Prezydent: Słowa Obamy nie odzwierciedlają jego poglądów

Prezydent nazwał je bolesną pomyłką

Prezydent: Każdy rozpoznany błąd może nas do siebie zbliżyć

Prezydent: Wysłałem list do Obamy, liczę na naprawienie błędu

Wczoraj Obama użył sformułowania "polski obóz śmierci"

Arnold wystawia środkowy palec

Foto: gov.ca.gov Schwarzenegger wykazał się dowcipem?

Gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger odmówił podpisania ustawy nr 1176. Nic w tym ciekawego, gdyby nie specyficzna forma, w jakiej to uczynił. Jego doradcy mówią, że to przypadek.

- Przez pewien czas narzekałem, że poważne sprawy są pomijane, podczas gdy mniej ważne ustawy są przesyłane do mnie w celu podpisania ich. Reforma wodna, reforma więziennictwa i reforma służby zdrowia to sprawy, które w obecnej chwili najbardziej interesują Amerykanów, lecz parlament się tymi kwestiami nie zajmuje - przytacza onet.pl treść pisma, jakie gubernator wysłał do stanowej legislatury.

Dalej Schwarzenegger napisał, że "mija kolejny rok, w którym nie podjęto ważnych reform, na które zasługują Kalifornijczycy. W świetle tych wydarzeń, oraz po moich rozważaniach, wierzę, że podpisanie przesłanej do mnie

Pismo od gubernatora (gov.ca.gov)
ustawy nie jest konieczne".

Ciekawy komunikat

Odmowa jak każda inna, gdyby nie... pierwsze litery każdej linijki pisma, które układają się w wyrażenie... FUCK YOU.

Niechęć, jaką republikański czuje do demokratycznych stanowych kongresmenów, jest powszechnie znana, ale żeby aż tak? Współpracownicy Schwarzeneggera twierdzą, że układ liter to czysty przypadek.

- Mój Boże. Co za przypadek - powiedziała huffingtonpost.com rzeczniczka gubernatora Aaron McLear.

- Podejrzewam, że gdy wetuje się tak dużo, coś takiego może się zdarzyć - dodała McLear.

Przypomniała, że w przeszłości pierwsze litery oficjalnych pism gubernatora już układały się w dziwne słowa jak "mydło" czy "poeta".

"Wała tOmaszowi LiSowi"

"Fuck you" Schwarzeneggera bardziej przypomina jednak sławne "Wała tOmaszowi LiSowi", które ukazało się w październiku 2007 r. w warszawskim wydaniu "Dziennika".

Wtedy pierwsze litery kolejnych wersów artykułu "Rice krytykuje Moskwę za szantaż gazowy" też ułożyły się w niezbyt elegancki, ale jednoznaczny komunikat. I w tym przypadku szef działu zagranicznego gazety twierdził, że to przypadek.

mtom/ola

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje