tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Adam Z. w sądzie: nie zabiłem Ewy Tylman. Co wiemy po pierwszej rozprawie?

Adam Z. w sądzie: nie zabiłem Ewy Tylman. 
Co wiemy po pierwszej rozprawie?
Foto: Jakub Kaczmarczyk/PAP | Rozpoczął sie proces Adama Z. oskarżonego o zabójstwo Ewy Tylman

Ja nie popchnąłem Ewy Tylman do wody, nie wrzuciłem jej tam, nie szarpałem. Nie zgwałciłem jej (...). Nie zabiłem jej - powtarza Adam Z. Jego proces we wtorek rozpoczął się przed Sądem Okręgowym w Poznaniu. Grozi mu kara do 25 lat więzienia lub dożywocie. Co wiemy po pierwszej rozprawie?

Nie zabiłem Ewy Tylman, nawet nie wiem, w jakich okolicznościach zginęła – mówił podczas pierwszej rozprawy Adam Z. oskarżony o zabójstwo Ewy Tylman z zamiarem ewentualnym. Do pierwszych zeznań mieli go zmuszać fizycznie i psychicznie policjanci. Ich nazwiska padły na sali sądowej. Adam Z. odpowiadał tylko na pytania swojego obrońcy. Prawnicy obserwujący proces w znacznym stopniu poszlakowy mówią: może nie udać się skazać Adama Z. na dożywocie.

Prokuratura oskarża Adama Z. o to, że 23 listopada 2015 r., przewidując możliwość pozbawienia życia Ewy Tylman, zepchnął ją ze skarpy, a potem nieprzytomną zepchnął do wody. Według śledczych mężczyzna w chwili popełnienia przestępstwa był poczytalny.

Adam Z.  23 listopada 2015 r. w Poznaniu działał z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia Ewy Tylman, czyli przewidywał możliwość dokonania jej zabójstwa. Po uprzednim popchnięciu jej ze skarpy, w wyniku czego spadła i straciła przytomność, "nieprzytomną przemieścił poprzez teren zielony, oddzielającą skarpę od rzeki Warty do jej koryta i zepchnął do wody, godząc się na to, że wskutek stanu nieprzytomności i stanu nietrzeźwości (...) oraz panujących warunków atmosferycznych, tj. niskiej temperatury, nastąpi jej zgon.

Z aktu oskarżenia

Co było przyczyną śmierci kobiety – tego nie wiadomo. Ciało odnaleziono w wodzie po ośmiu miesiącach od zaginięcia. Jego stan uniemożliwił ustalenie przyczyny śmierci.

CZYTAJ RELACJĘ Z PIERWSZEJ ROZPRAWY

Zmienia zeznania, nie potwierdza słów z eksperymentu procesowego

Adam Z. odmówił dziś przed sądem składania wyjaśnień. W związku z tym sędzia odczytała protokoły zeznań mężczyzny, których we wtorek oskarżony w części nie potwierdził. Adam Z. opisywał w nich przebieg wieczoru i nocy z 22 na 23 listopada, kiedy wspólnie z Tylman i innymi znajomymi bawili się na imprezie integracyjnej. Z. mówił, że gdy stamtąd wracali,  "przez cały czas przytulał Ewę Tylman". "Ona chyba opacznie to zrozumiała. Mogła pomyśleć, że ją zgwałcę, że zrobię jej krzywdę" - cytowała zeznania sędzia.

Podczas wtorkowej rozprawy odtworzony został też m.in. eksperyment procesowy przeprowadzony 2 grudnia 2015 r. Oskarżony przebył wtedy tę samą drogę, jaką miał przejść w nocy 23 listopada 2015 r. wraz z Tylman. Przeprowadzono go, gdy jeszcze Adam Z. był podejrzewany o uprowadzenie kobiety. Po tym eksperymencie zdecydowano o postawieniu mu zarzutu zabójstwa z zamiarem ewentualnym.

Wynika z niego, że Adam Z. nie odpowiadał na wszystkie pytania prokurator Magdaleny Jareckiej w czasie eksperymentu, w części zasłaniał się niepamięcią; w pewnym momencie odmówił odpowiedz,i twierdząc, że "nie chce", i że "to, co powie, może być wykorzystane przeciwko niemu".

Sędzia cytowała akta sprawy: Gdy Adam Z. i prokurator znaleźli się w pobliżu rzeki, podejrzany powiedział, że tam właśnie Ewa się od niego "wyrwała" i pobiegła w stronę rzeki. Nad brzegiem Warty Adam Z. powiedział, że Tylman biegła, i w pewnym momencie "poślizgnęła się lub potknęła i zsunęła się do rzeki". Jak mówił, on sam był wtedy w takim szoku, że nie udzielił jej żadnej pomocy, tylko się "odwrócił i pobiegł w drugą stronę". "Uciekałem jak tchórz w stronę schodów" - mówił. Dodał, że nikomu nie powiedział o zdarzeniu. "Sam przed sobą nie umiałem się do tego przyznać" - powiedział.

Oglądaj
"Widziałem, jak Ewa płynie z nurtem rzeki. (...) Uciekłem jak tchórz"
Wideo: TVN 24 "Widziałem, jak Ewa płynie z nurtem rzeki. (...) Uciekłem jak tchórz"

Zeznania złożone w pierwszych dniach śledztwa odwołał następnego dnia po tym, jak zarzucono mu zabójstwo, czyli już po eksperymencie. W sądzie Adam Z. też ich nie potwierdził. W czasie oglądania eksperymentu procesowego powiedział, że nie wiedział, czemu ten służył.

Zasłania się niepamięcią

- Pamiętam urywki wydarzeń – tak w składanych wcześniej w prokuraturze wyjaśnieniach opisał swoją drogę do domu z 23 listopada 2015 r. Adam Z.  - Jeśli chodzi o Ewę Tylman, to ostatnie, co pamiętam, to jak na jej prośbę próbuję się dodzwonić do jej chłopaka. Nic więcej nie pamiętam" – mówił 3 grudnia w prokuraturze, a które to słowa zostały dziś przytoczone podczas pierwszej rozprawy.

Dziś w sądzie zaznaczył: "Zostałem wplątany w sprawę, której nie popełniłem".

W akcie oskarżenia jest zapis esemesowej rozmowy Adama Z. z jego koleżanką z tragicznej nocy.

"Pójdę siedzieć za moją głupotę i alkoholizm i że byłem nieodpowiedzialny. Za Ewę, która była moją najbliższą osobą w Poznaniu. A myślisz, że kogo pierwszego będą podejrzewać? (...) A jak jej coś zrobiłem? Nie wiem co mi wtedy w głowie siedziało. (...) Boję się."

Oglądaj
"Pójdę siedzieć za moją głupotę i alkoholizm i że byłem nieodpowiedzialny. Za Ewę, która była moją najlepszą koleżanką. (...) Boje się."
Wideo: TVN 24 "Pójdę siedzieć za moją głupotę i alkoholizm i że byłem nieodpowiedzialny. Za Ewę, która była moją najlepszą koleżanką. (...) Boje się."

PRZECZYTAJ TAKŻE

Oskarża policjantów o stosowanie przemocy i wymuszanie zeznań

Adam Z. oświadczył, że policjanci zmusili go do złożenia wyjaśnień, w których ze szczegółami opisał, jak widział wpadającą do rzeki Ewę Tylman oraz że jej nie pomógł, bo spanikował i nie potrafi pływać.

- Ci policjanci mówili, że ja ciągle kłamię i jak nie powiem ich wersji wydarzeń, to będę miał dożywocie. Byłem zastraszany, zabierali mi krzesło, śmiali się z mojej orientacji seksualnej – odczytywano słowa oskarżonego z protokołu z 3 grudnia.

We wtorek Adam Z. podtrzymał te odczytane mu wyjaśnienia. Podał też nazwiska policjantów, którzy mieli go zastraszać.

- Początkowo była tym dobrym policjantem. Opowiadała mi o homoseksualiście, który zabił swojego partnera, dostał osiem lat, a wyszedł po czterech. Zachęcała mnie, żebym się przyznał. Później założyła niebieskie rękawiczki, żeby złapać mnie za nadgarstki. Ściskała mnie mocno, i mówiła, że taka c****, jak ja nie wytrzyma długo w pierdlu, że i tak się zabiję - mówił Adam Z. o jednej z policjantek.

- Pytali mnie, czy ją zabiłem, wrzeszczeli na mnie. Jeden z policjantów powiedział, że za moją (red.) głowę jakiś koniński biznesmen wyznaczył milion złotych - zeznawał Adam Z. Policjant miał mu powiedzieć, że zrobi wszystko, żeby chłopak i siostra Adama poszli siedzieć. Adam Z. miał zmyślać jakieś historie, aby zyskać na czasie.

Oglądaj
Adam Z. twierdzi, że policjanci zmuszali go do zeznań
Adam Z. twierdzi, że policjanci zmuszali go do zeznań
Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura we Wschowie.

Prokurator w akcie oskarżenia bardzo szczegółowo opisała seksualność Adama Z., wracając do przeszłości i jego związków z dziewczyną. Adam Z. podkreśla, że jest gejem, co miały potwierdzić badania lekarskie.

Ojciec Ewy Tylman: Adam Z. kręci

Andrzej Tylman powiedział, że jego zdaniem oskarżony kręci, nie podtrzymując części składanych wcześniej wyjaśnień i twierdząc, że nie pamięta, co się działo w nocy, w której zginęła Ewa Tylman.

- On kręci. Zauważyłem, że ma dobrą pamięć do nazwisk. Wysypał wszystkie nazwiska (policjantów – red.), a nagle pamięć mu się urywa. Nie wiem, czy ktoś nim kieruje, zobaczymy, co będzie dalej - powiedział. Pytany przez dziennikarzy, czy spodziewał się, że Adam Z. przyzna się do winy, odpowiedział: - Ja myślę, że on w dalszym postępowaniu coś powie, w tej chwili widać że ktoś go kierunkuje, widać takie wyuczenie.

Przed rozpoczęciem procesu ojciec Ewy Tylman liczył na szczerość Adama Z.:

Oglądaj
Ojciec Ewy Tylman przed procesem
Ojciec Ewy Tylman przed procesem

Reprezentujący rodzinę kobiety mec. Wojciech Wiza uznał, że składane przez Adama Z. wyjaśnienia są niewiarygodne i zawierają wiele nieścisłości. - Niepamięć oskarżonego jest bardzo wybiórcza - powiedział. - Aktualna linia obrony oskarżonego jest taka, że to, co w ogóle powiedział, jeżeli chodzi o bycie co najmniej świadkiem śmierci Ewy Tylman, zostało wymuszone przez policjantów – ocenił mec. Wiza.

- Sąd będzie oceniał całość wyjaśnień oskarżonego, nie tylko te wyjaśnienia, które złożył dzisiaj, odpowiadając na pytania obrońców. Będzie musiał uwzględnić to, czy jakakolwiek wersja ujawniona przez oskarżonego - a jest ich, jak dziś usłyszeliśmy, co najmniej kilka - jest wiarygodna – dodał Wiza.

Adwokat przypomniał, że w polskim procesie karnym oskarżony ma prawo kłamać (za co nie grożą mu dodatkowe sankcje - red.), a sąd ma obowiązek ocenić to, czy mamy do czynienia z kłamstwem czy rzeczywistą wersją wydarzeń.

Oglądaj
Piotr Tylman: Dla Adama Z. to gra o wszystko
Wideo: TVN 24 Piotr Tylman: Dla Adama Z. to gra o wszystko

Prawnicy mają wątpliwości

- Ja nie oceniam dowodów, o których w tej chwili wiem, jako mocnych - mówi mecenas Zbigniew Roman. - Łańcuch zdarzeń, który ma doprowadzić do skazania, jest lichej jakości - dodaje.

- Prokuratura sama nie daje sobie szans - tak z kolei mec. Jacek Kondracki skomentował pierwsze godziny procesu w sprawie zabójstwa Ewy Tylman. Zwrócił uwagę nie tylko na luki w akcie oskarżenia, ale i "bujną wyobraźnię prokuratora" i kontrowersyjne metody przesłuchiwania Adama Z.

Zdaniem Kondrackiego prokuratura będzie miała spory kłopot, żeby udowodnić winę Adamowi Z. - Jedno jest pewne. Jak dotychczas nie ma przedstawionych bezpośrednich dowodów, a te wszystkie poszlaki to odnoszę wrażenie, że są niewiele warte. Do tego brak motywu w sprawie. Prokuratura sama sobie nie daje szans przed sądem. Wydaje mi się, że ta sprawa skończy się uniewinnieniem, jeśli chodzi o zarzut zabójstwa - podsumował.

Oglądaj
Mec. Kondracki o procesie w sprawie Ewy Tylman
Wideo: tvn24 Mec. Kondracki o procesie w sprawie Ewy Tylman

Kolejna rozprawa zaplanowana jest na 17 stycznia. Sąd przesłucha wtedy policjantów, którym Adam Z. miał przyznać się do zabójstwa. Policja poprosiła sąd, by mogli wystąpić w kominiarkach. To głównie, choć nie tylko, na ich zeznaniach opiera się akt oskarżenia.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (16)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
aleksanderj43

mam pytanie ktorzy tak bronia tego czlowieka jakim cudem EWa Tylman znalazla sie w rzece

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        1
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Ravvar

      Wyrwała się Z. i podbiegła na brzeg rzeki. Zaczęła iść betonowym brzegiem rzeki. Niestety była pijana i to bardzo (kilka razy wcześniej przewracała się na ziemię). Straciła równowagę i przewróciła się po raz ostatni - wpadając do rzeki. Tak to Z. tłumaczył i sądzę, że zostanie skazany jedynie za brak udzielenia pomocy. Zobaczymy rozwiń

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          1
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Mixalis

          Gdzieś faktycznie było że gość dzwonił do jej chłopaka a on nie przyjechał bo coś tam. Wszyscy mają za złe oskarżonemu że nie odprowadził Pani Ewy do domu (a niby czemu obcą kobietę miał odprowadzać upiła się na własne życzenie) dziwi mnie raczej fakt czemu jej chłopak na wieść że jego dziewczyna potrzebuje pomocy w dotarciu rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                1
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Ravvar

              Wybierał numer do chłopaka Tylman, ale dodzwonił się do obcego człowieka w środku nocy, który nie wiedział o co chodzi (Z. kazał mu przyjechać po Tylman, podał ulicę na której się wtedy znajdowali). Gdyby Tylman podała mu prawidłowy numer (lub Z. się nie pomylił) prawdopodobnie jej chłopak by po nią przyjechał i Tylman by żyła. rozwiń

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Darija
                  Darija

                  o Boze, no to szykuje sie nowe show telewizyjne ala 'matka Madzi'

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      1
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        1
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      krzysztof_nxzd5
                      krzysztof_nxzd5

                      Policja stosujaca bandyckie metody i prokuratura jak za PRL. Jeżeli nie ma winnych to trzeba poszukać kozła ofiarnego i wmówić mu że popełnił zbrodnię. Tak na dobrą sprawę każdy kto spotkał denatkę na swojej drodze mógł dzisiaj siedzieć na ławie oskarżonych. Najbliżej był Adam, więc siedzi i prawdopodobnie na podstawie fikcji rozwiń

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          1
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            1
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          zofias5un

                          Biedny chłopak... współczuję pecha :( Tez niejednokrotnie wracałam ze znajomymi z imprezy w takim stanie, ze nie pamiętam do końca co się dzialo a dziłly się dziwne rzeczy, potem można mi było wmówic wszystko. Smutne. Nigdy za nikim nie rzuciłabym sie do rzeki bo tez słabo pływam. I pewnie tez bym spanikowała. Wspołczuję, ma zmarnowane rozwiń

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              1
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                1
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              kubat
                              kubat

                              Oj, chyba medali i nagród to nie będzie dla tych "fachowców".

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    1
                                  • zgłoś naruszenie
                                  zamknij
                                  Nakicka

                                  Chłopak zresztą już raz powiedział, że ona wpadła do wody, a on się przestraszył bo nie umie pływać. I na tej podstawie oskarżyli go o zabójstwo. Przepraszam, a wskażcie mi przepis z którego wynika, że trzeba za pijanym wskakiwać do wody w listopadzie? można mu zarzucić brak wezwania pomocy i zawiadomienia Policji, ale jeżeli był rozwiń

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      2
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        1
                                      • zgłoś naruszenie
                                      zamknij
                                      RumpelStiltzkin
                                      RumpelStiltzkin

                                      A wskaż mi przepis, który nakazuje wierzyć we wszystko co on powie. Sąd jest od tego, aby uznać jego winę lub niewinność. Ktoś, kto już na początku procesu uznaje go za winnego lub nie, jest głupcem.

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          zamknij
                                          karp killer
                                          • Nakicka:
                                          • Chłopak zresztą już raz powiedział, że ona wpadła do wody, a on się przestraszył bo nie umie pływać. I na tej podstawie oskarżyli go o zabójstwo. Przepraszam, a wskażcie mi przepis z którego wynika, że trzeba za pijanym wskakiwać do wody w listopadzie? można mu zarzucić brak wezwania pomocy i zawiadomienia Policji, ale jeżeli był
                                          • rozwiń

                                          Ten przepis nazywa się domniemanie niewinności.

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              0
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                0
                                              • zgłoś naruszenie
                                              zamknij
                                              Nakicka

                                              ja rozumiem, że zginęła dziewczyna i to jest straszna tragedia, ale nie można człowieka oskarżać tylko dlatego że się "uważa, że się podniecił". Facet jest gejem, zeznania wymuszone, został zastraszony, był pijany, że ledwo stał na nogach, pewnie ona biegła i wpadła do wody, a on się przestraszył i w szoku odszedł. Każdy by był rozwiń

                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                  2
                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                    0
                                                  • zgłoś naruszenie
                                                  zamknij
                                                  qolfa
                                                  qolfa

                                                  Moze ten proces jest tak skonstruowany, zeby go wypuscic. Dla mnie niejasne jest, ze proces mial byc tajny.

                                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                      0
                                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                        0
                                                      • zgłoś naruszenie
                                                      zamknij
                                                      Piotru70
                                                      Piotru70

                                                      A może po prostu nie ma dowodów. To że gdzieś widziano ich na kamerach na mieście to nie dowód zabójstwa.

                                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                          1
                                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                            0
                                                          • zgłoś naruszenie
                                                          zamknij
                                                          Więcej komentarzy - rozwiń
                                                          Zasady forum
                                                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                                          Pozostałe informacje