tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Po tragicznych otrzęsinach zarzuty dla rektora. "Nie dopełnił obowiązków"

Po tragicznych otrzęsinach zarzuty dla rektora. "Nie dopełnił obowiązków"
Foto: Fakty | Video: TVN 24 Kolejne zarzuty w sprawie otrzęsin

Rektor Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy usłyszał zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych. Chodzi o tragiczną w skutkach imprezę studencką, która odbyła się w uczelnianym kampusie. Zginęły trzy osoby. Antoni B. nie przyznaje się do winy. Odmówił składania wyjaśnień. Grożą mu nawet 3 lata więzienia.

Śledczy wciąż badają sprawę tragicznych otrzęsin na bydgoskiej uczelni, podczas których zginęły trzy osoby. Do tej pory zarzuty postawiono 20-letniej przewodniczącej Samorządu Studenckiego oraz prorektorowi ds. studenckich Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego.

Teraz do tego grona dołączył rektor UTP. Zdaniem prokuratury Antoni B. nie dopełnił obowiązków służbowych. Grożą mu za to nawet 3 lata więzienia.

- Jak twierdzą śledczy, rektor od 2008 r. świadomie zaniedbywał obowiązki. Nie stworzył żadnych regulaminów ani zasad według, których organizowano imprezy studenckie - relacjonuje Mariusz Sidorkiewicz, reporter TVN24, który zajmuje się tą sprawą.

Rektor nie przyznaje się do winy, odmówił też złożenie wyjaśnień. Nie powiedział czy w związku z zaistniałą sytuacją poda się do dymisji. Na razie B. nie chce rozmawiać z dziennikarzami.

Rektor pod lupą ministerstwa

Rzecznik dyscyplinarny z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego poinformował, że 23 lutego br. złożył do komisji dyscyplinarnej wniosek o wszczęcie postępowania wobec prof. dr hab. inż. Antoniego B.

- Rzecznik zarzucił rektorowi UTP niedopełnienie obowiązku przestrzegania prawa oraz zapewnienia bezpieczeństwa na terenie uczelni podczas imprezy studenckiej zorganizowanej z 14 na 15 października 2015 r. Ponadto nie dopełnił obowiązków wynikających z ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych - podało biuro prasowe Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Rzecznik dyscyplinarny wniósł o wymierzenie rektorowi kary nagany z pozbawieniem prawa do pełnienia funkcji kierowniczych w uczelniach na okres trzech lat. Zgodnie z przepisami wniosek zostanie przekazany w najbliższych dniach przewodniczącemu komisji dyscyplinarnej przy ministrze.

Kadencja rektora kończy się sierpniu br. i już zapowiedział, że nie zamierza ubiegać się o kolejną, która trwa 4 lata.

Zginęły trzy osoby

Tragedia wydarzyła się w nocy z 14 na 15 października 2015 roku podczas otrzęsin na Uniwersytecie Technologiczno-Przyrodniczym. W łączniku pomiędzy dwoma budynkami, w których odbywała się impreza, skupiło się wiele osób i w pewnym momencie zaczęły się tratować. Bezpośrednio po wypadku hospitalizowanych zostało kilkunastu uczestników imprezy. Krótko po przewiezieniu do szpitala zmarła 24-letnia studentka, a po trzech dniach, również w szpitalu, zmarł 19-letni student. 1 listopada zmarła kolejna osoba poszkodowana podczas imprezy - 20-letnia studentka.

Oglądaj
25.10.2015 | Bydgoszcz: stratowany podczas juwenaliów student uratował życie innym
Wideo: Marek Nowicki/Fakty TVN 25.10.2015 | Bydgoszcz: stratowany podczas juwenaliów student uratował życie innym

Dlaczego doszło do tragedii?

Z ustaleń śledztwa wynika, że otrzęsiny były tzw. imprezą masową i nie mają tu zastosowania przepisy dotyczące uczelni, bo od uczestników pobierano opłaty. W tej sytuacji konieczne było wystąpienie o pozwolenie do prezydenta miasta, a także otrzymanie opinii straży pożarnej, powiadomienie policji i zapewnienie obecności służb medycznych.

W śledztwie ustalono też, że jedyne drzwi ewakuacyjne w budynku, gdzie odbywały się otrzęsiny, były zamknięte. Według ustaleń policji w imprezie na UTP brało udział ok. 1,2 tys. studentów. Władze uczelni informowały, że w imprezie uczestniczyło ok. tysiąca osób, a jednocześnie w budynkach mogło przebywać ok. 700-800 osób.

Czytaj więcej na ten temat

Raport uczelni: nawarstwiło się wiele złych decyzji

Tuż po tragedii rektor uczelni powołał specjalną komisję, która po rozmowach z 30 osobami przygotowała raport dotyczący tragicznych wydarzeń podczas studenckiej imprezy. Dokument trafił do  Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

- Komisja nie zajmowała się formułowaniem zarzutów ani ustalaniem winnych. To kwestie, które będzie rozstrzygać prokuratura. Komisja badała jak zorganizowano imprezę i co działo się w jej trakcie. Ze wstępnych ustaleń wynika, że nawarstwiło się wiele złych decyzji, może i zaniedbań - mówił  reporterowi TVN24 dr Mieczysław Naparty, rzecznik Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy.

Raport komisji potwierdził też wcześniejsze ustalenia śledczych, że drzwi pod łącznikiem były zamknięte. - Gdyby były otwarte, do tej tragedii najprawdopodobniej by nie doszło - powiedział Naparty. Kto za to odpowiada? Tego komisja już nie ustaliła. Jak podkreślił dr Naparty, to już zadanie prokuratury.

RELACJE UCZESTNIKÓW IMPREZY

Oglądaj
Raport ws. studenckiej imprezy w Bydgoszczy
Raport ws. studenckiej imprezy w Bydgoszczy

Wcześniej zarzuty usłyszała Ewa Ż., - 20-letniej przewodniczącej Samorządu Studenckiego. Śledczy zarzucili jej, że jako organizator imprezy masowej nie zachowała zasad ostrożności i nie dopełniła obowiązków, które na niej ciążyły.

Zarzuty usłyszał też Janusz P., prorektor ds. studenckich na Uniwersytecie Technologiczno-Przyrodniczym w Bydgoszczy. Nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

- Miał nieumyślnie przekroczyć swoje uprawnienia, wyrażając ustną zgodę na organizację imprezy "Start Party" bez uprzedniego porozumienia z rektorem lub kolegium rektorskim - informował Piotr Dunal z Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz- Północ.

Podejrzany po przedstawieniu zarzutów zaznaczył, że po konsultacji z obrońcą będzie chciał złożyć wyjaśnienia w prokuraturze. - Czyn, za który przedstawiono mu zarzuty jest zagrożony karą do dwóch lat więzienia - powiedział Dunal.

Oglądaj
Zarzuty dla szefowej samorządu UTP w Bydgoszczy
Wideo: TVN 24 Zarzuty dla szefowej samorządu UTP w Bydgoszczy

Tragedia na imprezie studenckiej »

Oglądaj
Tragedia na imprezie studenckiej
Wideo: tvn24 Szefowa MNiSW chce dymisji rektora po tragedii na uczelni w Bydgoszczy

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
teraja1

Czekam na minusy ,nawet bycie w stadzie nie zwalnia od myslenia .Partia myslaca za stado odeszla dawno .

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje