Włoski wiceminister: nie chcemy sojuszu z Grupą Wyszehradzką


Włoski rząd nie chce zawrzeć sojuszu z Grupą Wyszehradzką - oświadczył w poniedziałek wiceszef MSZ Manlio Di Stefano w wywiadzie dla dziennika "Corriere della Sera". Jego zdaniem kraje V4 nie działają na rzecz "zjednoczonej i solidarnej" Europy.

W rozmowie z włoską gazetą Di Stefano, który wywodzi się z Ruchu Pięciu Gwiazd, stwierdził, że również jego koalicjant, czyli prawicowa Liga, "nigdy nie deklarowała, że chce sojuszu z Grupą Wyszehradzką". Jak dodał wiceminister, nie ma żadnego nowego stanowiska rządu w tej sprawie.

Dwie różne wizje Europy

- Nasz premier (Giuseppe) Conte porusza się w zupełnie innym nurcie, czyli tradycyjnych sojuszy europejskich, ale pracując nad tym, by zmienić to, co w Unii Europejskiej nie działa - wyjaśnił Di Stefano. Wyraził opinię, że nie ma żadnej "zgody" z czterema krajami Europy Środkowej, bo - jak ocenił - ich wizja polityczna "bardzo różni się od naszej".

- My wierzymy, pracujemy, angażujemy się na rzecz zjednoczonej i solidarnej Europy, by funkcjonowała i wzrastała razem. Oni nie robią tego samego - ocenił włoski polityk.

"Nie wybiera się tego, co się chce"

Zdaniem wiceministra Włochy uzyskują "ważne rezultaty" w kwestiach migracji. Jak zauważył, wskazuje na to realizowana zasada dzielenia się obowiązkami przyjmowania migrantów. Odnosząc się do sprzeciwu rządu w Pradze wobec przyjęcia części migrantów z grupy 450 przybyłych na wody koło Sycylii, Di Stefano powiedział: - Premier Czech Andrej Babisz, który otrzymał tak jak wszyscy inni premierzy z UE list Conte z prośbą o współpracę, być może nie zrozumiał jeszcze, co to znaczy należeć do Unii. - Nie wybiera się tego, co się chce. Są prawa, z których wszyscy korzystają, jak właśnie kraje Grupy Wyszehradzkiej, które otrzymują więcej wypłat niż wpłacają. Są też obowiązki, które wszyscy muszą szanować - oświadczył wiceszef MSZ Włoch.

Autor: momo//kg / Źródło: PAP