tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Zarzuty dla czterech byłych policjantów w sprawie śmierci Igora Stachowiaka

zobacz więcej wideo »
Zarzuty dla czterech byłych policjantów 
w sprawie śmierci Igora Stachowiaka
  • Zarzuty dla czterech byłych policjantów w sprawie śmierci StachowiakaZarzuty dla czterech byłych policjantów w sprawie śmierci Stachowiaka
  • Razili paralizatorem w toalecie i przyduszaliRazili paralizatorem w toalecie i przyduszali
  • Zarzuty dla czterech policjantów w sprawie śmierci StachowiakaZarzuty dla czterech policjantów w sprawie śmierci Stachowiaka
  • Zarzuty dla jednego policjanta w sprawie Igora StachowiakaZarzuty dla jednego policjanta w sprawie Igora Stachowiaka
  • Kolejni policjanci, którzy brali udział w zatrzymaniu Igora Stachowiaka, zwolnieni ze służbyKolejni policjanci, którzy brali udział w zatrzymaniu Igora Stachowiaka, zwolnieni...
  • Policja wydała komunikat ws. śmierci Igora StachowiakaPolicja wydała komunikat ws. śmierci Igora Stachowiaka
  • Prokuratura: śledztwo nie przedłuża sięProkuratura: śledztwo nie przedłuża się
  • "To nie powinno nam przesłonić obrazu policji""To nie powinno nam przesłonić obrazu policji"
  • "Do takich sytuacji dochodzi co chwilę""Do takich sytuacji dochodzi co chwilę"
  • "Patologią jest też nadzór nad policją""Patologią jest też nadzór nad policją"
  • "Potrzebne głębokie zmiany""Potrzebne głębokie zmiany"
  • "Zwyrodnialcy w mundurach""Zwyrodnialcy w mundurach"
  • "Przez rok mataczyliście jak w sprawie Przemyka" vs. "próbujecie wykorzystywać sytuację do politycznego teatru""Przez rok mataczyliście jak w sprawie Przemyka" vs. "próbujecie wykorzystywać...
  • 25-latek zmarł w komisariacie. Natychmiastowa reakcja policji25-latek zmarł w komisariacie. Natychmiastowa reakcja policji
  • Dramatyczna interwencja policji we Wrocławiu Dramatyczna interwencja policji we Wrocławiu
  • Reportaż Wojciecha Bojanowskiego. Część 2Reportaż Wojciecha Bojanowskiego. Część 2
  • Reportaż Wojciecha Bojanowskiego. Część 1Reportaż Wojciecha Bojanowskiego. Część 1
  • Ojciec Igora Stachowiaka: powiadomili nas, że syn został zatrzymany i nie żyjeOjciec Igora Stachowiaka: powiadomili nas, że syn został zatrzymany i nie żyje
  • Śmierć w komisariacie. PO chce powołania komisji śledczejŚmierć w komisariacie. PO chce powołania komisji śledczej
  • Nowe ustalenia ws. śmierci 25-latka z WrocławiaNowe ustalenia ws. śmierci 25-latka z Wrocławia
  • Po śmierci w komisariacie wojewoda dolnośląski zdecydował o uruchomieniu specjalnej infoliniiPo śmierci w komisariacie wojewoda dolnośląski zdecydował o uruchomieniu...
  • Szef MSW o sprawie zmarłego na komisariacie: wyjaśnimy ją rzetelnieSzef MSW o sprawie zmarłego na komisariacie: wyjaśnimy ją rzetelnie
  • Szef MSWiA spotkał się z ojcem 25-latka, który zmarł na komisariacieSzef MSWiA spotkał się z ojcem 25-latka, który zmarł na komisariacie
  • Policjanci, którzy zatrzymali Igora S., odsunięci od służbyPolicjanci, którzy zatrzymali Igora S., odsunięci od służby
  • Kolejny dzień zamieszek przed komisariatem, gdzie zmarł 25-latekKolejny dzień zamieszek przed komisariatem, gdzie zmarł 25-latek
  • Rodzina apeluje o pokojowe demonstracje po śmierci 25-latkaRodzina apeluje o pokojowe demonstracje po śmierci 25-latka
  • Mediator, powołany przez wojewodę dolnośląskiego, ma zająć się sprawą śmierci 25-latkaMediator, powołany przez wojewodę dolnośląskiego, ma zająć się sprawą śmierci...
  • Policja o zamieszkach przed komisariatemPolicja o zamieszkach przed komisariatem
  • Protest przed komisariatem w którym zmarł 25-latekProtest przed komisariatem w którym zmarł 25-latek
  • 25-latek zmarł w komisariacie. Rodzina i znajomi protestowali przed siedzibą policji25-latek zmarł w komisariacie. Rodzina i znajomi protestowali przed siedzibą policji
Video: TVN 24 Wrocław Do zatrzymania Igora Stachowiaka doszło 15 maja 2016 r.

Czterej byli policjanci, którzy interweniowali w sprawie Igora Stachowiaka, usłyszeli we wtorek zarzuty. Prokuratura Okręgowa w Poznaniu poinformowała o nich podczas wtorkowego briefingu prasowego. Za przekroczenie uprawnień i znęcanie się grozi im 5 lat więzienia. Nie przyznali się do winy. Wobec wszystkich zastosowano dozór policyjny, obowiązek informowania o wyjazdach oraz zakaz kontaktowania się z podejrzanymi w tej sprawie.

25-letni Igor Stachowiak został zatrzymany 15 maja 2016 roku na wrocławskim Rynku. Zakuty w kajdanki, rażony był paralizatorem i przyduszany w policyjnej toalecie. Mężczyzna zmarł w komisariacie.

Reporter "Faktów" TVN Wojciech Bojanowski dotarł do nagrań i informacji pokazujących, jak wyglądała policyjna interwencja.

ZOBACZ CAŁY REPORTAŻ "SUPERWIZJERA"

Krótki briefing

Prokuratura Okręgowa w Poznaniu postawiła zarzuty czwórce funkcjonariuszy we wtorek. Nikt z tej jednostki nie wypowiadał się w tej sprawie. Dziennikarzy odsyłano do Prokuratury Krajowej. Na środę na godz. 12 zapowiedziano briefing w tej sprawie.

O czynnościach informował prokurator Łukasz Biela. Z jego krótkiego oświadczenia nie dowiedzieliśmy się jednak niczego ponad to, co przekazała dzień wcześniej rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik.

- Ze względu na dobro postępowania i konieczność weryfikacji zeznań, nie jestem w stanie odpowiedzieć na pytania - powiedział na końcu Biela, po czym wstał i wyszedł z sali.

- Będziecie państwo na bieżąco informowani - rzucił na odchodne do dziennikarzy.

Zarzuty dla czterech policjantów

Jak poinformowała we wtorek prokurator Bialik, Prokuratura Okręgowa w Poznaniu przedstawiła we wtorek zarzuty czterem ówczesnym funkcjonariuszom Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. Chodzi o zarzuty przekroczenia uprawnień oraz znęcania się fizycznego i psychicznego nad Stachowiakiem.

Grozi im do 5 lat pozbawiania wolności.

- Zebrany materiał dowodowy pozwolił na ustalenie, że funkcjonariusze zastosowali do obezwładnienia Igora Stachowiaka środki nieadekwatne do zagrożenia, jakie stwarzał zatrzymany - podała Bialik. Dodała, że ich użycia nie uzasadniał w dostatecznym stopniu fakt, że Stachowiak był agresywny wobec policjantów już od momentu przewożenia go do komisariatu.

- Naruszeniem zasad użycia środków przymusu bezpośredniego było zastosowanie wobec Igora Stachowiaka tak zwanego tasera, a więc paralizatora elektrycznego w sytuacji, gdy zatrzymany miał ręce skrępowane z przodu kajdankami, co potęgowało ból - poinformowała prokurator.

Dodała, że funkcjonariusze szarpali Stachowiaka, popychali i przewrócili na podłogę. Zwracali się do niego w sposób wulgarny i obelżywy, strasząc ponownym użyciem paralizatora.

Nie przyznali się

Według prokuratury, "takie postępowanie funkcjonariuszy naruszało godność, nietykalność cielesną i prawo Igora Stachowiaka do ludzkiego traktowania".

Bialik podkreśliła, że materiał dowodowy potwierdził zasadność zatrzymania Igora Stachowiaka, który w okolicach wrocławskiego rynku zaczepiał przechodniów. - Po jego wylegitymowaniu okazało się, że jest poszukiwany w związku z podejrzeniem dokonania oszustwa - dodała. Policjanci znaleźli przy nim niebezpieczne narzędzie w postaci pałki teleskopowej oraz telefon należący do innej osoby. W odzieży zatrzymanego ujawniono dopalacze - podała prokurator.

- Podstawą postawienia zarzutów wobec funkcjonariuszy nie jest więc sam fakt podjęcia interwencji wobec Igora Stachowiaka, lecz jej przebieg, a w szczególności naruszenie zasad użycia środków przymusu bezpośredniego podczas przeszukania zatrzymanego w Komisariacie Policji Wrocław-Stare Miasto - zaznaczyła prok. Bialik.

Podała, że podejrzani nie przyznali się do zarzutów. Jeden z nich złożył obszerne wyjaśnienia, pozostali skorzystali z prawa do odmowy złożenia wyjaśnień i odpowiedzi na pytania. Wobec podejrzanych zastosowano dozór policji połączony z obowiązkiem informowania o wyjazdach z miejsca zamieszkania oraz zakaz kontaktu z innymi podejrzanymi w tej sprawie.

Działanie policjantów "nie ma więc związku przyczynowego z jego zgonem"

Według prokurator, jednym z kluczowych dowodów, który przesądził o charakterze zarzutów była uzupełniona - zgodnie z wnioskami rodziców Igora Stachowiaka - opinia biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej w Łodzi z 7 sierpnia 2017 roku.

- W ocenie biegłych ani zastosowanie wobec Igora Stachowiaka chwytów obezwładniających, ani rażenie go taserem, nie mogło bezpośrednio doprowadzić do jego śmierci. Zachowanie policjantów wobec zatrzymanego nie ma więc związku przyczynowego z jego zgonem - podała prokurator.

Biegli stwierdzili, że Igor Stachowiak zmarł z powodu niewydolności krążeniowo-oddechowej po zażyciu środków psychoaktywnych. W organizmie zmarłego wykryli obecność amfetaminy, a więc narkotyku, który powoduje euforię, podnosi ciśnienie krwi i zwiększa odporność na ból, a także tramadolu. Ta druga substancja to lek przeciwbólowy, opioidowy - działający, jak morfina czy heroina. Może powodować drgawki i wzrost ciśnienia - podała Bialik.

Według niej, biegli określili stan Igora Stachowiaka jako "excited delirium". - To zaburzenie świadomości, połączone z dezorientacją i brakiem odróżnienia rzeczywistości od halucynacji, któremu towarzyszy nienaturalne podniecenie i rozgorączkowanie. Wywołuje w organizmie reakcje typowe dla stresu - wyjaśniła prokurator.

Ojciec Stachowiaka: nie było słowa przepraszam

Maciej Stachowiak, ojciec Igora, powiedział, że uczestniczył w przesłuchaniu jednego z funkcjonariuszy. W jego ocenie, Łukasz Rz. składał obszerne wyjaśnienia, ale nie wyraził żadnej skruchy w związku ze śmiercią Igora.

- Nie było słowa przepraszam - podkreślił. Dodał, że policjant "uważa się za człowieka niewinnego".

- Jego zdaniem to mój syn był osobą agresywną na rynku i zaczepiał ludzi. Oczywiście się z tym nie zgadzamy - powiedział. - Na pewno tej sprawy nie zostawimy, chodzi o wyjaśnienie i doprowadzenie do prawdy.

Opinie korzystna dla funkcjonariuszy

Byli funkcjonariusze usłyszeli łagodniejsze zarzuty, niż można było przypuszczać. Na korzyść byłych policjantów wpływa bowiem opinia biegłych z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Według nich działania policjantów nie przyczyniły do śmierci 25-letniego Igora Stachowiaka.

Pierwsza z opinii biegłych, powstała na podstawie badania odzieży 25-latka, potwierdza, że oprócz paralizatora, policjanci użyli też wobec niego miotacza gazu pieprzowego. Funkcjonariusze nie poinformowali o tym fakcie w notatkach służbowych sporządzonych po śmierci Igora Stachowiaka.

Druga opinia biegłych, sporządzona w Zakładzie Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, miała wykazać, czy policjanci przyczynili się do śmierci Igora Stachowiaka.

Biegli wskazują, że śmierci mężczyzny nie można powiązać bezpośrednio z interwencją funkcjonariuszy i powołują się na zjawisko tak zwanego "excited delirium", czyli psychozę występującą na skutek przyjęcia silnych środków stymulujących. "Excited delirium"miałoby ich zdaniem wiązać się ze zgonem 25-latka.

CZYTAJ WIĘCEJ O OPINII BIEGŁYCH

Śledztwo dobiega końca?

Śledztwo w sprawie śmierci mężczyzny prowadzi Prokuratura Okręgowa w Poznaniu. Według nieoficjalnych informacji prawdopodobnie w tym tygodniu zakończy się śledztwo w sprawie okoliczności śmierci Igora Stachowiaka.

- Opinie uzupełniające dotarły. Świadkowie zostali przesłuchani. Pani prokurator będzie przystępowała do tego, żeby ten materiał dowodowy przeanalizować i uporządkować pod kątem ewentualnego przedstawienia zarzutów - wyjaśniała w poniedziałek Magdalena Mazur z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Śmierć w komisariacie

W śledztwie przesłuchano ponad 60 świadków. Uzyskano cztery opinie biegłych z zakresu między innymi medycyny sądowej, dwie z zakresu fonoskopii, z zakresu daktyloskopii, z zakresu badań śladów substancji drażniących, opinie informatyczne dotyczące monitoringu i telefonów - część przeprowadzono na wniosek rodziców zmarłego. Przeprowadzono ponadto dwa eksperymenty śledcze. Zgromadzono 24 tomów akt śledztwa i 8 tomów akt podręcznych.

Igor Stachowiak w maju 2016 roku został zatrzymany na wrocławskim rynku. Według funkcjonariuszy, był agresywny i dlatego musieli użyć paralizatora. Po przewiezieniu na komisariat stracił przytomność i pomimo reanimacji zmarł. Według pierwszej opinii lekarza, przyczyną śmierci była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa.

Sprawa wróciła po wyemitowaniu w maju 2017 roku reportażu Wojciecha Bojanowskiego w TVN24, gdzie między innymi pokazano zapis z kamery paralizatora. Później "Fakty" TVN podały, że policja miała dostęp do nagrań w sprawie śmierci Stachowiaka, choć deklaruje coś innego.

W związku z wydarzeniami sprzed roku, szef MSWiA odwołał komendanta dolnośląskiej policji, jego zastępcę ds. prewencji oraz komendanta miejskiego we Wrocławiu. Wszyscy funkcjonariusze: zatrzymujący Stachowiaka i używający wobec niego tasera, zostali wydaleni z policji.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje