tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Ruszył proces niemieckiej dziennikarki oskarżonej w Turcji o terroryzm

zobacz więcej wideo »
Ruszył proces niemieckiej dziennikarki oskarżonej w Turcji o terroryzm
Foto: ENEX | Video: ENEX Władze w Turcji oskarżyły 17 osób o podwójnym niemieckim i tureckim obywatelstwie o działalność terrorystyczną

Niemiecka dziennikarka i tłumaczka Mesale Tolu, sądzona w Turcji w związku z oskarżeniem o działalność terrorystyczną oświadczyła, że nie popełniła zarzucanych jej czynów. W środę rozpoczął się proces w jej sprawie.

- Żądam mojego uwolnienia i mojego uniewinnienia. Nie popełniłam żadnego z zarzucanych mi

czynów i nie mam żadnych związków z nielegalnymi organizacjami - powiedziała przed sądem w Silivri w pobliżu Stambułu 33-letnia Mesale Tolu, która jest obywatelką zarówno Niemiec, jak i Turcji.

Zarzuty o działalność terrorystyczną

Wraz z 17 innymi osobami o podwójnym niemieckim i tureckim obywatelstwie Tolu została oskarżona przez turecki wymiar sprawiedliwości o działalność terrorystyczną i przynależność do lewicowo-ekstremistycznej tureckiej Marksistowsko-Leninowskiej Partii Komunistycznej.

Jak podała adwokatka oskarżonych Kader Tonc, w razie skazania grozi im do 20 lat więzienia.

Tolu przypomniała sądowi, że od ponad pięciu miesięcy jest tymczasowo aresztowana bez jakiegokolwiek wyroku, a w areszcie przebywa także jej mąż.

- Dlatego mój syn, który właściwie powinien chodzić do przedszkola, jest od pięciu miesięcy ze mną w więzieniu. Z tego powodu areszt tymczasowy stał się nie tylko dla mnie, ale także dla mojej rodziny i mojego syna karą - powiedziała. Dwuletni Tolus towarzyszy matce w więzieniu dla kobiet w dzielnicy Stambułu Bakirkoy.

Tolu skrytykowała także sposób, w jaki została 30 kwietnia aresztowana w swym mieszkaniu w Stambule przez policję antyterrorystyczną.

- Specjalna jednostka policji nie tylko skierowała broń na mojego syna, ale także na oczach mojego dziecka przemocą mnie aresztowała - zaznaczyła.

Dziennikarka i tłumaczka

Mesale Tolu pracowała jako dziennikarka i tłumaczka dla lewicowej agencji Etha, która nie jest w Turcji zakazana. Akt oskarżenia zarzuca jej udział w czterech imprezach oraz funduszu czasopisma, które według prokuratury zawierało materiał propagandowy.

Tolu twierdzi, że imprezy te nie były zakazane ani policja ich nie rozwiązała, a rzekomy materiał propagandowy to czasopismo, które sprzedawano "w każdej księgarni".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje