tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Rosja oskarża Amerykanów o "akt agresji i pomoc dla terrorystów"

Rosja oskarża Amerykanów o "akt agresji i pomoc dla terrorystów"
Foto: US Air Force/Flickr Armia USA odgrywa istotną rolę w oblężeniu Rakki. Postępy w walce z dżihadystami odnosi również rządowa armia syryjska

Wspierane przez USA Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF) oskarżyły syryjską armię rządową o bombardowanie w ostatnich dniach ich pozycji na południowy zachód od Ar-Rakki i zagroziły odwetem, jeśli ataki będą kontynuowane. Rosja postrzega zestrzelenie syryjskiego myśliwca przez amerykański samolot bojowy jako "akt agresji i pomoc dla terrorystów" - oświadczył z kolei rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Siergiej Riabkow, cytowany przez agencję TASS.

W niedzielę armia syryjska poinformowała, że amerykański samolot bojowy, wykonujący misję w ramach międzynarodowej koalicji antyislamistycznej pod wodzą USA, zestrzelił syryjską maszynę w prowincji Ar-Rakka na północy Syrii. Ostrzeżono, że będzie to miało "niebezpieczne reperkusje" dla walki z międzynarodowym terroryzmem.

Zestrzelenie potwierdzili Amerykanie, twierdząc, że nastąpiło ono w zbiorowej samoobronie.

Według syryjskiego wojska zestrzelony samolot również wykonywał misję bojową przeciwko dżihadystom z tak zwanego Państwa Islamskiego (IS). Koalicja twierdzi, że maszyna atakowała pozycje sprzymierzonych z USA Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), arabsko-kurdyjskiej koalicji walczącej z IS w Syrii.

Zestrzelony samolot to Su-22. Strącił go amerykański F/A-18 E/F Super Hornet.

W poniedziałek minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow oznajmił, że Stany Zjednoczone powinny szanować integralność terytorialną Syrii i nie podejmować jednostronnych działań w tym kraju. Rosja postrzega zestrzelenie syryjskiego myśliwca przez amerykański samolot bojowy jako "akt agresji i pomoc dla terrorystów" - oświadczył z kolei wiceminister spraw zagranicznych Siergiej Riabkow, cytowany przez agencję TASS.

Ofensywa na Rakkę

Wspierane przez USA Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF) oskarżyły tymczasem syryjską armię rządową o bombardowanie w ostatnich dniach ich pozycji na południowy zachód od Ar-Rakki i zagroziły odwetem, jeśli ataki będą kontynuowane. "Siły reżimu (...) przeprowadzają ataki na szeroką skalę z użyciem samolotów, artylerii, czołgów" - napisał w oświadczeniu rzecznik SDF Talal Selo.

Syryjska armia nie skomentowała tego komunikatu.

Na początku czerwca Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF) rozpoczęły szturm na Rakkę, uznawaną za stolicę samozwańczego kalifatu. Miasto pozostaje w rękach islamistów z IS od stycznia 2014 roku.

Źródło: tvn24.pl Rakka była uznawana za nieformalną stolicę tzw. Państwa Islamskiego

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Wojna domowa w Syrii

Rosyjskie naloty w Syrii

Komentarze (6)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
kłuszyn

Rosja oskarża Amerykanów o akt agresji i pomoc dla terrorystów ; Przygadał kocioł garnkowi .

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      mwolfram

      gdyby Amerykanie zechcieli, to wojna w Syrii skończyłaby się dawno, nawet pomimo obecności tak Rosjan. Obama był dość tchórzliwy i wolał nie brać na swoje barki decyzji o wysłaniu Marines, rangersów i F-35, ale "Yellow" (D.T.) mógłby to zrobić w imię zapisania się w historii.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          1
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            1
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Kasper1

          Żaden prezydent Stanów Zjednoczonych nie chciałby zapisania się w historii jako ten który sprowokował konflikt z Rosją bo mogłoby się okazać iż historia właśnie się kończy.... Poza tym F-35 są trapione przez szereg problemów technicznych "wieku niemowlęcego" i mogą latać ale nikt nie zaryzykowałby użycia ich w walce. Wysłane rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                1
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              thom_thomas
              thom_thomas

              " międzynarodowej koalicji anty-islamistycznej " ta nazwa mówi sama za siebie, walczymy z islamem.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  1
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    3
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  jawotr
                  jawotr

                  Zaczęło się od wyzywania od islamistów wszystkich muzułmanów, ulubione zajęcie rasistowskich dewiantów. Teraz walka z ekstremistycznym terroryzmem przedstawiana jest jako wojna religijna. Tego rodzaju wojna z 1,5 mld. z wyznawców Islamu, zakończyłaby się gorzej niż II WW, więc weź lepiej na wstrzymanie.

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      3
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        2
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      pirat2

                      W Afganistanie też kiedyś popierali, szkolili i zbroili tych, z którymi sami musza teraz walczyć.

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          1
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            3
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          Zasady forum
                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                          Pozostałe informacje