tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Złodzieju, to są jego nogi. Prosimy, oddaj auto"

"Złodzieju, to są jego nogi. Prosimy, oddaj auto"
Foto: Fakty w Południe | Video: Fakty w Południe Samochód to "nogi Piotra"

W Leśnicy, na obrzeżach Wrocławia skradziono samochód. Specjalnie przystosowany do przewożenia niepełnosprawnego Piotra. Cierpi on na czterokończynowe porażenie, nie jest w stanie sam się poruszać. - Złodzieju, to są jego nogi. Prosimy, oddaj auto - apelują rodzice, którzy na samochód wydali wszystkie swoje pieniądze.

Jak mówi Dorota Sobólska-Jaroszek, jej syn Piotr, po długim, skomplikowanym porodzie, urodził się praktycznie martwy. W skali apgar dostał 1 punkt. Ale przeżył. Dziś ma 31-lat, jednak o samodzielności nie ma mowy.

- Ma czterokończynowe, spastyczne porażenie, z wiekiem niestety ta spastyczność bardzo wzrasta, jest coraz cięższy, coraz gorzej się go przenosi. Wymaga całodobowej opieki - przyznaje matka Piotra.

Trzeba mu pomagać we wszystkim - ubierać, karmić, kąpać. Z wiekiem rodzice też coraz gorzej sobie z tym radzą. Oboje mają kręgosłupy w opłakanym stanie, czekają na operacje. A Piotra trzeba wozić. Na rehabilitację, na warsztaty. Do starego samochodu musieli go dźwigać z ciężkim wózkiem. Takie życie było nie do zniesienia. Potrzebowali nowego auta.

"Dorobek życia"

Na nowiutkiego citroena berlingo plus, Jaroszkowie pożyczyli pieniądze od całej rodziny. Ale opłacało się, to było cudeńko.

- To był dorobek naszego całego życia. Zbieraliśmy, odmawialiśmy sobie wiele innych rzeczy. Chcieliśmy ulżyć Piotrowi, żeby częściej jeździł na zajęcia, a także ulżyć naszym kręgosłupom, bo tam była rampa, podjazd, nie trzeba było Piotrka dźwigać, tylko się wjeżdżało, zapinało pasy i było wszystko okej - opowiada Roman Jaroszek, ojciec.

Był szczęśliwy, że aż nie mógł spać

Niestety, radość nie trwała długo. Kilka dni po zakupie, kiedy pan Roman miał jechać na zakupy, przed swoim mieszkaniem w Leśnicy zobaczył puste miejsce. Citroena nie było. Musiał zniknąć w nocy z 19 na 20 lutego.

- Od razu wróciłem do domu, powiadomiłem żonę, która wpadła w rozpacz. Ja też - żali się tata Piotra. - Dosłownie raz tylko się przejechał nim. Nawet w nocy nie mógł spać, taki był szczęśliwy, że ma takie auto. Bardzo wysoko, ładnie w nim siedział, wygodnie mu było - dodaje mężczyzna.

Policja szuka samochodu. Mimo, że nadziei w rodzicach Piotra niewiele, to jednak nadal wierzą, że złodzieja ruszy sumienie i zwróci niepełnosprawnemu jego środek transportu.

- To auto to nogi Piotra przede wszystkim. Samodzielnie on nigdy nie będzie się poruszał - kończy pani Dorota, matka 31-latka.

Samochód został ukradziony z ulicy Pusteckiej na obrzeżach Wrocławia:

Mapa Polski Targeo
Mapy dostarcza Targeo.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje