tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Komenda w prokuraturze o tym, jak niegdyś traktowali go policjanci. "Takich rzeczy się nie zapomina"

zobacz więcej wideo »
Komenda w prokuraturze o tym, jak niegdyś traktowali go policjanci. "Takich rzeczy się nie zapomina"
  • Tomasz Komenda nie czuje stresu przed przesłuchaniemTomasz Komenda nie czuje stresu przed przesłuchaniem
  • Komenda po przesłuchaniu przyznał, że najgorsze jeszcze przed nimKomenda po przesłuchaniu przyznał, że najgorsze jeszcze przed nim
  • - Byłem kozłem ofiarnym - twierdzi Komenda- Byłem kozłem ofiarnym - twierdzi Komenda
  • Plan śledczych na czwartekPlan śledczych na czwartek
  • Czynności zaplanowane na piątekCzynności zaplanowane na piątek
  • Ćwiąkalski: zamierzam walczyć o wielomilionowe odszkodowanie dla KomendyĆwiąkalski: zamierzam walczyć o wielomilionowe odszkodowanie dla Komendy
  • Ponad 10 milionów złotych - tyle chce dla Komendy jego pełnomocnikPonad 10 milionów złotych - tyle chce dla Komendy jego pełnomocnik
  • - Byłem kozłem ofiarnym - mówił Tomasz Komenda- Byłem kozłem ofiarnym - mówił Tomasz Komenda
  • Od 3 do 15 lat za koszmar Tomasza Komendy Od 3 do 15 lat za koszmar Tomasza Komendy
  • Ziobro zaznacza, że wszystkie błędy muszą być wyjasnianeZiobro zaznacza, że wszystkie błędy muszą być wyjasniane
  • Tomasz Komenda uniewinniony. Decyzja Sądu NajwyższegoTomasz Komenda uniewinniony. Decyzja Sądu Najwyższego
Foto: Maciej Kulczyński / PAP | Video: TVN24 Wrocław Tomasz Komenda przed wejściem do prokuratury

Tomasz Komenda, niesłusznie skazany za gwałt i zabójstwo, za kratami spędził 18 lat. Teraz opowiada łódzkim prokuratorom o swoich traumatycznych przeżyciach związanych z wieloletnim pobytem w więzieniu. Zeznają również prokuratorzy, którzy w różnym czasie mieli związek ze sprawą Komendy. Wszystko w ramach śledztwa, które ma wyjaśnić, jak doszło do tragicznej w skutkach pomyłki.

Komenda około godziny 9 przyszedł przed budynek wrocławskiej prokuratury. Tym razem bez rodziny, z którą dotąd regularnie pojawiał się czy to w prokuraturze właśnie, czy to w sądzie. Odprężony, z kurtką przewieszoną przez ramię i czapką z daszkiem obróconym do tyłu. Jak sam przyznał, absolutnie się nie stresuje przesłuchaniem.

- Będę opowiadał o wszystkim, co mnie spotkało przez ten czas. Mam nadzieję, że moje zeznania wystarczą, żeby osoby, które przyczyniły się do mojego aresztowania, odpowiedziały za to i usiadły na ławie oskarżonych - powiedział dziennikarzom Komenda. - Policjanci, prokuratorzy i mój "pseudoadwokat" - precyzował.

Dodał, że czuje się na siłach, żeby mówić o swojej przeszłości. Przyznał, że nic mu nie zrekompensuje wszystkich lat w więzieniu, ale przynajmniej będzie miał satysfakcję, że do końca się nie poddał.

- Nikomu nie życzę tego, co sam przeszedłem i bardzo chcę, żeby te osoby poczuły się, przez chwileczkę chociaż, tak jak ja czułem się przez 18 długich lat - mówił rano Komenda.

Prokuratorzy, policjant i pracownik sekretariatu

Piątek to drugi z rzędu dzień wizyty we Wrocławiu łódzkich prokuratorów, którzy prowadzą śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez prokuratorów i policjantów prowadzących postępowanie dotyczące zabójstwa i zgwałcenia Małgorzaty K. Na 24 i 25 maja zaplanowano przesłuchania 12 osób związanych ze sprawą.

- Dzisiaj (w piątek - przyp. red.) przesłuchiwany jest Tomasz Komenda. Przesłuchanie jest rejestrowane, odbywa się w obecności jego pełnomocnika, a także psychologa - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

To już trzeci raz, kiedy Komenda będzie zeznawał przed śledczymi z Łodzi. Za pierwszym razem jego stan psychiczny nie pozwolił na przeprowadzenie czynności. Udało się za drugim razem. Prokuratorzy liczyli, że trzecia wizyta Komendy może będzie ostatnią, ale - jak przyznaje Kopania - zakres zagadnień do wyjaśnienia jest na tyle szeroki, że być może konieczne będą kolejne przesłuchania.

"Najgorsze przede mną"

Prokurator nie pomylił się w swojej ocenie. Po godzinie 13 Komenda opuścił siedzibę prokuratury i sam powiedział dziennikarzom, że to jeszcze nie koniec przesłuchań z jego udziałem.

- Złożyłem obszerne zeznania, ale najgorsze jeszcze przede mną. Nie było możliwości dzisiaj, żebym składał zeznania, co się działo w zakładach karnych z moją osobą. (...) Dzisiejsze dotyczyły dalszego przesłuchiwania i traktowania mnie na komisariacie policji - powiedział Tomasz Komenda.

- Ja tam nie byłem bity. Byłem katowany - dodał.

Później zdradził, że "takich rzeczy się nie zapomina", dlatego korzysta z pomocy psychologa. Teraz będzie przerwa w przesłuchaniach. Do prokuratury Komenda ma wrócić w lipcu.

Oprócz niego zeznawać będą: policjant, pracownik sekretariatu prokuratury oraz troje prokuratorów, w tym prokurator, która po zabójstwie 15-latki jako pierwsza prowadziła śledztwo.

Przesłuchani w czwartek

- W czwartek przesłuchano sześciu prokuratorów, którzy mieli styczność ze sprawą w różnych okresach czasowych. Liczba zagadnień była spora, zakres wyjaśnień prokuratorów był szeroki, dlatego wszystko trwało dość długo - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Przesłuchiwano prokuratorów z okresu poprzedzającego zatrzymanie Komendy, prokuratora, który sporządził akt oskarżenia, ale także osoby z kierownictwa prokuratury okręgowej w 2010 roku, którzy zignorowali doniesienia swojego podwładnego świadczące o tym, że Komenda może być niewinny.

Czynności zakończyły się późnym popołudniem. Czego dowiedzieli się śledczy, na razie nie zostanie ujawnione, co prokuratura tłumaczy dobrem postępowania.

CZYTAJ WIĘCEJ O PRZESŁUCHANIACH PROKURATORÓW

Uniewinniony

Komenda został skazany prawomocnie za zabójstwo, do którego doszło 31 grudnia 1996 roku. Odsiadywał wyrok 25 lat więzienia w Zakładzie Karnym w Strzelinie. W marcu został przez Sąd Penitencjarny przy Sądzie Okręgowym we Wrocławiu warunkowo zwolniony z odbywania kary i wyszedł na wolność po 18 latach pozbawienia wolności. Natomiast 16 maja Sąd Najwyższy uniewinnił go od zbrodni, której nie popełnił.

Z prośbą o ponowne zajęcie się sprawą Komendy do ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego zwrócili się w zeszłym roku rodzice ofiary - Małgorzaty K. Śledztwo zostało wznowione w 2017 roku. W czerwcu ubiegłego roku prokuratura poinformowała, że w sprawie zbrodni zatrzymano Ireneusza M. Prokurator przedstawił mu zarzut popełnienia przestępstwa zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem i zabójstwa piętnastoletniej Małgorzaty K. Mężczyzna przebywa w areszcie.

W marcu premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o przyznaniu Komendzie renty specjalnej w wysokości 4 tysięcy złotych miesięczne, do czasu, aż uzyska on odszkodowanie w sądzie. Ubiegać się ma o ponad 10 milionów złotych.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje