może dotrzeć na brzeg

W przeszłości zdarzały się przypadki poparzeń rybaków, nurków i plażowiczów nieznaną substancją, na szczęście zagrożenie z dna morza rzadko dociera na brzeg.

Najbardziej zagrożone są załogi kutrów rybackich oraz pracownicy firm budujących jakąkolwiek infrastrukturę na dnie Bałtyku. Potencjalnie zagrożeni mogą być nawet turyści i mieszkańcy wybrzeża, gdyż prąd morski przenosi niektóre środki trujące z Głębiny Bornholmskiej w kierunku wybrzeża polskiego.

Szczególnie uważać należy na jakąkolwiek galaretowatą substancję, grudki lub bryły przypominające bursztyn, które morze wyrzuciło na brzeg.

Ustalenia WAT to wciąż wstępny etap badań. Ich zakończenie planowane jest na grudzień br. Na razie badania pomagają w lokalizacji zagrożenia, ale nie wiadomo jeszcze jak je zutylizować.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Dowiedz się więcej...

Komentarze (5)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
raffi997
raffi997

Jeszcze troche i będziemy świecić na sielono

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      IndygoPL

      A ja tak lubię szprotki i śledzie... ciekawe czy nie ma w nich tablicy Mendelejewa.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          rychd

          To że na dnie zatoki Gdańskiej leżą śmieci to było wiadomo od dawna w latach 80 byłem nurkiem w mar woju i każdy z nas wiedział że jest to świństwo nawet była taka plotka że gdyby nastąpiło wymieszanie wody z dna zatoki na powierzchnię to całe wybrzeże zatoki Gdańskie uległo by skażeniu nie było by żadnych kurortów nad zatoką
          rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              jadaś
              jadaś

              to dopiero początek góry

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  1
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Makaj_BP

                  oczyswiscie, ze tak. Tony mazutu co rok ujawniaja swoja obecnosc, niestety ale kwestia czasu jest gdy nasze morze zamieni sie w cmentarzysko fauny i flory..

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      Zasady forum
                      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                      Pozostałe informacje