tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Starszy mężczyzna zmarł w swoim mieszkaniu. Znaleźli go po roku

Starszy mężczyzna zmarł w swoim mieszkaniu. Znaleźli go po roku
Foto: Bartosz Rejmoniak / TVN24 Katowice | Video: Bartosz Rejmoniak / TVN 24 Katowice Mężczyzna zmarł w swoim mieszkaniu, znaleziono go po roku

Spod drzwi mieszkania pana Wacława zaczęły wychodzić robaki. Nikt nie odpowiadał na pukanie. Administracja wezwała policję, by otworzyć drzwi siłą. W środku znaleziono zwłoki mężczyzny. Od roku nie płacił czynszu, nie odbierał emerytury i nikt go nie widywał.

Na Bytkowskiej w Katowicach przeprowadzono kolejną dezynfekcję - drugą w całym bloku, czwartą w mieszkaniu pana Wacława i jego najbliższych sąsiadów. Z larw wciąż wykluwają się robaki.

Nie wiadomo dokładnie, kiedy pan Wacław zmarł. Rok temu ostatni raz zapłacił czynsz. Od tej pory nikt z sąsiadów go nie widział. Tylko skrzynka na listy puchła od ulotek.

- Nie wiem nawet, jak się nazywał - mówi pani Aleksandra, sąsiadka pana Wacława.

Latem zeszłego roku ktoś z mieszkańców skarżył się na smród z kratki wentylacyjnej. Pracownicy administracji znaleźli w kanale martwego gołębia, usunęli go i sprawa wydawała się załatwiona. - Mieszkanie pana Wacława było bardzo szczelne - podkreślają.

2 marca, po alarmie mieszkańców o robakach - że wychodzą z mieszkania pana Wacława - pracownicy administracji próbowali go odwiedzić, a gdy to się nie udało, wezwali policję.

Wyważono drzwi i w środku znaleziono zwłoki. Częściowo zmumifikowane. - Zlecono sekcję zwłok, która wykaże przyczynę i czas śmierci - mówi Jacek Pytel, rzecznik policji w Katowicach.

Samodzielny i samotny

Pod "64" ludzie wprowadzili się trzy lata temu. To nowy, komunalny blok Katowickiego Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej. Jedna klatka schodowa, cztery piętra, 30 mieszkań. - Sąsiedzi są ze sobą zżyci - twierdzi Bożena Mak, kierowniczka administracji w KZGM.

Mak wie od lokatorów, że pan Wacław skarżył im się na zdrowie. Miał 68 lat. - Cierpiał na jakieś dolegliwości, ale nie aż takie, żeby sobie nie radzić ruchowo - mówi kierowniczka. Podobno komunikował sąsiadom, że wybiera się na leczenie. Ale nie zdradził, kiedy dokładnie.

W styczniu 2014 roku szpital, w którym był pan Wacław, zwrócił się do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, żeby pacjentowi przyznać usługi opiekuńcze. - Ale mężczyzna po miesiącu zrezygnował z tych usług, informując, że będzie mu pomagać prywatna osoba - mówi Joanna Górska z biura prasowego katowickiego urzędu miasta.

Mężczyzna chciał tylko refundacji leków. Ale mu nie przysługiwała, bo miał zbyt wysoką emeryturę.

"Samodzielny, chodzący", jak mówią urzędnicy i kompletnie samotny. Administracja nie dotarła do nikogo z rodziny zmarłego.

- Brak opłat nie jest podstawą do tego, żeby wkraczać do mieszkania z policją. Wielu naszych lokatorów nie płaci przez rok albo dłużej, wyjeżdżają na długo do rodziny, za granicę - mówi Mak.

Za to zareagował ZUS, gdy pan Wacław nie odbierał wysyłanej pocztą emerytury. - W lipcu wstrzymaliśmy wysyłkę i zapytaliśmy o sytuację klienta Urząd Stanu Cywilnego, podejrzewając, że może jest akt zgonu - mówi Aldona Węgrzynowicz, rzeczniczka śląskiego oddziału ZUS. W czwartek powinna poznać odpowiedź USC.

"Samotna starość" jest sfeminizowana

- W miastach jest coraz więcej samotnych seniorów - mówi Agnieszka Labus, architektka i urbanistka z Politechniki Śląskiej. Labus specjalizuje się w planowaniu przestrzennym w kontekście zmian demograficznych. W tragedii na Bytkowskiej dziwi ją tylko płeć lokatora - bo "samotna starość" jest sfeminizowana.

Labus obserwuje rozwiązania problemu w krajach Europy Zachodniej i Stanach Zjednoczonych, np. cohousing senioralny. To taka komuna samotnych staruszków. Każdy ma własne mieszkanie, ale wszyscy mogą się spotkać na wspólnej przestrzeni, gdzie razem np. gotują i jedzą. Szybko zauważyliby brak pana Wacława.

- W Polsce cohousing zaczyna rozwijać się we Wrocławiu, ale to kwestia przyszłości - mówi Labus. Przeszkodą może być brak pieniędzy, chociaż zdaniem urbanistki nie trzeba zaraz budować nowych osiedli. Można zagospodarować strych czy piwnicę na wspólną przestrzeń w kamienicy, postawić kontener między blokami.

W pierwszej kolejności, by zapobiec takim tragediom, jak na Bytkowskiej, wystarczy mieć spis osób starszych w mieście. Labus: - I od czasu do czasu chociaż do nich zadzwonić.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (8)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
ZenobiaF

Nagle wszyscy mówią PAN WACŁAW,a interesował się nim ktoś przed Jego śmiercią?,czy Wacław K. był ich dobrym znajomym że tak troskliwie się teraz wyrażają?Nie sądzę,był dla administracji NAJEMCĄ,dla sąsiadów STARSZYM PANEM.PanI Kierownik,tak spokojnie mówi,tak tłumaczy,a lokatorzy zgłaszali problem smrodu,robaków,pełnej skrzynki rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      vagabond
      vagabond

      Tacy całkiem samotni ludzie to jest ZNAK CZASU. W dawnych czasach, kiedy jeszcze istniały zdrowe relacje rodzinne i normalna komunikacja międzyludzka, takie sytuacje były nie do pomyślenia.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          hubert_kaniewski

          dezynfekcja- np. bakterie
          dezynsekcja- robale
          deratyzacja- szczury
          tak trudno rozróżnić?

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              1
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              krzysztof_bilewicz
              krzysztof_bilewicz

              tacy sąsiedzi to skarb

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  2
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  PL2016
                  PL2016

                  Po 2-ch nieodebranych emeryturach do drzwi powinien zapukać pracownik socjalny. Bardzo smutna historia ogromnej samotności. Przez rok nikt nie zauważył śmierci człowieka - niepojęte.

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      4
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      szaszapek
                      szaszapek

                      Mądrze mówisz, powinien być jakiś przepis. Tylko jak to zrobić, jak teraz już listonosze nie noszą, tylko do banku musi wpływać ? Banku nie interesują ruchy na koncie klienta, dopóki nie ma debetu.

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          Zasady forum
                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                          Pozostałe informacje