tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Dwulatka zadzwoniła do dzielnicowego. "Mama, mama". Wyważyli drzwi

zobacz więcej wideo »
Dwulatka zadzwoniła do dzielnicowego. "Mama, mama". Wyważyli drzwi
Foto: wikipedia/śląska policja | Video: TVN 24 Katowice Dwulatka z Miechowic zadzwoniła do swojego dzielnicowego

W służbowej komórce dzielnicowego wyświetlił się znajomy numer. Odebrał telefon, ale zamiast mieszkanki jego dzielnicy odezwała się jej dwuletnia córka. - Mama, mama - usłyszał policjant. - Podaj mi mamę - poprosił dziewczynkę. Rozłączyła się i znowu zadzwoniła, powtarzając "mama". Funkcjonariusze interweniowali.

Około południa dzielnicowy z Miechowic w Bytomiu Mirosław Bąbelewski odebrał służbową komórkę. Znał numer, który mu się wyświetlił, kontaktował się wcześniej z jego 39-letnią właścicielką.

Wiedział także, że to samotna matka dwulatki.

I właśnie to dziecko usłyszał w słuchawce. - Mama, mama - powtarzała dziewczynka.

- Podaj mi mamę - poprosił dzielnicowy, zwracając się do dziewczynki po imieniu - pamiętał je.

Ale mała rozłączyła się. I zadzwoniła znowu, powtarzając "mama".

Na szczęście Bąbelewski pamiętał także adres zamieszkania 39-latki.

Strażacy wyważyli drzwi

Zaniepokojony, powiadomił dyżurnego policji, który wysłał na miejsce mundurowych. Drzwi były zamknięte, nikt nie odpowiadał na pukanie. Mieszkanie jest na parterze, więc mogli zajrzeć przez okno. Zobaczyli tylko dziecko.

- Policjanci zdecydowali wejść do mieszkania siłowo. Wezwali straż pożarną, która wyważyła drzwi - relacjonuje Tomasz Bobrek, rzecznik policji w Bytomiu.

W środku zastali dwulatkę, która wcześniej dzwoniła do dzielnicowego oraz jej matkę. Kobieta spała. Badanie alkomatem wykazało ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie.

Dziecko do szpitala, matka pod dozór

Śledczy podkreślają, że rodzina nie jest patologiczna. Nigdy nie było u niej interwencji policji, nie miała sprawy w prokuraturze czy sądzie.

Dziecko zostało zabrane do szpitala i przebadane przez lekarzy. - Było w bardzo dobrym stanie - mówią śledczy.

Dzień później matka usłyszała zarzut narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia.

- Przyznała się do tego zarzutu. Wyjaśniała, że wypiła alkohol i zasnęła - mówi Agnieszka Nawrot-Bainczyk z prokuratury rejonowej w Bytomiu.

39-latka objęta jest dozorem policyjnym.

W tym samym dniu sąd zdecydował o tymczasowym umieszczeniu dziewczynki u jej cioci w Będzinie. Dwulatka będzie tam do czasu zakończenia sprawy karnej.

Ostatni wybierany numer czy pierwszy w książce telefonicznej?

Śledczy głowią się, jak tak małe dziecko mogło zadzwonić do dzielnicowego.

Tomasz Bobrek spekuluje: - Być może był to ostatni numer, jaki wybierała matka dziewczynki?

Agnieszka Nawrot-Bainczyk ma inny domysł: - Nazwisko dzielnicowego zaczyna się na B., może był pierwszy w książce telefonicznej?

Niezależnie od przyczyny jest zaskakujące, że dwulatka wpadła na pomysł szukania pomocy dla mamy przez telefon.

- Najważniejsze, że dziecku nic się nie stało i że jest w dobrych rękach - mówi prokurator.

- Szybka reakcja dzielnicowego być może zapobiegła tragedii. Nie wiadomo, co by się dalej mogło wydarzyć, gdyby nie on - dodaje na koniec rzecznik policji.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (14)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
trollsSlayeRP
trollsSlayeRP

Cudowna kochająca malutka kruszynka.Małe dzieci są bliżej Boga nim staną się dorosłymi

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Hz101

      człowiek wypił, nic w sumie nie zrobił - dozór, narażenie życia, nadgorliwość gorsza od faszyzmu..

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          1
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            7
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          takisobienick

          2,5 promila to nie jest kieliszek czy dwa przed TV. Jeśli ktoś pije "do lusterka" tyle, żeby osiągnąć 2,5 promila, to ma cholerny problem - ze sobą. A jeśli mamusia wróciła w tym stanie z imprezy, to kto się opiekował dzieckiem w tym czasie, po czym zostawił dwuletnie dziecko "pod opieką" pijanej w sztok matki i żadnego innego dorosłego, rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              5
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                1
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Albor
              Albor

              Jesli opiekujesz się małym dzieckiem i nie masz żadnej opieki dla niego, to po prostu nie możesz upoić się alkoholem, bo zdarzyć się może wszystko, ze śmiercią dziecka i twoją włącznie.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  BLACK_BIRD
                  BLACK_BIRD

                  Bravo ! Bardzo dobra robota i sprawa sie wyjaśniła.

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      2
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        2
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      Hz101

                      niby co tu za dobra robota? dopadli zwykłego obywatela który sobie najzwyczajniej w świecie się napił, nigdy nie była notowana o dobrym statusie... więc? co tu dobrego? ze komuś się niszczy życie?

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          1
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            7
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          SEBBAX
                          SEBBAX

                          Uważam, że każdy ma prawo od czasu do czasu się "zresetować" - niestety samotna matka z malutkim dzieckiem ma spory problem aby to uczynić... Ona moim zdaniem ma większe prawo od czasu do czasu się "zresetować" niż inni, bo na pewno ma więcej życiowych problemów... Tej kobiecie należy pomóc a nie ciągać ją po sądach i stawiać zarzuty... rozwiń

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              4
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                2
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              Tuptusnew

                              Zgadzam się co do tego, że tej kobiecie najwyraźniej jest potrzebna pomoc. Jednak alkohol nigdy nie rozwiązuje problemów, a je tylko tworzy.

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  1
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  zamknij
                                  Geof

                                  Zarzut narażenia na utratę zdrowia lub życia? Matka nie była agresywna, nie awanturowała się. Jeśli w domu są pochowane noże i chemia, drzwi i okna zamknięte, to dziecku nic się nie powinno stać. Zarzut pozostawienia bez opieki - owszem. Ale to trochę inny ciężar gatunkowy.

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      6
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        2
                                      • zgłoś naruszenie
                                      zamknij
                                      artur_siwek
                                      artur_siwek

                                      Ciekaw jestem, skąd dwulatka znała nr na policje... Pewnie poszukała w internecie ...

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          1
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            5
                                          • zgłoś naruszenie
                                          zamknij
                                          lab

                                          Teraz to już nawet strach zasnąć w domu przy dziecku

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              8
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                11
                                              • zgłoś naruszenie
                                              zamknij
                                              Pulpie
                                              Pulpie

                                              Przy dwuletnim - tak.
                                              To miało być dowcipne?

                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                  16
                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                    2
                                                  • zgłoś naruszenie
                                                  zamknij
                                                  PL2016
                                                  PL2016

                                                  A najgorsze że samotna matka nie może się w spokoju nachlać albo naćpać. Rodacy jak macie problem z używkami, to na terapię się zapiszcie!!! To nie wstyd ani żadna ujma szukać pomocy. 500+ zamieńcie na pomoc rzeczową dla tej Pani.

                                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                      6
                                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                        4
                                                      • zgłoś naruszenie
                                                      zamknij
                                                      Hz101
                                                      • lab:
                                                      • Teraz to już nawet strach zasnąć w domu przy dziecku
                                                      • rozwiń

                                                      czy sporadyczne picie alkoholu nadaje się na terapię? bo ja wątpię..

                                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                          2
                                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                            4
                                                          • zgłoś naruszenie
                                                          zamknij
                                                          Zasady forum
                                                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                                          Pozostałe informacje