tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Sprawa Ewy Tylman. Adam Z. zostaje w areszcie. Zbadają go teraz psychiatrzy

Sprawa Ewy Tylman. Adam Z. zostaje w areszcie. Zbadają go teraz psychiatrzy
Video: TVN 24 Poznań Adam Z. podejrzany jest o zabójstwo Ewy Tylman

Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i przedłużył areszt wobec Adama Z. Mężczyzna podejrzany o zabójstwo Ewy Tylman spędzi w areszcie kolejne trzy miesiące. W marcu ma trafić na badania psychiatryczne, które potrwają około czterech tygodni.

Posiedzenie sądu w sprawie przedłużenia aresztu wobec Adama Z. było niejawne. Na sali nie było podejrzanego.

- Twierdzimy, że nie ma podstawy do tymczasowego aresztowania w postaci dużego prawdopodobieństwa popełnienia czynu. Uważam, że podejrzany nie popełnił zarzucanego czynu. W to wierzymy i go bronimy - mówił przed posiedzeniem Ireneusz Adamczak, obrońca Adama Z.

Sąd przychylił się jednak do wniosku prokuratury i przedłużył areszt wobec podejrzanego o kolejne trzy miesiące.

Jutro przesłuchanie

Pełnomocnicy rodziny Ewy Tylman - Mariusz Paplaczyk i Wojciech Wiza dodali, że od aresztowania Adama Z. w grudniu w sprawie pojawiły się mocniejsze dowody przeciwko Adamowi Z., ale nie mogą zdradzić, jakie.

W najbliższym czasie zostaną przeprowadzone dodatkowe czynności - we wtorek Adam Z. zostanie przesłuchany po raz kolejny. Jak dodał Adamczak, jego klient jest w dobrej kondycji.

"Należy zbadać podejrzanego"

Adam Z. w areszcie przebywa od grudnia 2015 r. Jest podejrzany o zabójstwo z zamiarem ewentualnym Ewy Tylman. Według prokuratury po wyjściu z aresztu 24-latek mógłby utrudniać prowadzenie śledztwa, kolejną przesłanką do przedłużenia aresztu jest zagrożenie wysoka karą.

Najważniejszym argumentem były jednak badania, jakie podejrzany ma przejść na szpitalnym oddziale psychiatrycznym w areszcie. Te mają się rozpocząć w marcu i potrwać cztery tygodnie.

- Zawsze w tego typu sprawach, kiedy mamy do czynienia z tak poważnym przestępstwem jak zabójstwo, należy zbadać podejrzanego pod takim kątem. Wcześniej zostało przeprowadzone już jednorazowe badanie, ale biegli stwierdzili, że nie są na jego podstawie wydać opinii w zakresie zdrowia psychicznego Adama Z. - tłumaczyła Magdalena Mazur-Prus z poznańskiej prokuratury.

Nie przyznaje się do winy

Adam Z. na początku grudnia usłyszał zarzut zabójstwa 26-letniej Ewy Tylman. Mężczyzna odprowadzał ją w nocy, kiedy zaginęła. Jak informowała prokuratura, miał on przyczynić się do tego, że Ewa Tylman znalazła się w Warcie. Tłumacząc się dobrem postępowania, śledczy nie chcą zdradzić szczegółów swoich ustaleń.

4 grudnia Adam Z. trafił na trzy miesiące do aresztu. Jak tłumaczono, wina mężczyzny nie jest przesądzona, ale zebrany materiał dowodowy w wysokim stopniu uprawdopodabnia, że ten czyn nastąpił, a sprawcą był podejrzany. - Podstawową przesłanką zastosowania aresztu w tym przypadku była obawa surowej kary - uzasadniał decyzję wiceprezes Sądu Rejonowego Poznań-Stare Miasto Łukasz Kalawski.

Podejrzany nie przyznaje się do winy.

Zniknęła bez śladu

Ewa Tylman zaginęła 23 listopada około godz. 3:30. Wcześniej bawiła się ze znajomymi z pracy w centrum Poznania. Grupa kilkakrotnie przenosiła się do różnych klubów. Ostatnim z nich był klub Mixtura przy ul. Wrocławskiej. Stamtąd Ewa Tylman i Adam Z. wyszli około godz. 2.15 i udali się w stronę mostu św. Rocha. Tam ślad po kobiecie zaginął. Według prokuratury Ewa Tylman nie żyje, a za zabójstwo odpowiada Adam Z.

Do tej pory nie udało się jednak odnaleźć w Warcie ciała kobiety. 30 stycznia, po przerwie spowodowanej mrozami, poszukiwania zostały wznowione.

Źródło: Monitoring sklepowy Zdjęcia z monitoringu ze sklepu przy ulicy Mostowej

Poszukiwania Ewy Tylman »

Oglądaj
Poszukiwania Ewy Tylman
Wideo: tvn24 W Warcie znaleziono ciało

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Dowiedz się więcej...

Komentarze (4)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
vermes_mark

A najlepsze, że na Adasia właściwe nic nie ma. Nie ma ciała, nie ma dowodów, a sam Adaś się nie przyznaje. Wcale nie przesądzam o jego niewinności. Po prostu uważam, że on siedzi dlatego, że już tam trafił i głupio go teraz wypuszczać.

Sam by nie chciał, aby mnie ktoś na podstawie takich poszlak, jak to, że byłem ostatni, rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Jas80
      Jas80

      "Według prokuratury po wyjściu z aresztu 24-latek mógłby utrudniać prowadzenie śledztwa..." - znaczy mógłby płoszyć psy albo dolewać wody do Warty żeby utrudnić osuszenie koryta planowane pewnie jako następny krok poszukiwań.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Jas80
          Jas80

          Nic mu nie mogą udowodnić to szukają na siłę pretekstu, żeby go wsadzić - psychiatrzy zawsze w odwodzie - posiedzi z 6 lat na zamkniętym oddziale to naprawdę zwariuje i przyzna się do wszystkiego. Kiedyś to już było ale za wschodnią granicą.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              PL2016
              PL2016

              Zobaczycie że jeszcze zapłacimy Adamowi Z. odszkodowanie za bezpodstawny pobyt w areszcie. Tylko niech go uniewinnią.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  1
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Zasady forum
                  Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                  Pozostałe informacje