tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Szef FBI zdymisjonowany

Trump chce zdemaskować "złe rzeczy w FBI". Ale na razie opóźnia odtajnienie dokumentów

Donald Trump napisał w piątek na Twitterze, że opóźnia odtajnienie wszelkich dodatkowych informacji związanych ze śledztwem w sprawie ingerencji Rosji w wybory prezydenckie. Zmienił zdanie, bo jeszcze w poniedziałek zalecał odtajnienie natychmiastowe, bez redagowania, między innymi SMS-ów śledczych i byłych szefów FBI.

Prezydent USA nakazał w poniedziałek ministerstwu sprawiedliwości i dyrektorowi wywiadu krajowego natychmiastowe odtajnienie - bez redagowania - tych informacji.

Jednak w piątek napisał na Twitterze, że ze względu na obawy resortu sprawiedliwości związane z odtajnieniem dokumentów i wiadomości tekstowych informacje te przejrzy inspektor generalny ministerstwa "w trybie przyśpieszonym".

"W końcu mogę zawsze je odtajnić, jeśli będzie to konieczne" - dodał prezydent.

Trump oznajmił, że ujawnienie informacji ma na celu zdemaskowanie "naprawdę złych rzeczy w FBI".

 



 

 

 

Sojusznicy krytykowali decyzje

Agencja AP przypomina, że poniedziałkowa decyzja prezydenta została skrytykowana - nie tylko przez opozycję, ale nawet przez sojuszników Stanów Zjednoczonych - jako próba chronienia Białego Domu środkami politycznymi przed konsekwencjami dochodzenia w sprawie ingerencji Rosji w wybory prezydenckie i kontaktów ludzi z otoczenia Trumpa z przedstawicielami Kremla.

Sam prezydent powiedział w czwartek w wywiadzie dla telewizji Fox News, że zadzwoniło do niego wielu "bliskich sojuszników", by wyrazić zaniepokojenie planem odtajnienia dokumentów.

W piątek oznajmił, że resort sprawiedliwości ostrzegł go, iż upublicznienie tych informacji "może mieć na śledztwo w sprawie Russiagate wpływ, który będzie postrzegany negatywnie".

Przedstawiciele biura inspektora generalnego resortu sprawiedliwości nie odpowiedzieli na prośby o komentarz - podaje AP.

Konflikt z FBI

Wśród dokumentów, które prezydent nakazał ujawnić, znajduje się 20 dodatkowych stron z wnioskami o nadzór FBI nad byłym doradcą Trumpa ds. kampanii wyborczej Carterem Page'em.

Trump nakazał także ministerstwu sprawiedliwości, aby upubliczniło bez redagowania SMS-y zdymisjonowanego przez niego dyrektora FBI Jamesa Comeya, byłego zastępcy dyrektora FBI Andrew McCabe'a, a także innych byłych i obecnych urzędników resortu sprawiedliwości, w tym agenta FBI Petera Strzoka, który został zwolniony za wysyłanie negatywnych SMS-ów na temat Trumpa jako kandydata na prezydenta.

Trump jest w konflikcie z FBI w związku ze sprawą Russiagate. W czerwcu powiedział w wywiadzie dla Fox News, że FBI było do niego "totalnie uprzedzone", a "na najwyższych szczeblach spiskowało przeciw jego wyborowi na prezydenta".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Szef FBI zdymisjonowany

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje