tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Próba zamachu we Wrocławiu

Podłożył bombę w autobusie. Grozi mu dożywocie. "Nie jestem żadnym terrorystą"

zobacz więcej wideo »
Podłożył bombę w autobusie. Grozi mu dożywocie. "Nie jestem żadnym terrorystą"
  • Początek procesu Pawła R. oskarżonego o terroryzmPoczątek procesu Pawła R. oskarżonego o terroryzm
  • Prokurator o sprawie oskarżonego o terroryzmProkurator o sprawie oskarżonego o terroryzm
  • Obrońca bombera o mowie końcowej prokuraturyObrońca bombera o mowie końcowej prokuratury
  • Nagranie z eksperymentu procesowego pokazano w sądzieNagranie z eksperymentu procesowego pokazano w sądzie
  • Nagranie z eksperymentu procesowego pokazano w sądzieNagranie z eksperymentu procesowego pokazano w sądzie
  • Nagranie z eksperymentu procesowego pokazano w sądzieNagranie z eksperymentu procesowego pokazano w sądzie
  • Proces bombera. Przed sądem zeznawał kierowca Proces bombera. Przed sądem zeznawał kierowca
  • Po pierwszej rozprawie Pawła R.Po pierwszej rozprawie Pawła R.
  • Początek procesu wrocławskiego bomberaPoczątek procesu wrocławskiego bombera
  • Skutki wybuchu ładunku skonstruowanego przez wrocławskiego bombera Skutki wybuchu ładunku skonstruowanego przez wrocławskiego bombera
  • Zobacz jak wyglądałby autobus gdyby wybuchła w nim bombaZobacz jak wyglądałby autobus gdyby wybuchła w nim bomba
  • Akt oskarżenia ws. podłożenia ładunku wybuchowego w autobusieAkt oskarżenia ws. podłożenia ładunku wybuchowego w autobusie
  • Prokuratura o poczytalności bomberaProkuratura o poczytalności bombera
  • Tak wygląda autobus po wybuchu bombyTak wygląda autobus po wybuchu bomby
  • W autobusie wysadzili ładunek wybuchowy. Śledczy chcą sprawdzić, co stałoby się gdyby plan bombera się powiódłW autobusie wysadzili ładunek wybuchowy. Śledczy chcą sprawdzić, co stałoby się...
  • Eksperyment procesowy, w sprawie bombera, na policyjnym poligonie we WrocławiuEksperyment procesowy, w sprawie bombera, na policyjnym poligonie we Wrocławiu
  • Sąd: Paweł R. trafi na obserwację psychiatrycznąSąd: Paweł R. trafi na obserwację psychiatryczną
  • Prokuratura o obserwacji psychiatrycznej Pawła R. Prokuratura o obserwacji psychiatrycznej Pawła R.
  • Nowy zarzut dla bombera. To on miał postawić ulimatum: złoto albo bombyNowy zarzut dla bombera. To on miał postawić ulimatum: złoto albo bomby
  • Bomber z Wrocławia zostaje w areszcie. Sąd odrzucił zażalenie Bomber z Wrocławia zostaje w areszcie. Sąd odrzucił zażalenie
  • Prokuratura: ofiara bombera poważnie rannaProkuratura: ofiara bombera poważnie ranna
  • Bomber z Wrocławia zmienia linię obronyBomber z Wrocławia zmienia linię obrony
  • Prokuratura o bomberze i jego linii obronyProkuratura o bomberze i jego linii obrony
  • Pełnomocnik Pawła R.: najpierw się przyznał, teraz zmienił zdaniePełnomocnik Pawła R.: najpierw się przyznał, teraz zmienił zdanie
  • Dr Liedel (Collegium Civitas): trend jest niepokojącyDr Liedel (Collegium Civitas): trend jest niepokojący
  • Nagranie z warsztatu prawdopodobnie pomogło w namierzeniu bomberaNagranie z warsztatu prawdopodobnie pomogło w namierzeniu bombera
  • Student chemii przyznał się do podłożenia bomby w autobusie. Grozi mu dożywocieStudent chemii przyznał się do podłożenia bomby w autobusie. Grozi mu dożywocie
  • Prokuratura o zarzutach dla bomberaProkuratura o zarzutach dla bombera
  • Podejrzewany o podłożenie bomby doprowadzony do prokuratury Podejrzewany o podłożenie bomby doprowadzony do prokuratury
  • Szef policji nadinsp. Jarosław Szymczyk o zatrzymaniu bombera z WrocławiaSzef policji nadinsp. Jarosław Szymczyk o zatrzymaniu bombera z Wrocławia
  • Bombera z Wrocławia czeka przesłuchanieBombera z Wrocławia czeka przesłuchanie
  • Poszukiwany ws. próby zamachu we Wrocławiu w rękach policji. Nagranie z zatrzymaniaPoszukiwany ws. próby zamachu we Wrocławiu w rękach policji. Nagranie z zatrzymania
  • Zatrzymany to 22-letni studentZatrzymany to 22-letni student
  • Błaszczk: policja może zapewnić bezpieczeństwo obywatelom naszego kraju Błaszczk: policja może zapewnić bezpieczeństwo obywatelom naszego kraju
  • Pasionek: policja odniosła ogromny sukcesPasionek: policja odniosła ogromny sukces
  • Zatrzymany 22-latek dopiero w środę usłyszy zarzutZatrzymany 22-latek dopiero w środę usłyszy zarzut
  • Szef policji: podziękowania należą się policjantomSzef policji: podziękowania należą się policjantom
  • Zobacz moment eksplozji na przystankuZobacz moment eksplozji na przystanku
  • Podejrzany o próbę zamachu zatrzymanyPodejrzany o próbę zamachu zatrzymany
  • Wybuch bomby we Wrocławiu. Film z kamery monitoringuWybuch bomby we Wrocławiu. Film z kamery monitoringu
  • Nagranie z 19 maja na którym widać mężczyznę z żółtą reklamówkąNagranie z 19 maja na którym widać mężczyznę z żółtą reklamówką
  • Wojewoda wyznaczył nagrodę za pomoc w zatrzymaniu bomberaWojewoda wyznaczył nagrodę za pomoc w zatrzymaniu bombera
  • Duża akcja policji we WrocławiuDuża akcja policji we Wrocławiu
  • Rozmowa reportera "Faktów TVN" z kierowcą autobusu linii 145Rozmowa reportera "Faktów TVN" z kierowcą autobusu linii 145
  • Po próbie zamachu we Wrocławiu trwają poszukiwania bomberaPo próbie zamachu we Wrocławiu trwają poszukiwania bombera
  • Rozmowa z kierowcą autobusu w którym była bombaRozmowa z kierowcą autobusu w którym była bomba
  • To on podłożył bombę w autobusie. Film z monitoringuTo on podłożył bombę w autobusie. Film z monitoringu
  • Instruktaż dla pasażerów komunikacji miejskiej we WrocławiuInstruktaż dla pasażerów komunikacji miejskiej we Wrocławiu
  • Ekspert o bomberze z Wrocławia: to był zimny profesjonalizmEkspert o bomberze z Wrocławia: to był zimny profesjonalizm
  • Prokurator: mężczyzna z nagrania "ma informacje na temat zdarzenia"Prokurator: mężczyzna z nagrania "ma informacje na temat zdarzenia"
  • Alarm bombowy w centrum Wrocławia Alarm bombowy w centrum Wrocławia
  • Policja o poszukiwanym mężczyźnie i ładunku wybuchowymPolicja o poszukiwanym mężczyźnie i ładunku wybuchowym
  • Policjanci szukają mężczyzny nagranego przez kamery monitoringuPolicjanci szukają mężczyzny nagranego przez kamery monitoringu
  • Policja poszukuje mężczyzny, który może posiadać informacje ws. bomby we wrocławskim autobusiePolicja poszukuje mężczyzny, który może posiadać informacje ws. bomby we...
  • MPK o zachowaniu kierowcy: złamał proceduryMPK o zachowaniu kierowcy: złamał procedury
  • Wybuch w centrum Wrocławia. Ładunek miał być wyposażony w zapalnik czasowy Wybuch w centrum Wrocławia. Ładunek miał być wyposażony w zapalnik czasowy
  • Ekspert ds. bezpieczeństwa: kierowca nie powinien wynosić bomby z autobusuEkspert ds. bezpieczeństwa: kierowca nie powinien wynosić bomby z autobusu
  • Eksplozja w centrum Wrocławia. Policja wytypowała podejrzewanego o pozostawienie ładunku Eksplozja w centrum Wrocławia. Policja wytypowała podejrzewanego o pozostawienie...
  • Ekspert ds. bezpieczeństwa o wybuchu we Wrocławiu: improwizowany ładunek wybuchowy domorosłego konstruktoraEkspert ds. bezpieczeństwa o wybuchu we Wrocławiu: improwizowany ładunek wybuchowy...
  • Policjanci wytypowali osobę, która mogła podłożyć ładunek w autobusiePolicjanci wytypowali osobę, która mogła podłożyć ładunek w autobusie
  • Eksplozja w centrum Wrocławia Eksplozja w centrum Wrocławia
  • Policja: wytypowaliśmy osobę, która mogła zostawić pakunek w autobusiePolicja: wytypowaliśmy osobę, która mogła zostawić pakunek w autobusie
  • Podejrzany pakunek w autobusie. "Kierowca go wyniósł, wtedy nastąpił wybuch"Podejrzany pakunek w autobusie. "Kierowca go wyniósł, wtedy nastąpił wybuch"
  • Wybuch w centrum Wrocławia. Kierowca wyniósł z autobusu podejrzany pakunekWybuch w centrum Wrocławia. Kierowca wyniósł z autobusu podejrzany pakunek
  • Świadek o wybuchu w centrum WrocławiaŚwiadek o wybuchu w centrum Wrocławia
Foto: policja dolnośląska, materiały ze śledztwa prokuratury, archiwum TVN24 | Video: tvn24 Rusza proces Pawła R. Mężczyzna oskarżony jest o pozostawienie bomby w autobusie

Przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu rozpoczął się proces Pawła R., który w maju 2016 roku zostawił w autobusie ładunek wybuchowy. Bomba, według biegłych, mogła zagrozić życiu i zdrowiu wielu osób. Byłemu studentowi chemii grozi dożywocie. Na sali sądowej powiedział, że "bardzo żałuje" i prosi o przebaczenie.

Paweł R. rok temu był studentem chemii na jednej z wrocławskich uczelni. W kwietniu zaczął się przygotowywać do wdrożenia w życie swojego planu. Na aukcji internetowej kupił substancje, które później miał wykorzystać do przygotowania urządzenia wybuchowego. Kupił też dyktafon, który posłużył mu do zadzwonienia do służb i poinformowania, że z "Wrocławia zrobi drugą Brukselę".

Kupił także 6-litrowy garnek ciśnieniowy i wypełnił go "niemalże w całości materiałem wybuchowym". Do środka wrzucił jeszcze śruby i nakrętki.

Źródło: TVN24 Wrocław / D. Rudnicki Paweł R. jest oskarżony o terroryzm. W autobusie komunikacji miejskiej zostawił bombę

Paweł R.: w moim życiu była tylko samotność i rozpacz

W poniedziałek przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu rozpoczął się proces Pawła R. 23-latek ma odpowiedzieć za terroryzm. Na sali rozpraw oskarżony powiedział: "Nie jestem żadnym terrorystą".

Mężczyzna przyznał się do tego, że kupił szybkowar i dwa telefony. Przyznał się też do zadzwonienia na numer 112 i odtworzenia komunikatu z żądaniem złota. Przed sądem przyznał się też do zostawienia ładunku wybuchowego w autobusie komunikacji miejskiej.

Jak mówił, na "idiotyczny pomysł" wpadł w połowie kwietnia. Z jego słów wynika, że to właśnie wtedy nasiliła się u niego depresja. Ta miała zacząć się kilka lat wcześniej, gdy był uczniem gimnazjum. - W moim życiu była tylko samotność i rozpacz. Czułem się odrzucony przez rówieśników i to mi przeszkadzało. Myślałem, że w przypadku trafienia do więzienia moje życie będzie lepsze - wyjaśniał R.

"Moim celem nie było krzywdzenie ludzi"

Oskarżony podkreślał, że przy konstruowaniu ładunku wybuchowego mógł wykorzystać substancje łatwiejsze do zdobycia i zrobienia, a które robią wyrządzają większą szkodę, jednak wybrał te słabsze. Przed sądem tłumaczył, jak wykonał bombę. - To oczywiste, że gdybym postawił na skrzywdzenie ludzi, to w środku umieściłbym nakrętki moździerzowe. W żadnym wypadku moim celem nie było krzywdzenie ludzi, a tym bardziej zabijanie - twierdził były student chemii. I dodał: Chciałem spowodować u wszystkich myślenie, że zagrożenie jest prawdziwe. Żądanie złota miało to uwiarygodnić.

Bomba, którą skonstruował, miała mieć "charakter ostrzegawczy". Jak relacjonował, po wyjściu z autobusu, w którym zostawił torbę z ładunkiem wybuchowym, chciał jak najszybciej dotrzeć do domu. Tam miał sprawdzać informacje na temat wybuchu i już wtedy "bardzo żałować". Miał nawet chcieć pójść na policję, jednak zrezygnował.

"Bardzo proszę o przebaczenie"

- Bardzo żałuję tego, co zrobiłem. Jest to czyn absolutnie do mnie niepodobny, bo zawsze byłem i jestem spokojnym człowiekiem - mówił R. Opowiadał też o wyrzutach sumienia. - Przepraszam bardzo wszystkich, których skrzywdziłem fizycznie i psychicznie. Przepraszam wszystkich, których naraziłem na niebezpieczeństwo. Bardzo proszę o przebaczenie - powiedział oskarżony.

Mężczyzna nie chciał odpowiadać na pytania sądu i oskarżycieli. Jego obrońcy nie mieli pytań.

W poniedziałek przed sądem miało zeznawać czterech świadków. Stawiła się tylko kobieta, która pierwsza zauważyła podejrzaną reklamówkę pozostawioną w autobusie. Kobieta, która została ranna w wyniku wybuchu, przysłała na rozprawę swojego pełnomocnika. Na rozprawie nie pojawił się natomiast kierowca autobusu i mężczyzna, który sprzedał R. telefon.

Telefon z żądaniem i bomba w reklamówce

19 maja przed godziną 6.00 rano oskarżony zadzwonił na numer 112. Odtworzył z dyktafonu przygotowane przez siebie nagranie. Operator 112 usłyszał w słuchawce groźbę eksplozji czterech ładunków wybuchowych skonstruowanych przez dzwoniącego. Za rozbrojenie każdej z bomb R. zażądał po 30 kilogramów złota. Wskazał miejsce, w którym służby miały zostawić sztabki. To właśnie wtedy groził, że w przypadku niespełnienia żądania do południa "zrobi z Wrocławia drugą Brukselę".

Kilka godzin później wyszedł ze swojego mieszkania. W ręce miał żółtą reklamówkę, w której ukrył skonstruowany przez siebie ładunek. Mężczyznę, idącego z charakterystyczną torbą, nagrały kamery monitoringu. Na przystanku przy ul. Klimasa wsiadł do autobusu linii 145. Nie siadał. Stanął naprzeciwko drzwi. Reklamówkę położył na podłodze, tuż obok wózka, w którym siedział 3-letni chłopiec, w pobliżu była też 9-miesięczna dziewczynka.

Eksplozja przy przystanku

R. pojazd opuścił na przystanku przy Dworcu Głównym. Torba z bombą została w autobusie. Porzucony bagaż zaniepokoił jedną z pasażerek i o sprawie powiadomiła kierowcę. Mężczyzna zatrzymał autobus i wyniósł reklamówkę na przystanek przy skrzyżowaniu ulic Dworcowej i Kościuszki. Chwilę później doszło do eksplozji. W jej wyniku ranna została starsza kobieta przechodząca obok przystanku.

W tym czasie Paweł R. wrócił do swojego mieszkania, po drodze po raz kolejny zarejestrowały go kamery.

"To był wspaniały chłopak"

Służby rozpoczęły poszukiwania mężczyzny. Pięć dni później został zatrzymany w swoim rodzinnym domu w Szprotawie. Ci, którzy znali R., byli w szoku. - To był wspaniały chłopak. Nie wiem, co się stało. Rękę za niego bym dała. To jest rodzina religijna, oni do kościoła chodzą. Matka poukładana, ojciec również - mówiła jedna z sąsiadek.

Okazało się, że R. od kilku miesięcy nie chodził na zajęcia. Kolegom z roku powiedział, że chce wyjechać za granicę. Gdy sprawa wyszła na jaw, znajomi mężczyzny mówili: był cichy, spokojny, nigdy nie ujawniał swoich poglądów. Czytaj więcej na ten temat

Zarzuty dla bombera

Zatrzymany usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa o charakterze terrorystycznym, usiłowania zabójstwa wielu osób przy użyciu materiałów wybuchowych i zarzut spowodowania zdarzenia, które zagrażało życiu i zdrowiu wielu osób. Później R. przedstawiono zarzut kolejny: usiłowania wymuszenia rozbójniczego, bo uznano, że to właśnie on przez telefon przedstawił służbom ultimatum.

Jak informowała prokuratura, mężczyzna początkowo przyznał się do zarzutów. Skorzystał jednak z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Przed sądem aresztowym zmienił jednak zdanie. - Podejrzany złożył krótkie wyjaśnienia. Przyznał się do tego, że pozostawił pakunek w autobusie. Pierwotnie przyznał się do stawianych mu zarzutów, później zmodyfikował stanowisko, precyzując, w jakim zakresie się przyznaje - mówił Łukasz Wójcik, pełnomocnik R.

Podczas ostatniego przesłuchania mężczyzna nie przyznał się do winy. Po raz kolejny odmówił składania wyjaśnień.

Dwa eksperymenty

Eksperci twierdzili, że gdyby konstruktor ładunku nie popełnił błędu, to z autobusu zostałyby wyłącznie koła. Żeby sprawdzić, jaki efekt mógłby wywołać wybuch bomby R., na policyjnym poligonie śledczy przeprowadzili eksperyment procesowy. Sprowadzili dokładnie taki sam autobus, do jakiego 19 maja wsiadł R., i przeprowadzili dwa kontrolowane wybuchy.

Pierwszy odbył się przy użyciu identycznego ładunku - z takim samym błędem konstrukcyjnym, jaki popełnił R. Do drugiej eksplozji użyto ładunku, który nie był obarczony błędem. Wszystko po to, by sprawdzić siłę rażenia urządzania, jakie mężczyzna chciał zbudować. - Widać powybijane szyby i porozrzucane w odległości kilkudziesięciu metrów odłamki szkła. Gdyby bomba była skonstruowana prawidłowo, a kierowca nie wyniósłby ładunku z autobusu, ranni mogliby zostać nie tylko pasażerowie, ale też ludzie przechodzący ulicą i ci czekający na przystanku - relacjonowała reporterka TVN24.

W przypadku wybuchu "realne i bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia"

Z opinii biegłego z zakresu badań ogólnopożarowych wynika, że następstwem wybuchu byłoby rozwinięcie się pożaru wewnątrz autobusu.

"Z opinii wynika, że w przypadku pozostawienia dnia 19 maja 2016 roku w autobusie marki MAN urządzenia wybuchowego - odpowiadającego konstrukcyjnie urządzeniu skonstruowanemu przez Pawła R. - oraz jego wybuchu wewnątrz pojazdu, istniałoby realne i bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi znajdujących się w tym autobusie oraz mienia w postaci przedmiotowego autobusu" - czytamy w akcie oskarżenia. Do podobnych wniosków doszedł biegły chemik. Podkreślił, że zagrożenie stanowiłoby nie tylko oddziaływanie termiczne spalającej się mieszaniny przygotowanej przez R., ale także odłamki powstałe w wyniku rozerwania garnka wysokociśnieniowego. W ocenie biegłego konstrukcja urządzenia pozostawionego w autobusie wskazywała, że "zamiarem sprawcy było spowodowanie jak największych obrażeń u jak największej liczby osób".

Oglądaj
Zobacz jak wyglądałby autobus gdyby wybuchła w nim bomba
Wideo: K. Połosak/Zdjęcia z akt sprawy Zobacz jak wyglądałby autobus gdyby wybuchła w nim bomba

Poczytalny, ale...

Biegli sprawdzili też, czy Paweł R. był poczytalny. Okazało się, że tak, jednak wskazali, że w czasie popełnienia zarzucanych mu czynów "miał w znacznym stopniu ograniczoną zdolność do rozpoznania ich znaczenia i ograniczoną zdolność pokierowania swoim postępowaniem".

To oznacza, że Paweł R. może odpowiadać za swoje czyny. - Zgodnie z przepisami w przypadku ograniczonej poczytalności sąd nie musi, ale może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary - wyjaśniał w grudniu 2016 roku prokurator. Gdyby sąd zdecydował się na takie rozwiązanie, studentowi chemii groziłoby nie dożywocie, ale kara od 4 do 11 lat i 11 miesięcy pozbawienia wolności. Czytaj więcej na ten temat

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Próba zamachu we Wrocławiu

Komentarze (5)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
jakub_lukasiewiczi3nv

Tacy ludzie muszą być izolowani . Prawo go osądzi. To ,że miał depresję nie usprawiedliwia go , bo jak będzie na wolności to znów mu coś odbije i zachce mu się złota.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      maciejPL

      nikt mu nie uwierzy w takie tlumaczenia nigdy nie wyjdzie z wiezienia

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          1
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          jawotr
          jawotr

          No i co potrzebny jakiś islam... niekoniecznie, Polak też potrafi.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              1
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              ariadna_niebieska
              ariadna_niebieska

              No i powinien dostać dożywocie z pozbawieniem praw obywatelskich na cały okres odsiadki, żeby czasem nie wyszedł na wolność za dobre sprawowanie! I ten proces, i wyrok powinny być przestrogą dla ewentualnych naśladowców.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  2
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  MackoWSz
                  MackoWSz

                  A co jeśli dostanie kilka lat i po tych kilku latach znów postanowi powtórzyć swój eksperyment? Kto weźmie na siebie odpowiedzialność za wypuszczenie człowieka, który tak nienawidzi innych ludzi (torbę zostawił obok małych dzieci - co one mu zrobiły...) ?

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      3
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      Zasady forum
                      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                      Pozostałe informacje