tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Galeria wrocławian

Muszą się spieszyć, bo morze w marcu całkowicie zamarza. "Emocje sięgają zenitu"

Muszą się spieszyć, bo morze w marcu całkowicie zamarza. "Emocje sięgają zenitu"
Foto: Selma Expeditions | Video: Selma Expeditions Co dzień ekipa przeciska sie przez gęste jęzory kry

Najbardziej niebezpieczny etap wyprawy Selma Expeditions rozpoczęty. Polski jacht, jako pierwsza na świecie jednostka płynąca wyłącznie pod żaglami, może dotrzeć do Zatoki Wielorybów u wybrzeży Antarktydy. Załoga musi się jednak spieszyć, bo jeśli morze zamarznie, z historycznego dokonania nici.

 

Źródło: Selma Expeditions Trasa rejsu Selma Expeditions

- Posuwamy się wzdłuż bariery paku lodowego Morza Rossa. Płyniemy coraz bardziej na południe - relacjonuje wyprawę Selma Expeditions Piotr Kuźniar, kapitan jachtu.

Razem z 10-osobową załogą Kuźniar może przejść do historii żeglarstwa i dotrzeć tam, gdzie jeszcze nigdy nie udało się dopłynąć jedynie przy pomocy żagli. Miejscem tym jest Zatoka Wielorybów na Morzu Rossa. - Bardziej na południe już się nie da - podkreślał jeszcze przed rejsem Kuźniar. CZYTAJ WIĘCEJ

Załoga będzie starała się pobić obecny bezwzględny rekord w żegludze na południe - jachtu KATHARSIS  II, który do Zatoki Wielorybów wpłynął 6 lutego.

Walka z czasem i lodem

Zanim jednak ich sukces stanie się faktem, muszą zmierzyć się z nie lada wyzwaniem. - Musimy dotrzeć do szczeliny niespowitej lodem, która powoli się zamyka. Jest coraz mniejsza. Niedługo będziemy na jej skraju i spróbujemy przedrzeć się na drugą stronę - mówi Kuźniar.

Przepłynąć jak najdalej bez włączania silnika - to zadanie wydaje się być proste. Jednak ekipa musi się spieszyć, ponieważ w marcu Morze Rossa całkowicie zamarza. Ucieczka przez zamarznięte morze będzie ekstremalnie trudna.

A kolejna możliwość na pobicie rekordu pojawi się dopiero za rok.

"Emocje sięgają zenitu"

Sporo lodu i niesprzyjający wiatr to ich najwięksi wrogowie. - Liczymy, że sprzyjający wiatr potrwa do niedzieli. Później będziemy musieli włączyć silnik - dodaje.

I przyznaje, że atmosfera na jachcie się zagęszcza. - Emocje sięgają zenitu. W ciągu najbliższych kilku dni okaże się, czy mamy szczęście i nam się uda. Walczymy - zapewnia.

"Dla nas to coś więcej niż Mont Everest"

Do samego Morza Rossy w historii dotarły tylko cztery jachty. Żaden z nich nie dotarł jednak do Zatoki Wielorybów. - Jest odcięte od oceanu pasem lodu, przez który trudno się przedostać - przyznawał na początku ekspedycji Kuźniar.

Tłumaczył, że Morze Rossa jest wymagającym przeciwnikiem. - To biegun południowy dla żeglarzy, to coś więcej niż Mont Everest. Niezwykle sztormowe, trudne, odcięte pasem lodu trudnym do sforsowania - mówi.

Zobacz, jak wyglądał początek rejsu:

Oglądaj
Jacht Selma wypłynął z Tasmanii. Chcą przełamać swoje słabości i pobić rekord świata
Wideo: arch. prywatne/kpoł Jacht Selma wypłynął z Tasmanii. Chcą przełamać swoje słabości i pobić rekord świata

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Galeria wrocławian

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
graffiti50

musimy zrobić dziury bo mamy kaprys, a ubezpieczyliście ten jacht i akcje ratunkową

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje