tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Dziecko nie istniało, choroby nie było. Wyłudził niemal pół miliona złotych, stanie przed sądem

zobacz więcej wideo »
Dziecko nie istniało, choroby nie było. Wyłudził niemal pół miliona złotych, stanie przed sądem
  • Prokuratura: śledztwo w sprawie Michała S. zakończoneProkuratura: śledztwo w sprawie Michała S. zakończone
  • Wniosek prokuratury w sprawie organizatora fałszywej zbiórkiWniosek prokuratury w sprawie organizatora fałszywej zbiórki
  • Zebrał pół miliona złotych na "chorego Antosia". Usłyszał zarzut wyłudzenia pieniędzyZebrał pół miliona złotych na "chorego Antosia". Usłyszał...
  • Policja o zatrzymaniu organizatora fałszywej zbiórkiPolicja o zatrzymaniu organizatora fałszywej zbiórki
Foto: Fakty TVN, zrzutka.pl | Video: D. Rudnicki / TVN24 Wrocław Zorganizował fikcyjną zbiórkę. Jest akt oskarżenia

Wymyślił chore dziecko o imieniu Antoś. Zdjęcie uśmiechniętego chłopca pobrał z sieci. Tu też ogłosił zbiórkę pieniędzy, które Antosiowi miały uratować wzrok. W ten sposób, żerując na ludzkiej dobroci, wyłudził niemal pół miliona złotych. Gdy sprawa wyszła na jaw Michał S. do wszystkiego się przyznał. Teraz stanie przed sądem. Śledztwo w sprawie organizatora fałszywej internetowej zbiórki zostało zakończone - informuje prokuratura.

Śledczy zajęli się sprawą w lipcu, po doniesieniach medialnych. To wówczas okazało się, że ogłoszenie na dwóch portalach internetowych jest nieprawdą.

Antosia i chorobę wymyślił, zdjęcie pobrał z internetu

Wszyscy, którzy chcieli pomóc chłopcu przeczytali: "Rodzice małego Antka mierzą się z bardzo trudną sytuacją. U ich 2,5-letniego syna zdiagnozowano jakiś czas temu groźny nowotwór oczu, który w niedługim czasie może spowodować u chłopca nieodwracalną ślepotę. Nadzieją okazała się droga operacja w Ameryce. Koszt takowej operacji to 1.500.000 złotych". S. ogłosił, że rodzice zebrali 2/3 kwoty. Potrzebnych było więc jeszcze pół miliona. Dla uwiarygodnienia ogłoszenia mężczyzna dołączył zdjęcie chłopca. Jak ustalili śledczy chorego Antosia mężczyzna wymyślił. Jego fotografię wybrał przypadkowo z jednego z portali społecznościowych.

S. oszukał kilka tysięcy osób. Przelały na poczet zbiórki prawie pół miliona złotych. Pieniądze zbierano przez kilka miesięcy. Zbiórka była kilka razy przedłużana. W akcję pomocy zaangażowali się między innymi Anna i Robert Lewandowscy, Kasia Tusk, Hanna Lis i Artur Barciś. Wszyscy byli przekonani, że pomagają w walce o zdrowie chłopca. Do czasu.

"Treść zarzutów zajmuje około 200 stron"

- Postępowanie było żmudne. Wymagało ustalenia wszystkich pokrzywdzonych i przesłuchania w charakterze świadków kilku tysięcy osób. Akta sprawy liczą 129 tomów, a sama treść zarzutów przedstawionych S. zajmuje około 200 stron - wylicza Małgorzata Klaus z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. I informuje: śledztwo przeciwko organizatorowi zbiórki zostało zakończone.

Okazuje się, że S. miał tupet. Gdy otrzymywał wpłatę w imieniu ojca chłopca wysyłał wiadomości, w których dziękował za okazane wsparcie i podkreślał, że by cel został osiągnięty prosi o rozważenie dokonania dopłaty. Do wszystkiego się przyznał. Potwierdził, że zbiórkę zorganizował, by zdobyć pieniądze dla siebie. W ten sposób płacił między innymi za mieszkanie, spłacał swoje zadłużenie, opłacał towarzystwo kobiet, wizyty w restauracjach i imprezy. Kupował też sprzęt RTV i rowery. - Jak opisywał w pierwszej fazie trwania zbiórki żył ponadprzeciętnie. Później gryzło go sumienie, ale nie mógł przestać - przekazuje Klaus.

Sąd zdecydował o odwieszeniu wcześniejszych kar

W trakcie śledztwa okazało się, że S. był wcześniej siedmiokrotnie karany za przestępstwa. Za każdym razem jednak kary orzekano w zawieszeniu. Dlatego prokuratorzy z Wrocławia zawnioskowali do jednego z warszawskich sądów o odwieszenie kar. 28 grudnia sąd wyraził na to zgodę. To oznacza, że jeszcze przed początkiem procesu o fałszywą zbiórkę, mężczyzna zostanie umieszczony w zakładzie karnym. Do odsiadki ma w sumie 3 lata i 8 miesięcy więzienia.

S. został oskarżony o doprowadzenie 5729 osób do niekorzystnego rozporządzenie mieniem w kwocie ponad 486 tysięcy. Grozi mu za to do 10 lat więzienia.

Śledztwo w sprawie prowadziła Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu:

Mapa Polski Targeo
Mapy dostarcza Targeo.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
fojtek
fojtek

Przerażająca jest łatwowierność ofiar.
Co chwilę słyszymy o jakimś dziecku któremu potrzebna jest kuracja X . Problem polega na tym że taka kuracja to nic innego jak wyłudzanie pieniędzy od naiwnych rodziców którzy dla ratowania dziecka zrobią wszystko.
Pamiętam zbiórki na kuracje które przez międzynarodowe towarzystwa lekarskie rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Yaspi

      Takich oszustów żerujących na uczuciach wrażliwych ludzi trzeba karać bezwzględnie i najsurowiej. Oczywiście wizerunek takiego oszusta powinien zostać opublikowany. Może to ktoś kogo znam? i nie chciał bym nigdy więcej utrzymywać takiej znajomości.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          1
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Zasady forum
          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

          Pozostałe informacje