Putin czy Miedwiediew? "Jest jeszcze rok"


Dmitrij Miedwiediew zostanie na kolejną kadencję czy też może wróci Władimir Putin? Tym pytaniem Rosja i nie tylko fascynuje się coraz bardziej. Jeden z zainteresowanych, Putin, nie pomaga znaleźć odpowiedzi na to pytanie.

- Jest jeszcze rok do wyborów - mówił Putin dziennikarzom oczekującym na każde wspomnienie o zbliżających się wyborach. Premier zrugał ich nieco za taką postawę, twierdząc, że "zamieszanie z wyborami nie pomaga w organizowaniu codziennej pracy". - Jeśli damy teraz złe sygnały, połowa administracji kremlowskiej i połowa rządu przestanie pracować w oczekiwaniu na zmiany - dodał.

Niemniej podkreślił, że ani on ani Miedwiediew nie wykluczyli startu w wyborach: - Wyciągniemy wnioski w oparciu o sytuację przed wyborami.

Miedwiediew też dużo nie mówi

We wtorek Miedwiediew, który wizytuje Chiny, również nie był zbyt rozmowny. W wywiadzie dla chińskiej telewizji państwowej powiedział jedynie, że niedługo zdecyduje, czy starać się o reelekcję.

Decyzja ma zapaść w "całkiem bliskiej przyszłości", obiecał Miedwiediew. Niektórzy nie wykluczają, co mało prawdopodobne, że Miedwiediew może zdecydować się nawet na start w wyborach przeciwko Putinowi.

Źródło: Reuters