tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Wiatr kosił drzewa jak zboże. "W pół godziny runęło tyle drzew, ile pozyskujemy przez 25 lat"

zobacz więcej wideo »
Wiatr kosił drzewa jak zboże. "W pół godziny runęło tyle drzew, ile pozyskujemy przez 25 lat"
  • Lasy państowowe o zniszczeniach na Pomorzu Lasy państowowe o zniszczeniach na Pomorzu
  • Trwa śledztwo po tragedii w Suszku. "Pierwsze ustalenia już poczyniliśmy"Trwa śledztwo po tragedii w Suszku. "Pierwsze ustalenia już poczyniliśmy"
  • Tak ewakuują się harcerze. Wystarczą 3 gwizdki i 60 sekundTak ewakuują się harcerze. Wystarczą 3 gwizdki i 60 sekund
  • Jak działają alarmy pogodowe w Polsce?Jak działają alarmy pogodowe w Polsce?
  • Samorządowcy o skutkach nawałnic Samorządowcy o skutkach nawałnic
Foto: TVN24 Pomorze | Video: TVN24 Pomorze Las niemal zniknął

Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Gdańsku szacuje – wciąż wstępnie - że na obszarze jej działania huraganowy wiatr, który przeszedł w weekend, zniszczył ok. 8 tysięcy ha lasu. Leśnicy apelują, by nie wchodzić do lasów: wiele drzew może jeszcze runąć.

- Największe straty zanotowaliśmy w nadleśnictwie Lipusz. Tam szacujemy, że około dwa miliony metrów sześciennych drewna zostało powalone – poinformował w poniedziałek na konferencji prasowej Adam Kwiatkowski, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku.

- Taka ilość drewna została wywalona w ciągu pół godziny – dodał, informując, że „w normalnych warunkach” nadleśnictwo Lipusz taką ilość drewna pozyskiwałoby przez 20-25 lat.

Jeszcze w niedzielę RDLP w Gdańsku szacowała straty na 6 tys. ha lasu i ok. 2,2 mln m sześc. drewna.

Trwa wielkie sprzątanie

Kwiatkowski podkreślił, że także te przekazane w poniedziałek informacje dotyczące strat są nadal bardzo wstępne, oparte m.in. na danych, jakie pozyskano w trakcie przeprowadzonych z pomocą samolotów kontroli. Zaznaczył, że do wielu leśnych obszarów nadal nie ma dostępu drogą lądową: leśne drogi tarasują drzewa powalone wiatrem.

Leśnicy zaznaczyli, że zniszczenie lasu oznacza też „zniszczenie siedlisk życia zwierząt”. - Z pewnością ucierpiały też gatunki chronione, ponieważ na wielu drzewach znajdowały się gniazda ptaków, które chcemy szczególnie chronić – zaznaczył Kwiatkowski.

Dodał, że po przejściu nawałnicy, służby leśne przystąpiły do uprzątania drzew tarasujących leśne drogi. Zaznaczył, że prace te są kontynuowane i będą dalej prowadzone w najbliższych dniach. Wyjaśnił, że priorytetem są drogi prowadzące do leśniczówek, bo do niektórych z nich nie ma wciąż dojazdu. - To jest podstawa, abyśmy te drogi udrożnili. Pomagają nam w tym drogowcy, straż pożarna i wszelkie inne służby – dodał.

- Drogi leśne są też niezbędne do tego, by utrzymać bezpieczeństwo pożarowe, aby w razie jakiegoś nieszczęścia służby pożarowe mogły jak najszybciej dotrzeć – zaznaczył Kwiatkowski, przypominając, że na Bory Tucholskie, na terenie których doszło do największych zniszczeń, składają się głównie „drzewa iglaste, suche”.

Wystarczy kilka upalnych dni i tam zacznie być naprawdę niebezpiecznie pod kątem pożarowym. Z igieł z sosen zaczynają parować olejki eteryczne, to zaczyna stanowić olbrzymie zagrożenie pożarowe.

- To są całe korony drzew, które leżą na ziemi, ich palność w stosunku do normalnego lasu jest wielokrotnie większa – dodał zastępca szefa pomorskiej RDLP Marcin Naderza.

"Cały ten teren zostanie odnowiony"

Kwiatkowski wyjaśnił, że po uprzątnięciu leśnych dróg, leśnicy przystąpią do oczyszczania terenu z połamanych drzew i przygotowania go pod posadzenie nowego lasu. - Cały ten teren na pewno zostanie odnowiony, więc wprowadzimy roślinność leśną z powrotem na te tereny – zaznaczył Kwiatkowski.

Zaapelował do mieszkańców i turystów, aby nie wchodzili na zniszczone tereny leśne. - Nadleśnictwo Lipusz, Cewice i Kościerzyna wprowadziły już dziś zakaz wstępu do lasu i apelujemy, aby tego zakazy przestrzegać – powiedział Kwiatkowski, dodając, że zakaz wprowadzono z myślą o bezpieczeństwie ludzi.

Zaznaczył, że w wielu miejsca las może się wydawać tylko nieco uszkodzony, ale jest on „niestabilny”. „Drzewo może się złamać, pęknąć, spaść na głowę. Do tragedii naprawdę jest bardzo blisko” – zaznaczył. - Pozostawmy las dla osób, które będą tam pracować, które będą usuwać skutki tej nawałnicy – dodał.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (3)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
paskuś
paskuś

Hmm... czyli nie musicie już ciąć Puszczy, skoro macie roboty przy produkcji desek na ćwierć wieku?

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      3
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Soemtron
      Soemtron

      Komisja Europejska nie nałoży sankcji na huragan?

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          1
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            5
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Piotru70
          Piotru70

          Nie, ale obwinią za to PiS. :P

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                2
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Zasady forum
              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

              Pozostałe informacje