tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Uciekła z lisiej fermy, teraz "odkrywa świat na nowo"

Uciekła z lisiej fermy, teraz "odkrywa świat na nowo"
Foto: Grzegorz val Lindemor / Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Lubinie | Video: Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Lubinie Lisica prawdopodobnie uciekła z fermy. Trafiła pod opiekę TOZ

Ma około dwa lata i prawdopodobnie uciekła z jednej z lisich ferm. Nie wiadomo jak długo była "na gigancie", bo pod koniec 2017 roku zaopiekował się nią lubiński TOZ. Srebrna lisica dostała na imię Leviska. I rozpoczyna nowe życie.

Pod koniec roku Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Lubinie dostało informację o tym, że w jednej z okolicznych stajni przebywa lis srebrny. Zwierzaka odłowiono i rozpoczęto poszukiwania prawowitego właściciela. Tego jednak nie znaleziono.

Właściciela nie znaleźli

- Mieliśmy bardzo dużo zgłoszeń z których wynikało, że lis może pochodzić z Opolszczyzny. Zweryfikowaliśmy te informacje, ale okazało się, że nie jest to to samo zwierzę. Podejrzewamy, że nasza lisica uciekła z jednej z ferm - mówi Karolina Lorenc z TOZ w Lubinie.

Dlaczego? - Nie była przyzwyczajona do poruszania się, szybko się męczyła. Bała się ludzi, choć jeszcze bardziej niepokoiły ją inne zwierzęta - opowiada Lorenc. Jej zdaniem lisica na fermie mogła być wykorzystywana do rodzenia.

Od Levisa do Leviski

Lisica trafiła do domu tymczasowego. Na początku na imię dostała Levis. Jej opiekunowie nie mieli bowiem pewności co do płci zwierzęcia. Dopiero po badaniach okazało się, że Levis to temperamentna Leviska. Z każdym dniem coraz pewniejsza siebie i coraz bardziej ciekawska. - Pozwala sobie na coraz więcej. Jest na takim etapie, że wszystko ją interesuje. Codziennie odkrywa świat - mówi działaczka TOZ. I dodaje: powoli znika też strach przed innymi zwierzętami. - Goni koty, by za chwilę przed nimi uciekać. Niedawno nauczyła się skakać - opowiada Lorenc.

Źródło: Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Lubinie / Grzegorz val Lindemor Leviska ma trafić do lisiego azylu
Lisi azyl, ale najpierw potrzebny kojec

Leviska, choć uwielbia rodzynki, nie jest zwierzęciem domowym. Dlatego podjęto decyzję, że resztę życia spędzi w lisim azylu w Korabiewicach (woj. mazowieckie). Jednak do tego potrzebny jest specjalny kojec o wielkości 9 metrów kwadratowych, z drobną, ale wytrzymałą siatką. TOZ Lubin prosi o pomoc w zebraniu środków na budowę. Na razie jednak nie wiadomo jaki będzie dokładny koszt budowy kojca, bo nie znaleziono wykonawcy. - Jeśli ktoś się na tym zna bardzo prosimy o kontakt. Lisi azyl do którego trafi nasza podopieczna planuje rozbudowę. Potrzebne są tam między innymi ziemia i rośliny - podkreśla przedstawicielka TOZ.

 

Lisicę znaleziono w okolicach Lubina:

Mapa Polski Targeo
Mapy dostarcza Targeo.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje