tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Szczyt Trump - Putin

Trump po spotkaniu z Putinem: Nasze stosunki nigdy nie były tak złe. Dzisiaj to się zmieniło

Dla wszystkich jest oczywiste, że stosunki między naszymi państwami są w trudnym okresie - powiedział na wspólnej konferencji z Donaldem Trumpem Władimir Putin. Jak jednak dodał, złe relacje i trudna atmosfera "nie mają przyczyn obiektywnych". - Obydwa kraje są za to odpowiedzialne. Myślę, że Stany Zjednoczone były nierozsądne. Myślę, że wszyscy byliśmy nierozsądni - przekonywał z kolei amerykański prezydent. Przywódcy USA i Rosji spotkali się w poniedziałek w Helsinkach.

Na wspólnej konferencji prasowej Donald Trump ocenił, że rozmowy z Władimirem Putinem za zamkniętymi drzwiami były "bardzo dobre". Putin z kolei stwierdził, że spotkanie odbyło się w "rzeczowej i szczerej atmosferze", a rozmowy z amerykańskim prezydentem określił jako "bardzo skuteczne i pożyteczne".

- Jeżeli chcemy rozwiązywać problemy, z którymi ma do czynienia dzisiaj świat, to musimy znaleźć sposoby, aby współpracować - stwierdził Donald Trump.

- Nasze narody walczyły ramię ramię w ramię w II wojnie światowej. Nawet w trakcie zimnej wojny, kiedy świat wyglądał zupełnie inaczej, Stany Zjednoczone i Rosja były w stanie utrzymać silny dialog. Nasze stosunki nigdy nie były gorsze niż dzisiaj. Ale to się zmieniło jakieś cztery godziny temu - zapewnił Trump.

- Dyplomacja i zaangażowanie są lepsze od konfliktu i wrogości. Produktywny dialog jest dobry dla Stanów Zjednoczonych, Rosji, ale i całego świata - mówił przywódca USA.

- Dla wszystkich jest oczywiste, że nasze stosunki są w trudnym okresie - oświadczył z kolei Putin. Jak dodał, złe relacje i trudna atmosfera obu państw "nie mają przyczyn obiektywnych".

- Zimna wojna zakończyła się dawno temu. Epoka ostrego konfliktu ideologicznego jest w dalekiej przeszłości. Okoliczności na świecie zmieniły się - przekonywał.

Putin ocenił, że dzisiaj USA i Rosja napotykają na zupełnie inne wyzwania, wśród których wymienił między innymi niebezpieczny kryzysy regionalne, terroryzm, przestępstwa transgraniczne, kwestie gospodarcze oraz ekologiczne.

- Poradzić sobie z tym wszystkim można tylko łącząc siły - dodał. Rosyjski prezydent podkreślił, że naprawa wzajemnych stosunków jest "wspólnym życzeniem" obu przywódców.

"Musimy szukać punktów wspólnych"

Władimir Putin zaznaczył, że jako największe państwa posiadające broń jądrową Rosja i USA mają na sobie szczególną odpowiedzialność za bezpieczeństwo międzynarodowe. Wyjaśnił, że rozmawiał z Trumpem o uregulowaniu dialogu w sprawie stabilności strategicznej i nierozprzestrzeniania broni masowego rażenia.

- Przekazaliśmy kolegom amerykańskim notatkę z konkretnymi propozycjami na ten temat - dodał.

Według rosyjskiego przywódcy USA i Rosja powinny zacieśnić współpracę.

- Musimy szukać punktów wspólnych, współpracować bliżej i mocniej, w tym również na arenie międzynarodowej - ocenił.

Jak przekazał, z Trumpem rozmawiał także o kryzysach regionalnych, w tym również o kwestii syryjskiej. Według Putina nadrzędnym celem Waszyngtonu i Moskwy w Syrii jest "zbudowanie pokoju i bezpieczeństwa, które mogłoby stać się przykładem wspólnej współpracy".

- Rosja i USA bezwarunkowo są w stanie objąć przywództwo w tym zakresie i zorganizować współpracę na rzecz pokonania kryzysu humanitarnego tak, aby pomóc w powrocie uchodźców do ich domów - zapewniał.

"Odmienny punkt widzenia"

Putin powiedział, że prezydenci omówili także kryzys na Ukrainie, który określił jako "wewnętrzny".  Wyjaśnił, że mówiono o wadze realizacji porozumień mińskich i dodał: - USA mogłyby bardziej stanowczo nalegać na to i nastawiać do takiej pracy władze Ukrainy.

Rosyjski prezydent przyznał też, że stanowiska Moskwy i Waszyngtonu w sprawie Krymu różnią się. Jak dodał, Trump ocenia, że przyłączenie półwyspu było nielegalne, a Rosja uważa tę kwestię za "zamkniętą".

- Mamy odmienny punkt widzenia - podkreślił Putin i oświadczył: - Dla nas, dla Federacji Rosyjskiej ta kwestia jest zamknięta - oświadczył.

Podkreślił też, że podczas poniedziałkowego spotkania z Trumpem nie udało się usunąć wszystkich przeszkód między Rosją i USA, ale wyraził nadzieję, że szczyt w Helsinkach będzie pierwszym krokiem na tej drodze. Jak dodał, pojawił się pomysł powołania rady ekspertów i przemyślenia filozofii dwustronnych stosunków Rosji ze Stanami Zjednoczonymi.

Putin ocenił, że rozmowy z Trumpem były dobre i wyraził nadzieję, że obaj przywódcy zaczęli lepiej się rozumieć. Na zakończenie wspólnej konferencji prasowej wręczył Trumpowi oficjalną piłkę zakończonego w Rosji mundialu. - Teraz piłka jest po jego stronie - oświadczył.

"Wszyscy byliśmy nierozsądni"

W trakcie pytań jeden z dziennikarzy przywołał poranny wpis Trumpa na Twitterze, w którym stwierdził on, że to głupota i krótkowzroczność USA odpowiadają za upadek stosunków z Rosją. Zapytany, czy jego zdaniem Moskwa w jakikolwiek sposób przyczyniła się do złych relacji obu państw, amerykański prezydent wyjaśnił, że jest to wina obu stron.

- Obydwa kraje są za to odpowiedzialne. Myślę, że Stany Zjednoczone były nierozsądne. Myślę, że wszyscy byliśmy nierozsądni. Powinniśmy ten dialog rozpocząć dawno temu. Szczerze mówiąc, jeszcze zanim ja zostałem prezydentem, dlatego myślę, że wszyscy ponosimy za to winę - stwierdził. Dodał jednak, że Stany Zjednoczone i Rosja "zrobiły krok naprzód”. - Stoimy ramię w ramię, mamy szansę zrobić naprawdę wielkie rzeczy - oświadczył Trump.




Putin przyleciał spóźniony, potem musiał czekać na Trumpa

Wspólna konferencja prasowa przywódców rozpoczęła się z opóźnieniem, podobnie jak pozostałe punkty poniedziałkowego szczytu.

Z harmonogramu udostępnionego przez Biały Dom wynikało, że prezydenci USA i Rosji mieli zostać powitani w fińskim Pałacu Prezydenckim o godzinie 11.50 czasu polskiego. Dziesięć minut później miało rozpocząć się spotkanie Donalda Trumpa i Władimira Putina w cztery oczy.

Prezydent Rosji przybył jednak do Helsinek spóźniony i w południe wylądował dopiero w stolicy Finlandii. Niecałe 40 minut później Putin przybył na miejsce spotkania w Pałacu Prezydenckim, gdzie jednak nie było jeszcze Donalda Trumpa. Jak donosili dziennikarze, amerykański prezydent opóźnił swój wyjazd z hotelu. W końcu tuż przed godziną 13 czasu polskiego do pałacu dotarł także Trump.

Dwie godziny w cztery oczy

Przed rozmową w cztery oczy przywódcy USA i Rosji pojawili się na krótkim spotkaniu z dziennikarzami i pozowali do zdjęć. Donald Trump oświadczył, że poruszonych zostanie bardzo wiele tematów.

- Rozmawiać będziemy o wszystkim, od handlu do wojskowości, rakiet, energii jądrowej - stwierdził.

Prezydent USA powtórzył, że jego zdaniem relacje dwustronne "nie były najlepsze" w ostatnich latach.

- Wielokrotnie mówiłem w trakcie kampanii, że dobre stosunki z Rosją są rzeczą dobrą, a nie złą. Naprawdę myślę, że świat chciałby zobaczyć, jak układamy stosunki - ocenił Trump. Zaznaczył, że bardzo się cieszy ze spotkania z rosyjskim przywódcą.

Również Władimir Putin wyraził zadowolenie z tego, że udało się doprowadzić do spotkania. - Nadeszła pora, aby porozmawiać dogłębnie o naszych dwustronnych stosunkach i wielu bolesnych punktach na całym świecie - stwierdził dodając, że "tych tematów jest dość dużo".

Spotkanie przywódców za zamkniętymi drzwiami trwało 2 godziny i 10 minut, czyli o 40 minut dłużej, niż pierwotnie planowano. - To bardzo dobry początek - powiedział dziennikarzom po tej rozmowie  Trump.

Następnie prezydenci udali się na roboczy lunch w towarzystwie swoich delegacji.

"Zgadzamy się"

Trump i Putin przeprowadzili pierwsze i przed spotkaniem w Helsinkach jedyne rozmowy dwustronne w lipcu 2017 roku w Hamburgu, w kuluarach szczytu G20. Widzieli się również w listopadzie zeszłego roku na szczycie Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC) w Wietnamie, ale wówczas nie doszło do dłuższego spotkania z udziałem doradców i tłumaczy. Prezydenci USA i Rosji przeprowadzili ponadto kilka rozmów telefonicznych.

W poniedziałek rano, jeszcze przed spotkaniem z Putinem, Trump napisał na Twitterze, że "z powodu wielu lat lekkomyślności i głupoty USA" relacje z Rosją nigdy nie były gorsze. Wpis ten "polubiło" rosyjskie MSZ i skomentowało go słowami: "Zgadzamy się".

Śniadanie z prezydentem Finlandii

Donald Trump wraz z małżonką Melanią przybyli do Helsinek już w niedzielę wieczorem. W poniedziałek rano powitał ich prezydent Finlandii Sauli Niinisto z żoną. Obie pary zjadły razem śniadanie.

Następnie odbyły się również rozmowy dwustronne Trumpa i Niinisto oraz szefów dyplomacji USA i Finlandii: Mike'a Pompeo i Timo Soiniego.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Szczyt Trump - Putin

Komentarze (10)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
wolej

Założę sie, że tej rozmowie ani raz nie padła nazwa Polski

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      2
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Robin81

      Oni rozmawiali tam tylko o Chinach i całej reszcze

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Robin81

          Trump najlepiej by zrobił jak by stworzył G3, USA-UE-Chiny, może w tedy by się na tym świecie uspokoiło bo na razie to dobrze się nie zapowiada

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                3
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Robin81

              Problem polega na tym że UE jest podzielona i przez to słaba

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  2
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    1
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  michel40
                  michel40

                  Putin zapomniał, że jak dolar spada, to skorupa ziemi Rosyjskiej pęka.

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      2
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        1
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      pth

                      Putin uważa chyba, że punktualność u uwłacza, a spóźniając się okazuje wyższość.

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          6
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            1
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          Womenalistka
                          Womenalistka

                          Spóźniony? A do kogo miał się spieszyć. Przecież Trump gra rolę pajaca jaką sam sobie narzucił. I pewnie takim jest w naturze. Sądzicie, że Rosjanie tego nie widzą.

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              4
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                3
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              pth
                              • Womenalistka:
                              • Spóźniony? A do kogo miał się spieszyć. Przecież Trump gra rolę pajaca jaką sam sobie narzucił. I pewnie takim jest w naturze. Sądzicie, że Rosjanie tego nie widzą.
                              • rozwiń

                              Na spotkanie z Papieżem też się spóźnił.

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  2
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    1
                                  • zgłoś naruszenie
                                  zamknij
                                  marcinponiewierski
                                  marcinponiewierski

                                  Może się przeziębił od deszczu na zakończeniu mundialu.

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      2
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      zamknij
                                      graffiti50

                                      jedna w płaszczu druga w sukience

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          2
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            1
                                          • zgłoś naruszenie
                                          zamknij
                                          Zasady forum
                                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                          Pozostałe informacje