tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Zawracali, bo nie chcieli stać w korku. "Jeden robi źle, reszta rusza za nim jak stado baranów"

zobacz więcej wideo »
Zawracali, bo nie chcieli stać w korku. "Jeden robi źle, reszta rusza za nim jak stado baranów"
  • "Robili to samo, jak stado baranów""Robili to samo, jak stado baranów"
  • Pod prąd po A1Pod prąd po A1
  • Sznur aut jechał autostradą pod prąd. "Zbiorowa głupota"Sznur aut jechał autostradą pod prąd. "Zbiorowa głupota"
Foto: Kontakt24 | Video: Kontakt24 "Ryzykowali życiem. Nie tylko swoim"

Na Kontakt 24 dostaliśmy film, na którym widać kierowców zawracających tam, gdzie zawracać nie wolno. - To nawet nie był korek. Im się nie chciało czekać, bo ruch był spowolniony - mówi autor nagrania. - Jeden zaczął, inni poszli w jego ślady. Wszyscy ryzykowali życiem. Nie tylko swoim - dodaje policja.

Na przesłanym do naszej redakcji filmie widać kierowców, którzy stali w kolejce aut na łódzkiej trasie W-Z.

- Stałem na Mickiewicza, jechałem w kierunku osiedla Retkinia - opowiada autor nagrania. Tłumaczy, że ruch co prawda był bardzo spowolniony, ale z każdą minutą zbliżał się do skrzyżowania z al. Włókniarzy. - Przede mną byli jednak ludzie, którzy czekać nie zamierzali - opowiada.

Na filmie widać, jak kierowca białego samochodu osobowego skręca nagle w lewo - w drogę techniczną, wyłączoną z ruchu.

- Znaki mu tego zabraniały. Skorzystał z nawierzchni, która ma służyć kierowcom autobusów, gdyby musiały z jakiegoś powodu przejechać odcinek trasy W-Z po torowisku tramwajowym - opowiada asp. Marzanna Boratyńska z łódzkiej drogówki.

Owczy pęd

Na filmie widać dwa samochody zawracające na trasie W-Z.

- Było ich jednak dużo więcej. Z przerażeniem obserwowałem, jak kierowcom włączał się owczy pęd. Pierwszy zdecydował się złamać przepisy. Widać było, że manewr wykonywał powoli i zachowawczo. Reszta jednak ruszyła za nim jak stado baranów - mówi rozmówca tvn24.pl.

Kierowcy, którzy zjechali na drogę dojazdową dla autobusów musieli przejechać przez torowisko.

- W tym miejscu tramwaje mogą pędzić z dużą prędkością, bo w pobliżu nie ma przystanków - mówi asp. Boratyńska.

Po przecięciu torów, samochody dojeżdżały do drogi prowadzącej na wschód miasta.

- Tyle, że ich trasa łączyła się z pasem szybkim. W tym miejscu obowiązuje ograniczenie do 70 kilometrów na godzinę. Kierowcy tam jadący nie spodziewają się, że ktoś z ich lewej strony będzie usiłował włączyć się do ruchu - dodaje Marzanna Boratyńska.

Czekając na mandat

Policjantka zaznacza, że w miejscu, w którym został  nagrany film, obowiązują zasady jak w tunelu.

- To de facto jest tunel, część jego infrastruktury. Zawracanie w tym miejscu to narażanie życia. Nie tylko swojego - mówi Boratyńska.

Kierowcom widocznym  na filmie grozi mandat.

- Za zawrócenie dostaną 200 złotych kary. Może im jeszcze grozić 200 kolejnych za spowodowanie niebezpieczeństwa w ruchu drogowym - kończy funkcjonariuszka.

Źródło: Google Earth Tutaj doszło do wykroczenia

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Scrutinizer

Aresztować samochody. Do końca roku nie ma problemu.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje

      Sprawdź, czy zagraża Ci smog

      TVN Meteo

      INFORMACJE BIZNESOWE »

      "FT": Jest porozumienie w sprawie sprzedaży Wembley. Gigantyczna oferta

      "FT": Jest porozumienie w sprawie sprzedaży Wembley. Gigantyczna oferta

      Legendarny stadion Wembley może zostać sprzedany amerykańsko-pakistańskiemu miliarderowi Shahidowi Khanowi za 600 milionów funtów - pisze środowy "Financial Times". Do finalizacji transakcji potrzeba zgody angielskiego związku piłki nożnej (FA). czytaj dalej »

      Na treningi jeździła 300 kilometrów od domu, teraz jest mistrzynią świata

      O trudnej drodze do sukcesu opowiadała nam Aleksandra Rudzińska. Zobacz TOTERAZ

      INFORMACJE SPORTOWE »

      Strzyże, myje i odmienia psy ze schronisk

      Mark The Dog Guy pomógł już ponad 600 zwierzętom w ciągu trzech lat. A w zamian nie oczekuje niczego, poza psim szczęściem. Zobacz TOTERAZ

      Próba ustanowienia rekordu świata w przeprowadzeniu najliczniejszej lekcji kaligrafii, Hongkong. (Jerome Favre/PAP/EPA) czytaj dalej »