tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Na całej ziemi nie będzie trudniej, zimniej. To jest piekło lodowe"

zobacz więcej wideo »
"Na całej ziemi nie będzie trudniej, zimniej. To jest piekło lodowe"
  • Lodowe piekłoLodowe piekło
  • Adam Bielecki uważa, że K2 można pokonać zimąAdam Bielecki uważa, że K2 można pokonać zimą
  • Adam Bielecki podsumowuje wyprawę na K2Adam Bielecki podsumowuje wyprawę na K2
  • Cała rozmowa z Krzysztofem WielickimCała rozmowa z Krzysztofem Wielickim
  • Wielicki: decyzja była trudna Wielicki: decyzja była trudna
  • Pustelnik: jestem zaskoczony, ale cenię takie decyzjePustelnik: jestem zaskoczony, ale cenię takie decyzje
  • "Nie ma szansy działalności na górze""Nie ma szansy działalności na górze"
  • Jałocha: nikt nie pozwoli na ryzykoJałocha: nikt nie pozwoli na ryzyko
  • Bielecki: będziemy próbowali wykorzystać okno pogodoweBielecki: będziemy próbowali wykorzystać okno pogodowe
  • Wielicki: jeśli atak, to na końcu okna pogodowego Wielicki: jeśli atak, to na końcu okna pogodowego
  • Pod K2 pogoda nie odpuszczaPod K2 pogoda nie odpuszcza
  • Niesamowity film z rozpoznania drogi na K2Niesamowity film z rozpoznania drogi na K2
  • Tu jedzą i odpoczywają himalaiści pod K2Tu jedzą i odpoczywają himalaiści pod K2
  • Baza Polaków pod K2Baza Polaków pod K2
  • Bedrejczuk: mam najlepszy widok na K2Bedrejczuk: mam najlepszy widok na K2
  • Bedrejczuk: pogoda była fatalna, musieliśmy zjechaćBedrejczuk: pogoda była fatalna, musieliśmy zjechać
  • Chmielarski: regenerujemy się w bazieChmielarski: regenerujemy się w bazie
  • Denis Urubko o decyzji powrotu z wyprawyDenis Urubko o decyzji powrotu z wyprawy
  • Urubko: nie mam za co przepraszaćUrubko: nie mam za co przepraszać
  • Urubko: to była moja szansa na zdobycie szczytuUrubko: to była moja szansa na zdobycie szczytu
  • Wielicki: zespół nie życzyłby sobie dalszej współpracyWielicki: zespół nie życzyłby sobie dalszej współpracy
  • Robert Jałocha z "Faktów" TVN24 relacjonuje spod K2Robert Jałocha z "Faktów" TVN24 relacjonuje spod K2
  • Michał Leksiński, rzecznik wyprawy na K2, o sytuacji z UrubkąMichał Leksiński, rzecznik wyprawy na K2, o sytuacji z Urubką
  • Urubko wrócił do bazyUrubko wrócił do bazy
  • Całość rozmowy z Jarosławem Botorem Całość rozmowy z Jarosławem Botorem
  • Botor odetchnął z ulgąBotor odetchnął z ulgą
  • Bielecki: Czasu trochę zostało. Nie zrezygnujemy Bielecki: Czasu trochę zostało. Nie zrezygnujemy
  • Bielecki: Urubkę czeka trudna rozmowa z zespołem Bielecki: Urubkę czeka trudna rozmowa z zespołem
  • Bielecki: Nie widziałem szans powodzenia akcji Urubki Bielecki: Nie widziałem szans powodzenia akcji Urubki
  • "Denis mógł nie atakować szczytu""Denis mógł nie atakować szczytu"
  • Urubko schodzi. Dwa scenariuszeUrubko schodzi. Dwa scenariusze
  • Bogusław Magrel o samotnej próbie Denisa UrubkiBogusław Magrel o samotnej próbie Denisa Urubki
  • Reporter Faktów TVN w rozmowie z Krzysztofem Wielickim Reporter Faktów TVN w rozmowie z Krzysztofem Wielickim
  • Wielicki: są to dla mnie ciężkie chwileWielicki: są to dla mnie ciężkie chwile
  • "Daję mu szanse, bo to naprawdę mocny zawodnik""Daję mu szanse, bo to naprawdę mocny zawodnik"
  • Wielicki: traktuję Denisa jak niesfornego kolegęWielicki: traktuję Denisa jak niesfornego kolegę
  • Jałocha: ten atak był bardzo ryzykownyJałocha: ten atak był bardzo ryzykowny
  • "Denis Urubko schodzi" "Denis Urubko schodzi"
  • Majer komentuje zachowanie UrubkiMajer komentuje zachowanie Urubki
  • Urubko ruszył sam w górę K2Urubko ruszył sam w górę K2
  • Botor: warunki atmosferyczne nie nastrajają optymistycznieBotor: warunki atmosferyczne nie nastrajają optymistycznie
  • Fronia: Decyzja Urubki nierozsądna Fronia: Decyzja Urubki nierozsądna
  • Fronia: Akt desperacji, ale to atak szczytowyFronia: Akt desperacji, ale to atak szczytowy
  • "Urubko działał w obrębie narodowej wyprawy""Urubko działał w obrębie narodowej wyprawy"
  • Bielecki i Urubko schodzą do bazy pod K2Bielecki i Urubko schodzą do bazy pod K2
  • Fronia o szansach polskiej ekipy na zdobycie K2Fronia o szansach polskiej ekipy na zdobycie K2
  • Fronia: przed drugą lawiną zostaliśmy ostrzeżeniFronia: przed drugą lawiną zostaliśmy ostrzeżeni
  • Fronia: odłamują się kawałki wielkości Pałacu KulturyFronia: odłamują się kawałki wielkości Pałacu Kultury
  • Rafał Fronia o warunkach na K2 i sytuacji Urubko i BieleckiegoRafał Fronia o warunkach na K2 i sytuacji Urubko i Bieleckiego
  • "Idzie bokiem". Nagranie z lawiny na K2"Idzie bokiem". Nagranie z lawiny na K2
  • Śmigłowiec zabrał Rafała Fronię do szpitala w SkarduŚmigłowiec zabrał Rafała Fronię do szpitala w Skardu
  • Himalaistka: decyzja o zmianie drogi ma dużo sensu, ale cofamy się do punktu wyjściaHimalaistka: decyzja o zmianie drogi ma dużo sensu, ale cofamy...
  • Janusz Majer o wypadku Rafała FroniJanusz Majer o wypadku Rafała Froni
  • Onyszkiewicz o sprowadzeniu Rafała Froni do obozuOnyszkiewicz o sprowadzeniu Rafała Froni do obozu
  • Onyszkiewicz: wypadek osłabił ekipę, ale nie przekreśla szans na zdobycie szczytuOnyszkiewicz: wypadek osłabił ekipę, ale nie przekreśla szans...
  • Janusz Gołąb o wypadku Adama BieleckiegoJanusz Gołąb o wypadku Adama Bieleckiego
  • Jarosław Botor o wypadku Adama BieleckiegoJarosław Botor o wypadku Adama Bieleckiego
  • Wielicki: Adam Bielecki wraca do zdrowiaWielicki: Adam Bielecki wraca do zdrowia
  • Wielicki: czekamy na lepszą pogodęWielicki: czekamy na lepszą pogodę
  • Baza pod K2 oczami ChmielarskiegoBaza pod K2 oczami Chmielarskiego
  • Wielicki o ekwipunku na K2Wielicki o ekwipunku na K2
  • Wielicki: myślę, że trzeci obóz stanie za trzy dniWielicki: myślę, że trzeci obóz stanie za trzy dni
  • Krzysztof Wielicki o sytuacji na K2Krzysztof Wielicki o sytuacji na K2
  • Polscy himalaiści wciąż chcą zdobyć K2, ale zatrzymała ich pogodaPolscy himalaiści wciąż chcą zdobyć K2, ale zatrzymała ich pogoda
  • Wielicki: Ekipa z Nanga Parbat odpoczęła Wielicki: Ekipa z Nanga Parbat odpoczęła
  • Krzysztof Wielicki o wyprawie na K2Krzysztof Wielicki o wyprawie na K2
  • Wielicki: czujemy się świetnie, ale prognozy pogorszyły sięWielicki: czujemy się świetnie, ale prognozy pogorszyły się
  • Wyprawa na K2 będzie kontynuowanaWyprawa na K2 będzie kontynuowana
  • Polscy himalaiści wracają pod K2Polscy himalaiści wracają pod K2
  • Pod K2 rządzi wiatr Pod K2 rządzi wiatr
  • "Próbujemy sobie urozmaicać życie""Próbujemy sobie urozmaicać życie"
Foto: TVN24 | Video: tvn24 Ekipa "Faktów" TVN przyglądała się zmaganiom himalaistów

- Tak sobie pomyślałem, że może by jednak tu wrócić. Może nam, Polakom, się należy ta góra - powiedział kierownik narodowej wyprawy na niezdobyty zimą szczyt K2 Krzysztof Wielicki. Himalaiści wrócili w poniedziałek do Polski z Karakorum po próbie wejścia na ostatni niezdobyty zimą ośmiotysięcznik. Ich zmaganiom z K2 z bliska przez prawie miesiąc przyglądali się dziennikarz "Faktów" TVN Robert Jałocha i operator Maciej Siemaszko. Materiał magazynu "Czarno na białym".

Dziennikarz "Faktów" TVN Robert Jałocha i operator Maciej Siemaszko wylecieli z Warszawy 14 lutego, wylądowali w Islamabadzie w Pakistanie. Do Skardu mieli dolecieć samolotem, ale lot został odwołany z powodu złej pogody. Musieli pokonać około 700 kilometrów jedną z najwyżej położonych i najniebezpieczniejszych dróg świata, tak zwaną Karakorum Highway. - Podróż przeraża i zachwyca jednocześnie - relacjonował Jałocha.

Z Askole ekipa "Faktów" ruszyła pieszo z karawaną do bazy pod K2. Przejście trwało siedem dni. Do pokonania było prawie 100 kilometrów.

Samotny atak szczytowy

Jałocha i Siemaszko dotarli do polskiej bazy w jednym z najtrudniejszych momentów wyprawy, kiedy Denis Urubko - bez poinformowania kierownictwa - rozpoczął samotny atak szczytowy.

- Są to ciężkie chwile dla mnie z różnych powodów, bo znam dobrze Denisa. Jest moim przyjacielem - powiedział Krzysztof Wielicki, kierownik narodowej wyprawy. - Wiem, że nie powinien tego robić. Nie spodziewałem się tego po nim. (...) Mam do niego żal, że nie chciał ze mną rozmawiać.

Urubko w rozmowie z "Faktami" powiedział, że na wysokości około 7 tysięcy metrów "dotarł do miejsca, gdzie go zablokowało". - Spojrzałem na zegarek i zacząłem kalkulować, jak wiele metrów mam jeszcze do przejścia - wspominał, dodając, że postanowił spróbować. - Później zdałem sobie jednak sprawę, że jestem wyczerpany i powiedziałem sobie: "koniec gry, trzeba znaleźć drogę w dół".

Po nieudanym wejściu na szczyt Urubko opuścił wyprawę na K2.

Zdaniem kierownika sportowego narodowej wyprawy na K2 Janusza Gołębia, "odegrał rolę (...) troszeczkę naburmuszonej gwiazdy", przez co pojawiały się "negatywne emocje".

Himalaista Adam Bielecki przyznał, że konflikt narastał. - Próbowałem też zrozumieć Denisa, któremu trudno było tutaj odnaleźć swoje miejsce. On nie mówi jeszcze dobrze po polsku i nie rozumiał części rozmów, może czuł się niedoceniony - powiedział Bielecki. - A może najzwyczajniej w świecie nie odpowiada mu rola szeregowego zawodnika. Biorąc pod uwagę jego doświadczenie i umiejętności, jest predestynowany do tego, żeby być kierownikiem takiej wyprawy.

Bielecki nie wykluczył kolejnych wypraw z Urubką, bo - jak podkreślił - nie miał z nim konfliktu, choć "nie odnosi się jakoś przychylnie do (...) samodzielnego ataku, który tak naprawdę nie miał żadnych szans powodzenia i był niepotrzebny".

Nanga Parbat

Wcześniej wspinacze spod K2 polecieli na Nangę Parbat, gdzie po ataku szczytowym utknęli Francuzka Elisabeth Revol i Polak Tomasz Mackiewicz. Wielicki pojął decyzję, że w akcji ratunkowej uczestniczyć będą czterej kluczowi himalaiści: Adam Bielecki, Denis Urubko, Piotr Tomala i Jarosław Botor.

Bielecki wyjaśnił, że pierwszy trudny moment tej operacji to było najpierw przedłużające się oczekiwanie na śmigłowiec, a potem już w czasie przelotu - czekanie na decyzję pakistańskich pilotów na jakiej wysokości wylądują. - Od tego było uzależnione, czy będziemy w stanie pomóc Tomkowi, czy będziemy w stanie pomóc Eli.

I dodał: - Nie uważam, żebyśmy dokonali czegoś heroicznego albo niezwykłego.

Urubko powiedział, że razem z Bieleckim "nie zrobili niczego nadzwyczajnego". - Obaj po prostu jesteśmy bardzo silni - podkreślił.

Tomala podkreślił, że każdy himalaista wielokrotnie pomagał innym w górach. - Myślę, że uratowałem też kiedyś jakieś inne życie ludzkie. Nie rozmyślam nad tym. To jest normalny element działalności górskiej - powiedział.

Internet

Baza pod K2 na trzy miesiące stała się domem dla himalaistów. W samym jej centrum stanął ogromny namiot z kuchnią, mesą, czyli miejsce do spędzania czasu i świetlica - wyjaśnił kierownik bazy pod K2 Piotr Snopczyński.

Są także znacznie mniejsze namioty: zaplecze techniczne, suszarnia i magazyn.

W magazynie ze sprzętem najważniejszy jest - jak powiedział Snopczyński - porządek, żeby na konkretne wyjście zaopatrzyć himalaistów na przykład w odpowiedni namiot, śpiwory, karimaty, właściwy sprzęt wspinaczkowy.

Po raz pierwszy w historii polskich zimowych wypraw himalaiści w bazie mieli do dyspozycji nielimitowany dostęp do internetu. - Ta wyprawa zmieniła wszystko, wywróciła moje wyobrażenie o himalaizmie do góry nogami - przyznał Artur Małek, uczestnik wyprawy. Dodał, że w pewnym momencie himalaiści stali się "niewolnikami przepływu informacji" i wymagano od nich ciągłego raportowania, choć - jak podkreślił - nic się nie działo.

- Zrobił się jakiś taki media show, "Big Brother" może nie, ale po prostu ten przepływ informacji zaczął kreować działania, które tu się robiły - powiedział. - Byłem zszokowany i jakby zdegustowany. Może dlatego z Markiem robiliśmy tak dużo wyjść do góry, żeby uciec od tego.

Bielecki przyznał, że sieć Wi-Fi w bazie "zmieniła trochę charakter wyprawy zimowej", która dotychczas kojarzyła mu się z izolacją. - Rzeczywiście też może jest mniej takiego socjalizowania się, ale też nie do końca, no bo przecież i gramy w szachy, gramy w karty, rozmawiamy, pokazujemy sobie zdjęcia ze wspinania, o tym wspinaniu rozmawiamy, tak że już bym nie dramatyzował, że już tylko każdy patrzy w swój smartfon - powiedział.

Wspinaczka

W czasie wspinaczki do obozu pierwszego na wysokości około 5800 metrów na Rafała Fronię i Piotra Tomalę zeszła lawina. - Lawina to są trzy sekundy, potem człowiek zamyka się w sobie, trzymając się mocno liny poręczowej, i czeka, co się wydarzy - powiedział Tomala.

Dodał, że nie ma czasu na zastanawianie się, życie nie przelatuje przed oczami. - Mieliśmy szczęście - przyznał.

Marek Chmielarski w rozmowie z "Faktami" TVN powiedział, że nie wyobraża sobie, by na K2 wybrał się ktoś bez doświadczenia na ośmiotysięcznikach. - Takie proste rzeczy jak rozbicie namiotu w trudnych warunkach, jak jest zimno, jak wieje. Wejście do tego namiotu, organizacja w środku, żeby coś ugotować - wyjaśnił. - Bardzo ważne jest tutaj partnerstwo, więc przypadkowi ludzie raczej się tutaj nie znajdują.

Himalaista Maciej Bedrejczuk wyjaśnił, że w czasie wspinaczki nie ma "górnolotnych emocji i przemyśleń". - Po prostu koncentrujemy się na oddechu, (...), żeby równo iść, żeby nie spalić mięśni - dodał. - Patrzysz w górę i (mówisz): kurde, może za tą grańką już będzie łatwiej albo już bliżej - i tak cały czas tak się pocieszasz.

I dodał: - Lubię, jak odcinki są różne. Najgorzej, jak jest jednostajny długi odcinek. Wtedy po prostu nie widać tego ubywającego terenu, jest trochę ciężej.

Zmiana trasy

Kluczowym momentem wyprawy była - jak podkreślił Wielicki - zmiana trasy wspinaczki z Drogi Basków na tak zwane Żebro Abruzzi. Podkreślił, że wypadkowość na Drodze Basków "była zbyt duża". - W zasadzie nie było uczestnika, oprócz mnie i Piotrka, bo byliśmy w bazie, żeby ktoś nie dostał kamieniem - powiedział. - Raz w nogę, raz w plecy, raz w głowę, kask rozbił naszemu koledze pakistańskiemu. Najpierw Adam (Bielecki) czoło i nos, potem Rafał (Fronia) - ręka złamana.

Zdaniem Wielickiego decyzja o zmianie trasy zapadła za późno.

Bielecki powiedział, że do jego wypadku doszło, kiedy wyprawa pozbawiona była lekarza, bo Jarosław Botor z powodów osobistych wrócił do Polski. - Wielkie gratulacje i wielkie podziękowania dla Piotrka Tomali i asystującego mu Marka Chmielewskiego, którzy założyli mi sześć szwów. Piotrek robił to po raz pierwszy w życiu. Udało się. Nos wygląda ładnie, czoło też - powiedział.

K2

Bielecki powiedział, że K2 to góra "trudna, wysoka, z bardzo złą pogodą". - Jak zwykle jest skryta, skromna i niewidoczna.

Bielecki szczyt zdobył w lipcu 2012 roku.

- Ja tu jeżdżę głównie dla dotknięcia takiego absolutu alpinizmu, bo na całej ziemi nie będzie trudniej, nie będzie zimniej, jak tutaj, w Karakorum. Artur Hajzer (twórca i szef programu Polski Himalaizm Zimowy; zginął w 2013 roku na Gaszerbrum I - red.) powiedział, że to jest piekło lodowe i rzeczywiście czasem jest - powiedział Artur Małek.

I dodał: - Ja wiem, że ta góra rozdaje karty. Nikt inny.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Stefan_007

Choć pisze ten post w przekonaniu graniczącym z pewnością, że go nie opublikujecie, to dalej jestem ciekaw, ile pod K2 po naszej "narodowej wyprawie" zostało śmieci.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje

      Sprawdź, czy zagraża Ci smog

      TVN Meteo

      INFORMACJE ZE ŚWIATA »

      "Wall Street Journal": Asad dał okazję. USA i Europa powinny odciąć irańskie środki dla reżimu

      "Wall Street Journal": Asad dał okazję. USA i Europa powinny odciąć irańskie środki dla reżimu

      Strategia rozwiązania konfliktu w Syrii przy pozostawieniu irańskiego finansowania dla reżimu Baszara el-Asada jest skazana na porażkę. USA i Europa powinny nałożyć sankcje na Teheran - czytamy w komentarzu opublikowanym w czwartek w prestiżowym "The Wall Street Journal". zobacz więcej »

      INFORMACJE SPORTOWE »

      Skleja rany w 60 sekund

      Dzięki swojej elastycznej naturze, klej może posłużyć do leczenia ran w wielu miejscach i narządach, które są nieustannie w ruchu. Zobacz TOTERAZ

      Mężczyzna wchodzący do nowej siedziby NATO w Brukseli, Belgia (Fot. STEPHANIE LECOCQ/PAP/EPA) czytaj dalej »