tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Dożywocie za zamordowanie ciotki i jej ojca. Sąd: nie ma żadnych wątpliwości, co do winy

Na karę dożywotniego więzienia skazał w piątek Sąd Okręgowy we Włocławku Łukasza P. za podwójne zabójstwo 59-letniej ciotki i jej 84-letniego ojca. Sąd podkreślił, że w sprawie były liczne wątpliwości, ale po procesie nie ma ich, co do winy oskarżonego.

Według prokuratury, Łukasz P. zabił swą 59-letnią ciotkę i jej 84-letniego ojca zadając im kilkadziesiąt ciosów nożem w głowę i klatkę piersiową.

Do zbrodni doszło w domu na jednym z włocławskim osiedli przy ul. Żurskiej. Motywem miało być to, że ciotka odmówiła wynajmu mieszkania w centrum miasta. Dodatkowo mężczyzna miał ukraść z domu zamordowanych kosztowne przedmioty. Oskarżony przed sądem zaprzeczył zarzutom. W śledztwie potwierdzał, że to on jest sprawcą zbrodni.

Podejrzewali sąsiadkę

Początkowo o zbrodnię podejrzana była Edyta J. - sąsiadka ofiar, niekiedy pomagająca im sprzątać mieszkanie. Pod zarzutem zabójstwa przebywała w areszcie przez kilkanaście miesięcy. Prokuratorzy, z racji zainteresowania sprawą opinii publicznej, informowali na specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej o ujęciu sprawczyni.

Ona sama miała przyznać się do winy po aresztowaniu, ale później wielokrotnie temu zaprzeczała. Jej przyznanie miało być wynikiem stresu i długotrwałego upojenia alkoholowego. Później zatrzymano i aresztowano Łukasza P. Kobieta złożyła w sądzie wniosek o odszkodowanie za niesłuszny areszt w wysokości 800 tys. zł. Sprawa jest w toku.

Nowe okoliczności

Wyrok w sprawie Łukasza P. włocławski sąd miał ogłosić w piątek rano. Prowadzący proces sędzia Romuald Jankowski ogłosił jednak, że w sprawie pojawiły się nowe okoliczności i odroczył ogłoszenie orzeczenia. W końcu sąd ogłosił, że skazuje P. za podwójne zabójstwo na dożywocie. Jak podkreślił, sąd nie miał żadnych wątpliwości, że to Łukasz P., a nie Edyta J. dopuścił się zabójstw.

- Sąd uważa, że sprawa należy do kategorii trudnych. (...) Zeznania wcześniej aresztowanej Edyty J. naprowadziły w końcu śledczych na trop przestępcy i sprawcy zabójstwa. Jej pobyt w areszcie wynikał w dużej mierze z przyznania się do winy, które było w dużej mierze zdeterminowane jej permanentnym w tamtym okresie upojeniem alkoholowym - powiedział uzasadniając wyrok sędzia Jankowski.

Zdaniem sędziego wiarygodne w tej sprawie są przede wszystkim zeznania konkubiny oskarżonego. - Podejrzany naciskał na nią wielokrotnie w rozmowach telefonicznych, żeby dała mu alibi. Po co by to robił, gdyby nie był winny? Dodatkowo miał na swoich spodniach ślady, które przez nią zostały zidentyfikowane później jako ślady krwi - dodał sędzia.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

Sprawdź, czym oddychasz

Partnerem serwisu jest PhilipsPhilips - partner serwisu

15 minut nierównej walki. Zobacz najdłuższe parkowanie na świecie

To nie było zwykłe parkowanie, to było wybitnie skomplikowane parkowanie. Mimo wszystko zakończyło się sukcesem. Zobacz ToTeraz.

INFORMACJE ZE ŚWIATA »

Czas "Krokodyla". Wrócił do kraju, w piątek będzie prezydentem

Czas "Krokodyla". Wrócił do kraju, w piątek będzie prezydentem

Były wiceprezydent Zimbabwe Emmerson Mnangagwa w piątek zostanie zaprzysiężony na prezydenta, zastępując 93-letniego Roberta Mugabego, który ustąpił ze sprawowanego od 37 lat urzędu - poinformował w środę przewodniczący parlamentu Jacob Mudenda. zobacz więcej »

INFORMACJE SPORTOWE »

Bogota, Kolumbia. Protest przeciwko seksualnym napaściom na dzieci (fot. Mauricio Osorio/EPA/PAP) czytaj dalej »