tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Kto wywołał tę wojnę?

Kto rozpoczął wojnę na Kaukazie? Osetyjczycy, Gruzini czy Rosjanie? W opinii większości polityków i mediów - Gruzja, przypuszczając ofensywę na Cchinwali. Jednak analiza kluczowych dni, a nawet godzin, oraz znajomość historii i politycznego tła konfliktu, uprawniają do stwierdzenia, że winna wojny na Kaukazie jest Rosja.

Gdyby za początek wojny rosyjsko-gruzińskiej przyjąć moment wtargnięcia wojsk jednego z tych państw na terytorium/przestrzeń powietrzną drugiego, to takim wydarzeniem był, jeśli nie nalot rosyjskich Su-24 na gruzińskie miasta Kareli i Gori (godziny przedpołudniowe 8 sierpnia), to z pewnością wjazd do Osetii Płd. kolumny 150 czołgów 58. Armii rosyjskiej (godz. 13.00, 8 sierpnia).

Teza o wywołaniu wojny przez Tbilisi pozostaje mocno dyskusyjna także, gdyby uznać, że walka z separatystami osetyjskimi oznacza walkę z Rosją. Za początek otwartego konfliktu zbrojnego można bowiem uznać - równie dobrze jak ofensywę gruzińską na Cchinwali - prowadzony przez kilka wcześniejszych dni ciężki ostrzał wsi gruzińskich przez Osetyjczyków (przy całkowitej bierności rosyjskich "sił pokojowych").

Wojna na Kaukazie - prolog

Opierając się o doniesienia agencyjne i materiały zachodnich ośrodków analitycznych, przede wszystkim Jamestown Foundation, łatwo odtworzyć przebieg wydarzeń w kluczowych dniach, poprzedzających wybuch otwartej wojny.

3 sierpnia – władze Osetii Płd. rozpoczynają ewakuację dzieci do Rosji
3 sierpnia – MSZ Rosji: “Groźba działań militarnych na dużą skalę między Gruzją a Osetią Południową staje się coraz bardziej realna”.
3 sierpnia – abchascy separatyści odwołują swój udział w planowanych na 15 sierpnia rozmowach pokojowych w Berlinie z udziałem Gruzji, Abchazji, Rosji, Niemiec, USA, Francji i Wlk. Brytanii.
5 sierpnia – MSZ Rosji: “Jeśli wypadki potoczą się według najgorszego scenariusza, Rosja nie pozwoli sobie na to, aby pozostać obojętną”.
5 sierpnia – MSZ Rosji: 7 sierpnia w Cchinwali odbędzie się spotkanie przedstawicieli Gruzji i Osetii Płd.
5 sierpnia – NATO: “Nic nam nie jest wiadomo o tym, by Gruzja wzmacniała siły wojskowe w pobliżu separatystycznej Osetii Południowej.”
6 sierpnia – separatyści odwołują pierwsze od ponad 10 lat bezpośrednie rozmowy z Tbilisi, planowane na 7 sierpnia.
7 sierpnia – MSW Gruzji:  w Osetii Południowej toczą się walki na wielką skalę.
7 sierpnia, 21.00 – Saakaszwili w telewizyjnym wystąpieniu ogłasza jednostronne zawieszenie broni, proponuje negocjacje i ponawia ofertę autonomii, której gwarantem mogłaby być Rosja. Separatyści kontynuują ostrzał gruzińskich wsi wokół Cchinwali.
7 sierpnia – rosyjskie agencje prasowe donoszą, że jest porozumienie gruzińsko-osetyjskie ws. zawieszenia broni. Do rozmów ma dojść 8 sierpnia w Cchinwali przy mediacji rosyjskiej.
7 sierpnia – Tbilisi dementuje doniesienia o porozumieniu z Osetyjczykami. “Nie mamy niestety żadnego kontaktu z separatystami. (...) Nawet po kilku godzinach od jednostronnego ogłoszenia (przez Gruzję) zawieszenia broni, separatyści wciąż ostrzeliwują gruzińskie wioski” - sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego Gruzji Aleksander Lomaja.
7 sierpnia, 23.00 – Saakaszwili wydaje rozkaz zakończenia zawieszenia broni. Gruzja rozpoczyna operację w celu "przywrócenia konstytucyjnego porządku" w Osetii Południowej.
8 sierpnia - "Setki ochotników z Północnej Osetii i Abchazji są w drodze do Osetii Południowej. Nie możemy ich zatrzymać ani powstrzymać ich, by tam nie szli" - mówi Taimuraz Mamsurow, przedstawiciel władz lokalnych leżącej w granicach Rosji Osetii Północnej.
8 sierpnia - “Korpus rosyjskich sił pokojowych w strefie konfliktu gruzińsko-osetyjskiego zostanie postawiony w stan pełnej gotowości” - informuje jego dowódca Murat Kulachmietow.
8 sierpnia - Gruzja wzywa Osetię Południową do podjęcia bezpośrednich rozmów.
8 sierpnia – MSZ Rosji: Rosja będzie dążyć do zapobieżenia dalszemu rozlewowi krwi w Osetii Południowej.
8 sierpnia – większość Cchinwali w rękach Gruzinów.
8 sierpnia – rosyjskie media informują o "celowym ataku" armii gruzińskiej na koszary rosyjskich sił pokojowych w Cchinwali. Atak miał spowodować ofiary - zabitych i rannych.
8 sierpnia - trzy rosyjskie samoloty Su-24 atakują terytorium Gruzji.
8 sierpnia - Władze separatystycznej Osetii Południowej apelują do Rosji o pomoc. "Konieczna jest interwencja wojskowa, by powstrzymać wojnę" - przedstawiciel południowoosetyjski w Moskwie Dmitrij Miedojew.
8 sierpnia - Rosja przesyła do Osetii Południowej ciężki sprzęt wojskowy i pojazdy opancerzone - przedstawiciel gruzińskiego resortu bezpieczeństwa Kacha Lamaja.
8 sierpnia -  Prezydent Dmitrij Miedwiediew na nadzwyczajnym posiedzeniu rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa: "Nie dopuścimy do bezkarnego zabijania naszych rodaków. Winni poniosą zasłużoną karę".
8 sierpnia, 13.00 - na terytorium Osetii Południowej od strony Rosji wjeżdża kolumna 150 rosyjskich czołgów i pojazdów opancerzonych, co pokazuje na żywo rosyjska telewizja państwowa Kanał Pierwszy.

Reasumując, przebieg wydarzeń wskazuje, że wojnę sprowokowali osetyjscy separatyści (ich przywódcy to w większości etniczni Rosjanie, oddelegowani oficerowie FSB i rosyjskiej armii), a Rosja była do niej bardzo dobrze przygotowana. Ofensywa gruzińska na Cchinwali – mająca położyć kres ostrzałowi gruzińskich wiosek wokół miasta – posłużyła Moskwie za wygodny pretekst do otwartej inwazji.

Komu zależało na wojnie?

Czy gdyby Saakaszwili nie dał się wówczas sprowokować, nie doszłoby do inwazji Rosji?

Rosyjski niezależny analityk wojskowy Paweł Felgenhauer uważa, że celem operacji, już od momentu rozpoczęcia jej planowania, było obalenie prozachodniego rządu Saakaszwilego. - To było przygotowywane dawno temu - mówi Felgenhauer.

W wypowiedzi dla RFE/RL North Caucasus Service Rosjanin twierdzi, że wg jego informacji, decyzja o wojnie zapadła w kwietniu, zaraz po szczycie NATO w Bukareszcie, którego wyniki (Gruzja nie otrzymała Planu na Rzecz Członkostwa – MAP) Kreml zinterpretował jako swój sukces i “zielone światło” do rozprawy z Tbilisi.

- Zapadła decyzja, żeby wojnę rozpocząć w sierpniu. Wojna miałaby wybuchnąć niezależnie do tego, co robiliby Gruzini. Niezależnie od tego, jak odpowiedzieliby na prowokacje, miała nastąpić inwazja na Gruzję – przekonuje Felgenhauer.

Propagandowe kłamstwo

Swoje wtargnięcie na terytorium Gruzji Rosja uzasadniała m.in. rzekomym ludobójstwem dokonywanym na ludności cywilnej Osetii Płd. przez Gruzinów. Prezydent Miedwiediew mówił o “tysiącach ofiar”, władze separatystyczne oceniały liczbę zabitych na ponad dwa tysiące.

Tymczasem organizacja obrony praw człowieka Human Rights Watch (HRW) oceniła 18 sierpnia, że liczba cywilów zabitych w walkach w Osetii Płd. wyniosła raczej "dziesiątki" a nie tysiące, jak podawały władze rosyjskie i osetyjskie.

Specjalna grupa HRW znajduje się w okolicach Cchinwali, a swoje szacunki opiera na danych ze szpitali i relacjach świadków.

Grzegorz Kuczyński

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje