tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

6-latka z odgryzionym palcem wracała autobusem do domu. Szkoła: tak chciała matka

6-latka z odgryzionym palcem wracała autobusem do domu. Szkoła: tak chciała matka
Foto: tvn24 Sześciolatek odgryzł palec koleżance

6-letni chłopiec odgryzł dziewczynce część palca w oddziale przedszkolnym w Olszewie-Borkach. Przedszkolanki zamiast zawieźć ją do szpitala, odesłały dziewczynkę do domu autobusem. Dyrektor placówki mówi, że taka była wola matki. Ta jednak zaznacza, że córka nie otrzymała pomocy. Teraz rodzina dziewczynki stara się o odszkodowanie od gminy.

Pod koniec ubiegłego tygodnia w oddziale przedszkolnym Szkoły Podstawowej w Olszewie-Borkach na stołówce sześcioletni chłopiec ugryzł swoją rówieśniczkę w środkowy palec prawej ręki. Dziewczynka straciła fragment palca.

Sprzeczne wersje

Matka dziewczynki zarzuca szkole, że nikt nie pomógł dziecku wrócić do domu.

- Żadnego pogotowia, zastrzyku, to mnie dziwi - mówi matka poszkodowanej. - Przywieźć dziecko to byłaby już jakaś pomoc. Nie mogłam przyjechać, dyrektorka zna sytuację, wie, jaki jest do nas dojazd. Mogły wsiąść, mogły je same zawieźć - dodaje kobieta.

Inną wersję zdarzenia przedstawia dyrektor szkoły. Jolanta Rostkowska powiedziała reporterowi, że dziecko wróciło do domu autobusem na prośbę matki.

- W rozmowie ze mną matka powiedziała, żeby dziecko wróciło autobusem do domu - mówi dyrektor szkoły podstawowej w Olszewie-Borkach. - Pochylamy się nad tym, chcemy to wyjaśnić naprawdę rzetelnie. Dopóki tego nie zrobimy, nie będę udzielała więcej informacji - dodaje Rostkowska.

Rodzina chce odszkodowania

Jak relacjonował reporter TVN24 Mateusz Grzymkowski początkowo dziewczynką zajęła się pielęgniarka. Później matka dziewczynki dostała telefon z przedszkola z informacją, by odebrała dziecko. Kobieta nie mogła przyjechać, dlatego zaproponowała, że dziewczynkę odbierze 20-letnia córka.

Reporter dodał, że przedszkolanki zdecydowały się jednak wysłać dziewczynkę do domu autobusem. Dopiero rodzice zawieźli dziewczynkę do szpitala. Jak przekazał reporter, rodzina stara się o 100 tys. zł odszkodowania od gminy.

Gmina na razie nie wypowiada się na ten temat. Nie dotarła tam jeszcze dokumentacja z oddziału przedszkolnego dotyczącego wypadku. Ma to nastąpić prawdopodobnie w poniedziałek.

Sprawą zajmuje się również kuratorium oświaty, które zapowiada kontrolę. Dzisiaj w delegaturze kuratorium w Ostrołęce pojawiła się dyrektorka przedszkola.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Dowiedz się więcej...

Komentarze (38)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
gtmvario2

Chłopca tej "tragedii" zamknąć do pogotowia opiekuńczego ,a jak tam będzie gryzł rówieśników do poprawczaka .Sury żartuję ,myślę ,że dzieciak nie zdawał sobie sprawy ,nie miał wyczucia i tyle .Za co ta mama dziewczynki chce ,żąda 100 tyś. zł. ,"naciągaczka" a media w tym pomagają ,"nakręcają" ta panią !!! .

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        1
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      JackRipper

      Nie ,,naciągaczka'', tylko być może dziecko zostało kaleką. Dziecko ma mieć zapewniony bezpieczny pobyt w placówce. To niby jest ok?

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          zasz

          te 100 tysięcy powinna zapłacić dyrektorka i wychowawczynie do spółki,A potem wywalić je z pracy

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              1
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              anna_oklinska

              moje dzieci też "same" jeżdżą gimbusem ( dogląda ich w autobusie starszy brat, który jedzie dalej do gimbazy), z przystanku odbiera ( i po zajęciach odprowadza woźna), gdyby ze szkoły był jakikolwiek telefon te kilka kilometrów przebiegłabym momentalnie pod warunkiem że miałabym możliwość wyjść z domu chyba że szkoła zaproponowałaby rozwiń

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  qku

                  robię w tej branży - ZAWSZE się woła pogotowie do takich rzeczy - po to żeby nie mieć potem takich historii; dyrektorka niestety amatorka

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      Piotru70
                      Piotru70

                      Myślę ze skąd matka mogła wiedzieć że dziecko ma odgryziony palec?

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          sylwia_g
                          sylwia_g

                          Co to znaczy, ze 6-cio letni chlopiec odgryzl czesc palca?

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              2
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              logika47
                              logika47

                              ... to co on zrobi ..majac 10...15 lat ????

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  1
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  zamknij
                                  ZuaCiociaMori
                                  ZuaCiociaMori

                                  Nic nie zrobi. Też kiedyś prawie odgryzłam komuś palec. Księdzu, tak konkretnie. I wyrosłam na całkiem normalną osobę. To tylko 6ściolatek. Nie wiadomo co się wydarzyło, czemu to zrobił. Może był sprowokowany? Dzieci potrafią być okrutne, a jednocześnie nie zawsze zdają sobie sprawę z tego co robią. Winne tu są dorosłe osoby- rozwiń

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      zamknij
                                      Marcin73
                                      Marcin73

                                      Wola matki była też taka aby jej córka była pilnowana i żeby nic jej się złego nie przytrafiło. Mama myślała ze w przedszkolu jej córka będzie bezpieczna ale jak widać się myliła.

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            1
                                          • zgłoś naruszenie
                                          zamknij
                                          Marcin73
                                          Marcin73

                                          Kiedy chodzi o dobro dziecka zdanie matki się nie liczy. A dzieci trzeba pilnować.

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              3
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                0
                                              • zgłoś naruszenie
                                              zamknij
                                              lallolka

                                              Aż trudno uwierzyć w to co tu jest napisane. Jak można sześcioletnie dziecko wysłać samo autobusem, tym bardziej, że blisko nie było? Nawet gdyby nic mu nie było, to byłby skandal, a co dopiero ranne dziecko! Larwy po prostu pozbywają się kłopotu, które same spowodowały niedopilnowaniem dzieci! Ja można było nie wezwać karetki, lub rozwiń

                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                  9
                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                    1
                                                  • zgłoś naruszenie
                                                  zamknij
                                                  gtmvario2

                                                  "lallolka" to był autobus szkolny ,nie MPK .Widać ,że i ty jesteś "nakręcona" .Pewnie ,dziecko cierpiało i powinien opiekun pojechać z nią do lekarza a nie samą odesłać z innymi uczniami .

                                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                      0
                                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                        0
                                                      • zgłoś naruszenie
                                                      zamknij
                                                      Kiichigo
                                                      Kiichigo

                                                      A mnie zastanawia, czemu nikt nie mógł wezwać karetki pogotowia? Może szybko by ją zabrali i uratowali ten palec??

                                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                          5
                                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                            0
                                                          • zgłoś naruszenie
                                                          zamknij
                                                          arkadiusz_boryga

                                                          A w jakim celu? Bez zgody opiekuna prawnego nie można podjąć żadnych czynności medycznych, oczywiście oprócz bezpośrednio zagrażających życiu. Transport karetką takiego dziecka też z obecności opiekuna prawnego, a skoro mama ma to w pompce to nie rozumiem problemu. Powinna przyjechać do szkoły i koniec kropka.

                                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                              1
                                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                2
                                                              • zgłoś naruszenie
                                                              zamknij
                                                              takisobienick

                                                              @arkadiusz: Mama pewnie nie ma tego "w pompce", tylko może mieć drugie dziecko pod opieką, a autobus raz na godzinę. Zaproponowała drugą córkę, dorosłą, jako opiekuna i nic - pewnie przedszkole się nie zgodziło, bo siostra nie jest opiekunem prawnym. Wolało wsadzić dziecko bez opieki w autobus... Poza wszystkim, na bank nie powiedzieli rozwiń

                                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                  2
                                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                    0
                                                                  • zgłoś naruszenie
                                                                  zamknij
                                                                  Więcej komentarzy - rozwiń
                                                                  Zasady forum
                                                                  Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                                                  Pozostałe informacje