tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Galeria wrocławian

Przeżyć październik za 31 zł? "Żołądek skopany przez Khalidova"

Przeżyć październik za 31 zł? 
"Żołądek skopany przez Khalidova"
Foto: 31wportfelu | Video: 31wportfelu / Youtube 31 zł na 31 dni

Przedstawia się jako wrocławski student i umieszcza w sieci amatorskie nagrania, ilustrujące jego "eksperyment". Za cel postawił sobie, by przeżyć miesiąc za 31 zł. A grono internautów obserwuje efekty i daje mu rady.

- Czuję się dziś wyjątkowo podle, jakby przejechało po mnie stado koni, a żołądek został skopany przez Khalidova - relacjonuje kolejny dzień swojego eksperymentu Kewin. - Mam zamiar przeżyć cały październik za 31 zł, czyli złotówkę dziennie. Póki co, idzie świetnie - napisał na początku miesiąca na swoim kanale na YouTube.

- To był kaprys. Chciałem pokazać, że można – opowiada o swojej próbie chłopak, który przedstawia się jako student wrocławskiej bioinformatyki, Kewin. - Taka dieta zmusza do myślenia, zacząłem się bardziej zastanawiać nad tym, co jem i za ile - opowiada.

Sonda

zamknij

Czy Twoim zdaniem we Wrocławiu za 1 zł można zrobić zakupy na obiad dla 1 osoby?

Dziękujemy za oddany głos!

Sonda

zamknij

Czy Twoim zdaniem we Wrocławiu za 1 zł można zrobić zakupy na obiad dla 1 osoby?

Wyniki głosowania

20%
Tak, jeśli kupimy tylko najprostsze produkty.
20%
80%
To niemożliwe.
80%

Oddanych głosów: 3018

Zainspirował go inny wrocławianin, który postanowił wydać na miesięczne posiłki tylko 50 zł. Informowały o tym media. - Poddał się po 19 dniach, więc jestem lepszy, mimo mniejszej kwoty – śmieje się nasz rozmówca.

I wymienia swoje zasady:
- nie przyjmuje jedzenia od innych,
- każdy zakup ilustruje paragonem,
- codziennie coś je.

- Głodówka nie wchodzi w grę - stwierdza w rozmowie z tvn24.pl.

"Na śniadanie witaminy, na kolację nic"

Najdroższe są oczywiście mięso i nabiał, więc przede wszystkim wybieram warzywa. Ale i tu trzeba uważać, bo sklepy robią nas w konia.

Kewin, który chce przeżyć miesiąc za 31 zł

Co robi, żeby prawie nic nie wydać?

Jak mówi, rano łyka witaminy, które kupił wcześniej. Później je tylko obiady.

- Trzeba się nachodzić. Sprawdzać ceny, szukać. I przede wszystkim: ważyć. Wszystko, co na wagę, jest dużo tańsze – zwraca uwagę. Na nagraniach pokazuje swoje potrawy: gołąbki, zupa cebulowa, papryka nadziewana, warzywa z curry czy placki z cukinii... Brzmi smacznie? Ale w mieszkaniu podobno jest pusta lodówka, brak soli, cukru czy oleju.

- Najdroższe są oczywiście mięso i nabiał, więc przede wszystkim wybieram warzywa. Ale i tu trzeba uważać, bo sklepy robią nas w konia - twierdzi. - Jednego dnia widziałem marchewkę za 58 groszy, a za kilka dni "wielką promocję" i znowu marchewkę, ale tym razem już za 78 gr. Dla innych to bez znaczenia, ale ja liczę każdy grosz - podkreśla.

Na początku "eksperymentu" miał ważyć ponad 120 kg. Przekonuje, że schudł już 12. - Ale w sumie jem żeby żyć, a nie żyję, żeby jeść. Po 31 dniach wolałbym jednak uniknąć efektu jojo - dodaje.

"Drażnią mnie zapiekankami"

Nie zawsze jest mu łatwo wytrzymać.- Znajomi mnie wspierają, ale też prowokują. Na uczelnianej stołówce kupują zapiekanki i drażnią, podsuwając mi pod nos. Mówią "ładnie pachnie, jaki smak" - opowiada Kewin.

Wspomina, że przed eksperymentem zjadł pizzę, mozarellę, pił mleko i piwo. Koszt tego jedzenia: 24 zł. A październik to już zupa z ziemniaków, cebuli, marchewki, pieczarek i makaronu na wagę (koszt: 99 gr) lub barszcz za 68 gr, z samych buraków.

Oglądaj
Jak przeżyć, jedząc za złotówkę dziennie?
Wideo: 31wportfelu/Youtube Jak przeżyć, jedząc za złotówkę dziennie?

Dietetyk: To niezbyt mądre

Kewin czasem informuje swoich widzów, że czuje się słabo. W rozmowie z nami przyznaje jednak, że eksperyment to dla niego głównie dobra zabawa.

Jeżeli ostro ograniczamy naszą dietę i nie dostarczamy organizmowi najpotrzebniejszych składników, jakimi zdecydowanie są białka i tłuszcze, to nie wydaje mi się to mądre.

Joanna Grączewska, dietetyk

- Jeżeli ostro ograniczamy naszą dietę i nie dostarczamy organizmowi najpotrzebniejszych składników, jakimi zdecydowanie są białka i tłuszcze, to nie wydaje mi się to mądre. Nie można opierać diety na samych warzywach - komentuje Joanna Grączewska, dietetyk. - 12 kilogramów mniej pewnie oznacza pozbycie się nie masy tłuszczowej, a mięśni.

Zaznacza, że niedobór białka, niejedzenie śniadań, rezygnacja z tłuszczów, w których rozpuszczają się witaminy - wszystko może wpłynąć na osłabienie odporności.

- Dobrze, że chociaż samopoczucie Kewina jest dobre. Taki jadłospis na dłuższą metę byłby bardzo szkodliwy. Po miesiącu jedzenia tak ubogich posiłków jedyne, co może go spotkać, to efekt jojo - dodaje dietetyk.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Galeria wrocławian

Trwa cisza referendalna, która zakończy się w niedzielę o godz. 21. W tym czasie forum będzie wyłączone.

Pozostałe informacje

INFORMACJE BIZNESOWE »

"Milowy krok" polskiej stoczni. Tradycyjny przemysł odchodzi do lamusa

"Milowy krok" polskiej stoczni. Tradycyjny przemysł odchodzi do lamusa

Położenie stępki pod budowę nowego promu dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej to milowy krok polskiego przemysłu morskiego – mówi dr inż. Andrzej Montwiłł z Akademii Morskiej w Szczecinie. Jego zdaniem odbudowuje się ona na gruzach tradycyjnego przemysłu stoczniowego. czytaj dalej »

INFORMACJE ZE ŚWIATA »

Schwarzenegger z Macronem walczą o czyste środowisko

Schwarzenegger z Macronem walczą o czyste środowisko

Były gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger uczestniczył w Paryżu w konferencji zainicjowanej i otwartej przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona, której celem jest zaproponowanie międzynarodowego paktu gwarantującego prawo do życia w czystym i zdrowym środowisku. zobacz więcej »

INFORMACJE SPORTOWE »

Bitwa wodna w Lozannie w Szwajcarii (Fot. VALENTIN FLAURAUD/PAP/EPA) czytaj dalej »