tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

136 km/h na liczniku auta prezesa NIK. Stracił prawo jazdy. "Nic mnie nie tłumaczy"

136 km/h na liczniku auta prezesa NIK. Stracił prawo jazdy. "Nic mnie nie tłumaczy"
Krzysztof Kwiatkowski stracił "prawko" w piątek wieczorem

Krzysztof Kwiatkowski dostał mandat i pożegnał się z prawem jazdy na trzy miesiące. - Jechał 136 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 70 km/h - informuje łódzka policja. Prezes złamał przepisy w piątek, 12 lutego. Przyjął mandat, mimo że chroni go immunitet.

Prezes NIK nie ukrywa, że mandat mu się należał.

- Nie tłumaczy mnie fakt, że prędkość przekroczyłem, jadąc cztero czy trzypasmową ulicą Sikorskiego po godz. 23 w piątek, ponieważ przepisy złamałem - mówi Krzysztof Kwiatkowski na łamach "Dziennika Łódzkiego", który jako pierwszy opisał historię.

Kwiatkowski został zatrzymany przez nieoznakowany patrol drogówki na ul. Zgierskiej. Szef NIK, mimo chroniącego go immunitetu, dostał 500 złotych mandatu, 10 punktów karnych i stracił prawo jazdy na trzy miesiące.

Funkcjonariusze nałożyli karę, bo - jak tłumaczy kom. Adam Kolasa z łódzkiej policji - po prostu nie wiedzieli, że zatrzymany kierowca ma immunitet.

Jak ustaliliśmy, do Kancelarii Sejmu nie trafił na razie wniosek o uchylenie immunitetu Kwiatkowskiemu.

Zapomniany przez prawo

- Rozpoczęte zostały procedury zmierzające do uchylenia immunitetu ukaranemu kierowcy - mówi kom. Adam Kolasa.

Funkcjonariusze wystąpili też do sądu o anulowanie nałożonego mandatu. Niezależnie od decyzji sądu, Krzysztof Kwiatkowski nie odzyska na razie prawa jazdy.

- Zatrzymanie dokumentu jest decyzją administracyjną, przed którą immunitet nie chroni - dodaje Kolasa.

Procedura związana z uchyleniem immunitetu jest konieczna, bo prezes Najwyższej Izby Kontroli nie może tak po prostu przyjąć mandatu. Zgodę na jego ukaranie musi wydać Sejm.

Do września minionego roku podobna procedura obowiązywała też inne osoby objęte immunitetem: posłów, senatorów, czy prokuratorów. Potem w życie weszła nowelizacja ustawy, która usprawniła mechanizm karania ww. osób za wykroczenia drogowe. Nowe prawo pozwala na przyjęcie mandatu przez karaną osobę, jeżeli ta wyrazi na to zgodę.

Problem w tym, że wrześniowa nowelizacja nie objęła prezesa Najwyższej Izby Kontroli.

Tydzień po drogowej wpadce Kwiatkowskiego NIK podkreślała konieczność poprawy bezpieczeństwa na drogach.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Trwa cisza referendalna, która zakończy się w niedzielę o godz. 21. W tym czasie forum będzie wyłączone.

Pozostałe informacje