tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Wagony odczepiły się od pociągu i jeździły po mieście w tę i z powrotem. Przez 40 minut

zobacz więcej wideo »
Wagony odczepiły się od pociągu i jeździły po mieście w tę i z powrotem. Przez 40 minut
  • Wagony same jeździły w tę i z powrotemWagony same jeździły w tę i z powrotem
  • Wagony odczepiły się od składu i bez kontroli pędziły przez miastoWagony odczepiły się od składu i bez kontroli pędziły przez...
Foto: nto.pl | Video: nto.pl Wagony same jeździły w tę i z powrotem

Pędziły nawet kilkadziesiąt kilometrów na godzinę, z górki i pod górkę. Nikt nie miał pomysłu, jak je zatrzymać. Trzy wagony wypełnione ciężkim ładunkiem odczepiły się od pociągu i zaliczyły kilka, w żaden sposób niekontrolowanych, przejazdów. Przejeżdżały przez dworzec kolejowy w Nysie, miasto, przecinały też skrzyżowania.

Do wyjątkowo niecodziennego zdarzenia doszło 10 listopada po godzinie 6 rano. Jak informuje "Nowa Trybuna Opolska", niedaleko Nysy z rozpędzonego pociągu towarowego wypięły się trzy wagony. Po brzegi wypełnione były ciężkim kruszywem.

Wagony jeździły w tę i z powrotem

Miasto położone jest w niecce, dlatego kiedy pociąg dalej jechał w kierunku Kędzierzyna-Koźla, wagony zwolniły na wzniesieniu, na kilka sekund stanęły w miejscu, po czym ruszyły tam, skąd dopiero przyjechały - w kierunku Nysy.

Wagony z prędkością kilkudziesięciu kilometrów na godzinę przemknęły przez miasto, nyski dworzec, przecinały skrzyżowania i powtórzyły ten schemat. Znów wytraciły prędkość, znów na krótką chwilę zatrzymały się, po czym - niby wahadło - odbiły w drugą stronę. Ponownie odwiedziły Nysę, jej zabudowania i kolejarzy, którzy, stojąc na dworcu, mogli się tylko bezradnie przyglądać.

W ten sposób wagony kilka razy przejechały przez miasto i jego okolicę, z każdym kolejnym razem wytracając prędkość. Wszystko trwało około 40 minut. Ostatecznie zatrzymane zostały przez jednego z pracowników kolei, który wskoczył na wagon i zaciągnął hamulec ręczny.

Komisja będzie wyjaśniać

Sprawę będzie teraz wyjaśniać specjalnie powołana komisja, która musi ustalić, dlaczego nie zadziałał system, który automatycznie powinien zatrzymać wagony. Wyjaśnienia będzie musiał składać przed komisją prywatny przewoźnik, do którego należy tabor.

- Kiedy wagon jest podłączony, system ze sprężonym powietrzem powoduje, że hamulce są wolne, nie są zaciśnięte na kołach. Jeśli wagon się odłącza, to skład powinien od razu zahamować. W tym przypadku było inaczej - tłumaczy w rozmowie z tvn24.pl Mirosław Siemieniec, rzecznik PKP PLK.

Jak zaznacza, droga kolejowa i skrzyżowania ją przecinające były bezpieczne. Dyżurny, widząc, że wagony się odczepiły, polecił pracownikom kolei zamknąć rogatki na całym odcinku. Linia była cały czas obserwowana.

Jak ustalił nasz reporter, to pierwszy od 12 lat przypadek, kiedy po odczepieniu się wagony nadal jechały i nie zadziałał hamulec.

Wagony kilka razy przejeżdżały przez Nysę:

Mapa Polski Targeo
Mapy dostarcza Targeo.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (9)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Xavery9

Po dokładniejszym przyjrzeniu się filmowi z samego zdarzenia, widać, że w miejscu gdzie powinien być sprzęg zieje czarna dziura a przewody hamulcowe wiszą swobodnie nieuszkodzone (czyli: nie były podłączone). Potwierdzeniem tego może być obraz wagonów zrobiony za dnia - nie widać wiszącego ani zaczepionego sprzęgu śrubowego.
Więcej rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Syrycjusz
      Syrycjusz

      Nie ma żadnej wzmianki, czy skład z lokomotywą się zatrzymał. Czy nastąpiło rozerwanie sprzęgu? Jakby wszystkie kurki były w pozycji otwartej, to powinno zadziałać hamowanie awaryjne. Powinna być wykonana próba hamulca, maszynista otrzymuje kartę prób. Dwa ostatnie wagony powinny hamować. Nieszczelność przewodu głównego w którymkolwiek rozwiń

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Nicholas79

          Kiedy zobaczyłem tytuł, myślałem, że miało to miejsce w Indiach czy gdzieś w Afryce... A jednak to było w naszym wspaniałym kraju.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              1
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              cavok
              cavok

              Tak oto w Nysie wynaleziono perpetuum mobile.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  5
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    1
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  inomushis

                  Dlaczego nie zahamowały? To oczywiste. Bo hamulce w nich były wyłączone. Tak właśnie się postępuje kiedy są np. zużyte, pęknięte tarcze, lub nieszczelny układ pneumatyczny. Po prostu wyłącza się hamulec w danym wagonie i niesprawny wagon jedzie dalej. W całym pociągu nie ma to dużej różnicy - inne wagony hamują sprawnie. Tutaj rozwiń

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      5
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      Xavery9

                      Jeden wagon z wyłączonymi hamulcami to nie powód aby wszystkie trzy jeździły w te i wewte. Wygląda, że wszystkie trzy nie były włączone do hamulca zespolonego. Może jakaś "doczepka" na szybko i taka sama próba hamulca. Mam wrażenie, że rewident będzie miał gorąco.

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          michel40
                          michel40

                          Wiesz, że dzwonią, ale nie wiesz gdzie. Równie dobrze ktoś mógł odczepić te wagony i je wyluzować, ruszą same bez problemu i zostawmy to komisji, choć maszynista wiedział od razu co było powodem skoro tam był.

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              cavok
                              cavok

                              Hm.. załóżmy, że w wagonie jest nieszczelny układ pneumatyczny i wagon przyczepiony jest w środku, czyli przepisowo. To wagony z tyłu mają niższe od standardowego ciśnienie. Rozumiem, że zależy to od stopnia nieszczelności, ale mimo wszystko nieszczelny system pneumatyczny powinien eliminować wagon z eksploatacji. Zwłaszcza, że nieszczelność rozwiń

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    1
                                  • zgłoś naruszenie
                                  zamknij
                                  Xavery9
                                  • inomushis:
                                  • Dlaczego nie zahamowały? To oczywiste. Bo hamulce w nich były wyłączone. Tak właśnie się postępuje kiedy są np. zużyte, pęknięte tarcze, lub nieszczelny układ pneumatyczny. Po prostu wyłącza się hamulec w danym wagonie i niesprawny wagon jedzie dalej. W całym pociągu nie ma to dużej różnicy - inne wagony hamują sprawnie. Tutaj
                                  • rozwiń

                                  Wszyscy się domyślamy na podstawie dźwięku dzwonów - artykuł nie dostarcza technicznych, wyczerpujących informacji bo nie do tego celu służy,
                                  Oczywiście, że ktoś mógł odpiąć ale musiał zamknąć przewód hamulcowy a do tego trzeba już specjalistycznej wiedzy. Jak jest napisane, pociąg pojechał dalej, zatem przewód hamulcowy rozwiń

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      zamknij
                                      Zasady forum
                                      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                      Pozostałe informacje