tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Będzie proces ws. lotu do Smoleńska. Sąd odmówił umorzenia

Będzie proces ws. lotu do Smoleńska.  Sąd odmówił umorzenia
Foto: Tomasz Gzell / PAP | Video: tvn24 Decyzję sądu skomentowali przedstawiciele rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej

Sąd odmówił umorzenia procesu pięciu osób oskarżonych w trybie prywatnym przez rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej o niedopełnienie obowiązków przy organizacji lotu prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Smoleńska 10 kwietnia 2010 r. Postanowienie jest prawomocne. Proces ruszy 31 marca.

Sąd Okręgowy w Warszawie odrzucił wniosek obrony o umorzenie postępowania z powodu braku znamion przestępstwa. Proces ws. lotu do Smoleńska odbędzie się. Ruszy 31 marca, a na ławie oskarżonych zasiądzie pięciu urzędników. M.in. były szef kancelarii premiera Tomasz Arabski.

- Myślę, że to będzie dzień, o którym będziemy mogli mówić, że wtedy zaczęło się prawdziwe wyjaśnianie przyczyn katastrofy smoleńskiej - powiedział pełnomocnik niektórych rodzin ofiar katastrofy mecenas Stefan Hambura. - Myślę, że to zwycięstwo wymiaru sprawiedliwości. Nie chodzimy na skróty. Wyjaśniajmy wszystko, aż do bólu - dodał mecenas.

Umorzenie na typ etapie niemożliwe

- Na posiedzeniu, podczas wstępnej kontroli aktu oskarżenia, sąd nie może oceniać dowodów pod względem merytorycznym, to znaczy uznać, że przesądzają one o zasadności oskarżenia lub uznać, iż są one niewiarygodne i odrzucić je jako podstawę rozstrzygnięcia - mówił, uzasadniając decyzję sędzia Hubert Gąsior.

Dodał, że umorzenie na tym etapie byłoby możliwe, gdy brak byłoby jakichkolwiek dowodów w sprawie. Wskazał, że nie wszystkie zeznania świadków złożone w śledztwie są zgodne, a sąd nie może przed rozprawą uznać jednych z tych zeznań za wiarygodne, a innych za niewiarygodne.

Oglądaj
Sąd odmówił umorzenia postępowania ws. lotu do Smoleńska
Wideo: tvn24 Sąd odmówił umorzenia postępowania ws. lotu do Smoleńska

Próba odsunięcia sędziego

Posiedzenie rozpoczęło się o godz. 9. O godz. 11 zarządzono godzinną przerwę w posiedzeniu. Mec. Stefan Hambura, pełnomocnik części ofiar katastrofy smoleńskiej złożył wniosek, by wyłączyć sędziego Huberta Gąsiora z prowadzenia sprawy jako nieobiektywnego. Nie zarządził on bowiem odroczenia posiedzenia, o co wnosili pełnomocnicy oskarżycieli, uzasadniając to koniecznością zapoznania się z aktami sprawy - po zmianie głównego pełnomocnika.

- Sędzia w sposób jednostronny podszedł do sprawy umorzenia postępowania. Przedstawiał głównie racje stron, które dążyły do umorzenia postępowania. Nie skłonił się ku temu, żeby zacytować odpowiedni kazus z ekspertyzy, która została złożona do Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie - mówił mec. Hambura.

Wniosek rozpoznali inni sędziowie SO, którzy zdecydowali, że wspomniany sędzia nie zostanie wyłączony z postępowania. - Pełnomocnik nie wykazał związku między decyzją o odmowie odroczenia posiedzenia, a swoim przekonaniem o braku bezstronności sędziego - tak sąd uzasadnił decyzję o niewyłączaniu sędziego.

Oglądaj
Będzie proces ws. katastrofy smoleńskiej? Jest wniosek o wykluczenie jednego z sędziów
Wideo: tvn24 Będzie proces ws. katastrofy smoleńskiej? Jest wniosek o wykluczenie jednego z sędziów

Kto oskarżony?

Oskarżeni to: Tomasz Arabski (b. szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i odwołany niedawno ambasador w Hiszpanii), dwoje urzędników kancelarii premiera - Monika B. i Mirosław K. oraz dwoje pracowników ambasady RP w Moskwie - Justyna G. i Grzegorz C. Nikt z oskarżonych nie stawił się na posiedzeniu sądu (nie mieli takiego obowiązku).

Oskarżycielami prywatnymi (jest ich w sumie 11) są bliscy m.in. Anny Walentynowicz, Bożeny Mamontowicz-Łojek, Janusza Kochanowskiego, Sławomira Skrzypka i Zbigniewa Wassermanna.

Spór adwokatów

Oskarżenie podkreślało, że Arabski nie złożył odpowiedniego zamówienia na lot prezydenta, zgodnie z tzw. instrukcją HEAD, która regulowała loty VIP-ów. Obrona replikuje, że pisma kancelarii prezydenta do kancelarii premiera ws. lotu 10 kwietnia 2010 r. nie spełniały warunków instrukcji HEAD, bo nie wskazano w nich konkretnego lotniska w Smoleńsku ani nie podano liczby osób, które mają lecieć. Dlatego - według obrony - nie było obowiązku nadania temu pismu formalnego trybu.

- Argumenty obrony nie są zasadne; nie zgadzamy się też ze stanowiskiem prokuratury - mówiła mec. Małgorzata Wypych, adwokat kilkorga oskarżycieli prywatnych. Dodała, że na Arabskim ciążyły obowiązki zapewnienia koordynacji organizacji lotu na podstawie instrukcji HEAD (scedował je na Monikę B. - red). Według niej konieczne jest wieloaspektowa analiza dowodów całej sprawy przez sąd.

Według obrony Arabskiego, o miejscu lądowania decydowały "osoby uprawnione do transportu specjalnego", a do obowiązków szefa KRPM nie należało ustalanie stanu lotniska w Smoleńsku ani dostarczanie aktualnych kart podejścia.

Obrońcy podnosili, że za transport VIP-ów odpowiadał 36. pułk lotniczy, a oskarżyciele prywatni nie wykazali wpływu oskarżonych i na organizację, i na bezpieczeństwo lotu z 10 kwietnia 2010 r. Żaden z dowódców nie wykazuje, by był jakikolwiek zamiar po stronie oskarżonych - dodawali adwokaci.



Inny obrońca mec. Jacek Dubois mówił, że akt oskarżenia nie mówi ani o żadnym skutku, ani o konkretnym niebezpieczeństwie, które miałoby powstać wskutek działań oskarżonych. Co najwyżej można mówić o niedbalstwie - dodał.

- Skutkiem nie jest katastrofa, lecz obniżenie rangi lotu - replikowała mec. Wypych.

W posiedzeniu wziął udział prokurator (nie oznacza to przyłączenia się prokuratury do prywatnego aktu oskarżenia). W marcu 2015 r. prokuratura złożyła sądowi wniosek o umorzenie tego postępowania wobec braku znamion czynu zabronionego i braku faktycznych podstaw oskarżenia.

Według prokuratora oskarżeni nie mieli obowiązku zapoznawać się ze statusem lotniska w Smoleńsku czy zapewnić aktualne karty podejścia. - To kancelaria prezydenta wybrała lotnisko" - podkreślił prokurator.

Akt oskarżenia złożył ówczesny pełnomocnik

Prywatny akt oskarżenia pod koniec 2014 r. złożył ówczesny pełnomocnik części rodzin ofiar katastrofy, mec. Piotr Pszczółkowski (w grudniu 2015 r. został on wybrany przez Sejm na sędziego TK - zastąpili go inni adwokaci). Podstawą aktu oskarżenia jest art. 231 par. 1 Kodeksu karnego, który przewiduje do 3 lat więzienia za niedopełnienie obowiązków funkcjonariusza publicznego.

Umorzone śledztwo ws. organizacji lotów

Akt oskarżenia wniesiono po tym, gdy praska prokuratura umorzyła śledztwo ws. organizacji lotów do Smoleńska. Jeśli prokuratura prawomocnie umarza śledztwo ws. przestępstwa ściganego z oskarżenia publicznego, osoby pokrzywdzone mogą wnieść do sądu tzw. subsydiarny akt oskarżenia. Taka sprawa toczy się jak każdy normalny proces karny, z tą różnicą, że oskarżycielem jest pokrzywdzony, a nie prokurator - gdyż sprawa toczy się z oskarżenia prywatnego, a nie publicznego.



W maju 2015 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie uwzględnił wniosek Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia, do którego wpłynął akt oskarżenia, by sprawę przekazać do SO. SR powołał się na "szczególną wagę sprawy oraz jej zawiłość". Akta umorzonego śledztwa liczą 233 tomy, w tym 36 akt niejawnych. SR dodał, że w 2012 r. z SR do SO przeniesiono też sprawę b. wiceszefa BOR gen. Pawła Bielawnego, oskarżonego o nieprawidłowości w ochronie L. Kaczyńskiego i Donalda Tuska przy wizytach w Smoleńsku w 2010 r. Proces Bielawnego trwa w SO od listopada 2014 r.

"Poważne naruszenie przepisów"

Prokuratura oceniła, że choć były nieprawidłowości przy organizacji lotów, to nie wystarczają one do postawienia zarzutów. W śledztwie stwierdzono "poważne naruszenie" przepisów, m.in. Instrukcji HEAD z 2009 r. przez urzędników KPRM ws. dysponowania wojskowym specjalnym transportem lotniczym. - Nie miały one bezpośredniego związku z przygotowaniem wizyt z 7 i 10 kwietnia 2010 r., natomiast dotyczyły szeregu czynności podejmowanych w okresie poprzedzającym katastrofę - napisano w ujawnionym uzasadnieniu umorzenia.

Polegały one m.in. na: niewywiązywaniu się z obowiązku ustalania limitów dysponowania wojskowym transportem lotniczym na potrzeby osób uprawnionych, nierzetelnego prowadzenia ewidencji czy bezpodstawnej odmowy skorzystania z wojskowego specjalnego transportu lotniczego przez podmiot do tego uprawniony.



- Brak wiedzy urzędników w zakresie przepisów, będących przedmiotem ich codziennej pracy, musi zostać oceniony negatywnie. Dotyczy to przede wszystkim osób odpowiedzialnych za zapewnienie wojskowego specjalnego transportu lotniczego, tj. zastępcy dyrektora biura dyrektora generalnego Moniki B. i radcy szefa KPRM w biurze dyrektora generalnego Mirosława K. - napisała prokuratura. Według niej odpowiedzialność spoczywa na tych funkcjonariuszach, nad którymi obowiązek nadzoru ciążył - "na szefie KPRM Tomaszu Arabskim, który - jak wykazano - scedował na te osoby nałożone na niego obowiązki".

Według uzasadnienia, w działaniu ambasady RP w Moskwie "występowały liczne nieprawidłowości, sprowadzające się z jednej strony do zbyt późnego i niestarannego przekazywania informacji, albo wręcz nieprzekazywania informacji, pomiędzy zaangażowanymi w przygotowania instytucjami i podmiotami, w tym rosyjskimi, a z drugiej do braku właściwej i natychmiastowej reakcji na nieudzielanie informacji przez stronę rosyjską".

- Jaskrawym tego przykładem jest zwłoka pracowników MSZ w notyfikowaniu stronie rosyjskiej wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego, czy też olbrzymia opieszałość w uzyskaniu przez pracowników ambasady RP w Moskwie zgód dyplomatycznych na przelot samolotów specjalnych w dniach 7 i 10 kwietnia 2010 r. - dodano.

Zginęło 96 osób

W katastrofie 10 kwietnia 2010 r. zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński, jego małżonka i wielu wysokich rangą urzędników państwowych i dowódców wojskowych. Polskie śledztwo prowadzi Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która postawiła zarzuty dwóm kontrolerom lotów ze Smoleńska (dotychczas nie zdołała im ich przedstawić) oraz dwóm oficerom z rozwiązanego po katastrofie 36. pułku lotniczego. Własne śledztwo prowadzi strona rosyjska, która wiele razy podkreślała, że przed jego zakończeniem nie zwróci Polsce wraku Tu-154 i jego "czarnych skrzynek".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Dowiedz się więcej...

Komentarze (76)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
piotrbie_1

"SHOW MUST GO ONE" - niestety !!! Chcieliście PIS-u - no to będą niekończące się igrzyska.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      achim_b
      achim_b

      Kto bawił do póżnej nocy w pałacu Prezydenta ? W wyniku czego samolot spóżnił sie ponad godzinę z wystartowaniem i musiał lądować w mgle. A gdyby wystartował o czasie planowanym lądowałby w warunkach takich jak JAK40 !

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          2
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          heleen
          heleen

          ci którzy najwięcej zaniedbali przygotowania do lotu i wizyty - zginęli w katastrofie - przygotowali lot brawurowo i na złość rządowi...eh...

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              4
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Yaspi

              Suuuper. w końcu w tym spokojnym kraju coś się dzieje. Bo było tak nudno.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  2
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  nowy68

                  Na lawie powinni siedziec ci co kazali startowac i ladowac !

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      5
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      Żmudzin

                      Pieniacze pisowscy zapomnieli o roli np Sasina i kolegów z kancelarii prezydenta oraz tego generała Wojsk Lotniczych, który pijał tylko mleko w kasynach oficerskich.

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          6
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          heleen
                          heleen

                          o właśnie..

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              2
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              irekwj
                              irekwj

                              była katastrofa z Millerem. Wtedy to on nawet premier. Nikt nie poległ, za co chciał Macierewicz wsadzić pilota. Medali nie dostał, a to już jego wina, gdyż przeżył. Dla równowagi, wybronił się od odsiadki.

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  5
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  zamknij
                                  Igaks

                                  Prosze zbadac rowniez role Kancelarii Prezydenta i dlaczego spoznil sie na ten lot?

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      6
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      zamknij
                                      heleen
                                      heleen

                                      niestety ale strona p. prezydenta i pis najwięcej tu zawinili - i szukają kozła ofiarnego, aby zagłuszyć własne sumienie...smutne to..

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          2
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          zamknij
                                          gtmvario2

                                          Ja tak z "grubszego" co to ma zmienić dla rodzin tragicznie zmarłym ? ,za małe odszkodowania ? czy jeszcze co ? .Ci urzędnicy jak już to w najmniejszym stopniu mogli się przyczynić !!! .To oni nie wybierali pogody ,lotniska nie wiem za bardzo ,nie napierali na przymusowe lądowanie w taką pogodę ,a może za późno obudzono rankiem uczestników rozwiń

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              7
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                0
                                              • zgłoś naruszenie
                                              zamknij
                                              jan pierwszy

                                              .... nie będzie wesoło, będzie załośnie, cała Europa i pół świata będzie mieć ubaw po pachy. A odpowiedzi dlaczego Kaczyński spóźnił sie pół godziny na samolot, dlaczego kapitan samolotu nie złożył prezydentowi meldunku, dlaczego pomimo alarmu taws samolot nie został poderwany do góry nigdy sie nie dowiemy, bo to wskazuje jasno rozwiń

                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                  6
                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                    0
                                                  • zgłoś naruszenie
                                                  zamknij
                                                  Więcej komentarzy - rozwiń
                                                  Zasady forum
                                                  Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                                  Pozostałe informacje