tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Wilk i zając" tylko dla dorosłych? Bo wilk za dużo pali

"Wilk i zając" tylko dla dorosłych? Bo wilk za dużo pali
Foto: Materiały dystrybutora | Video: You Tube Wilk przykładem do naśladowania nie był

Najbardziej znaną, legendarną już rosyjską kreskówkę "Wilk i zając" od soboty najprawdopodobniej będzie można emitować tylko po 23. Wszystko przez nowe prawo, które ma chronić dzieci przed informacjami szkodliwymi dla ich zdrowia. A jak powszechnie wiadomo, wilk nie stronił od palenia papierosów.

Nowe prawo ma wejść w życie 1 września. Ustawę podpisał jeszcze na początku 2011 r. ówczesny prezydent Dmitrij Miedwiediew.

"Nikt nie zamierza działać wbrew prawu"

Zgodnie z przepisami - dopiero po 23. będzie można pokazywać sceny palenia, picia alkoholu czy zażywania narkotyków. W związku z tym internauci rozgrzali do czerwoności fora internetowe domysłami, co stanie się z "Wilkiem i zającem".

Rosyjska państwowa grupa telewizyjna, która jest nadawcą państwowych kanałów, nie podjęła jeszcze decyzji w sprawie zmiany godziny emisji kreskówki.

Cały czas trwają rozmowy o tym, które programy i filmy mogą podlegać zakazowi emisji przed 23. Jak zapewniła w rozmowie z agencją Ria Novosti przedstawicielka holdingu medialnego, "nikt nie zamierza działać wbrew przepisom prawa".

"Wilk jest urwipołciem. Dzieci to wiedzą"

Rosyjscy psychologowie pozytywnie ocenili ideę chronienia dzieci przed niewłaściwymi treściami w telewizji. Uważają jednak, że niektóre radzieckie filmy animowane, takie jak "Nu, pagadi", "Kiwaczek" itp., które mogą stać się ofiarami nowej ustawy powinny być pokazywane bez względu na ustawę, ponieważ stały się klasyką.

Wilk to negatywny bohater, nikt się z nim nie identyfikuje. Jest urwipołciem i chuliganem. Dzieci rozumieją, że prezentuje przypadki złego zachowania. Nie możemy zakazać emisji bajek, w których obecne są negatywne postacie, ponieważ dziecko będzie miało jednostronną świadomość.

Anna Portnowa, główny psychiatra dziecięcy miasta Moskwy

- Wilk to negatywny bohater, nikt się z nim nie identyfikuje. Jest urwipołciem i chuliganem. Dzieci rozumieją, że prezentuje przypadki złego zachowania. Nie możemy zakazać emisji bajek, w których obecne są negatywne postacie, ponieważ dziecko będzie miało jednostronną świadomość. Z drugiej strony, jeśli dobrzy bohaterowie palą, to jest to raczej niewłaściwe – uważa Anna Portnowa, główny psychiatra dziecięcy miasta Moskwy.

"Złe" sceny do retuszu

Podobnego zdania jest główny lekarz sanitarny Rosji Giennadij Oniszczenko, który ocenił, że nie trzeba wycinać z bajek i animacji, w tym w "Wilku i zającu", scen palenia i picia. - Wilk jednak w tym przypadku to bohater negatywny. Przeciwnie, trzeba go pokazywać i nawet uwypuklać jego działania. Nie róbmy z niego dobrego bohatera - tłumaczy.

Oniszczenko uważa, że ustawa, która wchodzi w życie 1 września, jest potrzebna, ale sceny "zakazane" nie powinny być wycinane, a "wyretuszowane".

Dowiedz się więcej...

Trwa cisza wyborcza. Forum jest wyłączone.

Pozostałe informacje