tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Prawie zginęli, bo zostawili zapalone światło. Raport z wpadki pilota F-16

zobacz więcej wideo »
Prawie zginęli, bo zostawili zapalone światło. Raport z wpadki pilota F-16
  • Skutki ataku samolotu szturmowego A-10Skutki ataku samolotu szturmowego A-10
  • Polskie F-16 w powietrzuPolskie F-16 w powietrzu
  • Belgijskie F-16 przechwytują dreamlineraBelgijskie F-16 przechwytują dreamlinera
  • Zespół akrobacyjny Thunderbirds latający na F-16Zespół akrobacyjny Thunderbirds latający na F-16
  • Młody pilot F-16 traci przytomność, ratuje go system Auto-GCASMłody pilot F-16 traci przytomność, ratuje go system Auto-GCAS
Foto: Forsvaret | Video: US DoD Norweski pilot strzelał nie tam, gdzie powinien (nagranie podobnego ataku i jego skutków w wykonaniu A-10)

Norweskie wojsko opublikowało ostateczny raport dotyczący groźnego incydentu podczas ćwiczeń. Pilot F-16 omyłkowo ostrzelał w nocy punkt obserwacyjny na poligonie, zamiast cel. Pociski miały minąć kilku żołnierzy o "centymetry".

Śledczy nie wskazali jednej konkretnej winnej osoby. Groźny incydent miał być wynikiem całej serii błędów popełnionych przez wojskowych szykujących i przeprowadzających ćwiczenia.

Źródło: Forsvaret Taki widok miał mieć pilot F-16 tuż przed atakiem

Bo nie zgasili światła

Do omyłkowego ostrzelania punktu obserwacyjnego doszło wiosną 2016 roku na poligonie lotniczym w pobliżu Trondheim. Pilot F-16 miał za zadanie zaatakować cel naziemny przy pomocy działka kalibru 20 mm zamontowanego na stałe w myśliwcu. Ćwiczenie odbywało się w nocy.

Doszło jednak do pomyłki i pilot wystrzelił 40 pocisków w kierunku punktu obserwacyjnego, w którym znajdowało się trzech obserwatorów nadzorujących wydarzenia na poligonie. Pięć uderzyło dokładnie w mały budynek. Na szczęście nikomu nic się nie stało, choć miało zabraknąć "centymetrów", aby któryś z żołnierzy został bezpośrednio trafiony. Wówczas prawie na pewno skończyłoby się to śmiercią.

Według śledczych pilot pomylił się głównie z tego powodu, że nieprawidłowo zostawiono zapalone światło na zewnątrz punktu obserwacyjnego, które wyglądało identycznie jak to oznaczające cel. W noktowizorze z odległości kilku kilometrów lotnik widział po prostu małe jasne punkty. Dodatkowo stwierdzono, że zadanie wyznaczone pilotowi było skomplikowane, on sam mało doświadczony a przygotowania nie dość staranne.

- Bazując na wnioskach i zaleceniach tego raportu, jest jasne, że nie można wskazać jednej konkretnej osoby winnej tego groźnego incydentu. Mógłby się on zdarzyć również, gdyby w kokpicie był inny pilot - stwierdził rzecznik norweskiego lotnictwa, major Stian Roen.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
jakby śmieszne

Zasilanie 10 stopnia czasami ratuje życie

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje