tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Autokar zahaczył rower, wciągnął pod podwozie. Dziecko przeżyło, matka zginęła

zobacz więcej wideo »
Autokar zahaczył rower, wciągnął pod podwozie. Dziecko przeżyło, matka zginęła
  • Rowerzystka, matka chłopca, zginęła na miejscuRowerzystka, matka chłopca, zginęła na miejscu
  • Życiu dziecka nie zagraża niebezpieczeństwoŻyciu dziecka nie zagraża niebezpieczeństwo
  • Pan Tomasz pomagał wyciągać chłopca spod autokaruPan Tomasz pomagał wyciągać chłopca spod autokaru
Foto: Huber Szuberski / TVN24 Wrocław | Video: TVN24 Wrocław Autokar zahaczył rowerzystkę jadącą z dzieckiem

Na skrzyżowaniu Ślężnej i Sanockiej we Wrocławiu rowerzystka, wioząca w siodełku dziecko, wpadła pod autokar, który przeciągnął ją i chłopca przez kilkanaście metrów. Dziecko nie odniosło poważniejszych obrażeń, jego matka nie żyje.

Do zdarzenia doszło po godzinie 13. Jak relacjonuje Andrzej Malasiewicz, oficer operacyjny komendanta miejskiego PSP we Wrocławiu, pusty autokar (jechał nim tylko kierowca) skręcając w prawo, zahaczył rowerzystkę jadącą ciągiem rowerowym.

- Kobieta przewoziła w foteliku chłopca. Autokar przeciągnął ich pod podłogą kilkanaście metrów. Strażacy musieli podnieść pojazd za pomocą poduszek pneumatycznych - relacjonuje Malasiewicz.

Bardziej szczegółową relację przytacza świadek, który pomagał wyciągać chłopca spod autokaru.

- Wjeżdżając, tutaj, na parking, usłyszałem płacz małego dziecka przypiętego do fotelika rowerowego. Zainterweniowałem z panem, który tutaj mieszka. Poodcinałem go z tych wszystkich uprzęży, próbowałem go wydostać stamtąd. Uspokajałem go, ale miał zaklinowaną nogę między siodełkiem a rurą. Jak strażacy go (autokar - przyp. red.) podnieśli na poduszkach, wtedy go wziąłem na siebie i odebrali go ode mnie sanitariusze - mówi pan Tomasz.

Nasza reporterka dowiedziała się na miejscu, że kierowca przez chwilę w ogóle nie wiedział, że doszło do potrącenia.

Kobieta nie żyje

Jak mówi strażak, chłopiec nie miał żadnych widocznych obrażeń na ciele, podczas wyciągania spod autokaru był przytomny. Został przekazany pod opiekę ratownikom. Według niego chłopiec był w wieku około siedmiu lat, natomiast policja przekazała, że ma około czterech. Tak samo jego wiek ocenił jeden ze świadków zdarzenia.

Matka chłopca odniosła wielonarządowe obrażenia. W momencie przyjazdu ratowników była nieprzytomna, nie dawała oznak życia. Z uwagi na jej stan, niemożliwe było nawet podjęcie resuscytacji przez zespół ratowników.

Na miejscu policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku. Wszystko nadzorować będzie prokurator. Wiadomo, że kierowca był trzeźwy. Jeden pas ulicy Ślężnej w tamtym miejscu jest zablokowany dla ruchu. W całości zablokowana jest ulica Sanocka. Kierowcy muszą liczyć się z pewnymi utrudnieniami w ruchu.

Do zdarzenia doszło na skrzyżowaniu ulic Ślężnej i Sanockiej:

Mapa Polski Targeo
Mapy dostarcza Targeo.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Pozostałe informacje