Krwawy zamach w Afganistanie. Ponad 100 osób w szpitalu, połowa to dzieci


Niedaleko ministerstwa obrony Afganistanu w Kabulu doszło do zamachu z użyciem ciężarówki wyładowanej materiałami wybuchowymi - poinformowały miejscowe władze. Służby zabiły pięciu napastników, którzy przeprowadzili atak. Zginęło dwóch policjantów i czterech cywilów.

Z informacji ministerstwa zdrowia cytowanych przez agencję Reutera wynika, że w zamachu rannych zostało ponad sto osób, w tym 51 dzieci z dwóch szkół, które mieszczą się niedaleko miejsca zdarzenia. Odniosły one rany od odłamków szkła.

Najpierw eksplodowała ciężarówka, następnie kilku bojowników wbiegło do pobliskiego wieżowca i zaczęło strzelać w stronę siedziby resortu. Policja i siły specjalne odgrodziły budynek kordonem. Strzelanina trwała siedem godzin, aż służbom udało się zabić wszystkich napastników.

Brak informacji o zabitych cywilach

- Zamieszki zakończyły się śmiercią wszystkich pięciu atakujących - podał rzecznik ministra spraw wewnętrznych Nasrat Rahimi. Dodał, że w trakcie akcji służby uratowały ponad 200 osób.

Agencja Reutera podkreśla, że siła wybuchu była tak duża, iż z okien wypadły szyby w całej okolicy.

Do ataku przyznali się talibowie. Zabihullah Mujahid, rzecznik organizacji zbrojnej, wskazał w oświadczeniu, że celem była instalacja techniczna ministerstwa obrony.

Siódma runda rozmów pokojowych

Tymczasem w sobotę w Katarze rozpoczęła się kolejna, siódma runda rozmów pokojowych między przedstawicielami władz USA i talibami w celu zakończenia wieloletniego konfliktu zbrojnego w Afganistanie.

Oczekuje się, że strony rozmów skupią się na wysuwanym przez talibów postulacie wycofania z kraju sił międzynarodowych oraz na żądaniu USA, by talibowie przestali przeprowadzać ataki w kraju.

Talibowie odmawiają negocjowania z afgańskim rządem, zarzucając mu, że jest marionetką USA. Zastrzegli jednak, że będą rozmawiać z członkami rządu, jeśli przybędą na rozmowy jako zwykli Afgańczycy.

W zeszły wtorek w Kabulu sekretarz stanu USA Mike Pompeo wyraził nadzieję na wypracowanie porozumienia pokojowego z talibami przed afgańskimi wyborami prezydenckimi zaplanowanymi na wrzesień.

W Afganistanie stacjonuje obecnie około 20 tys. zagranicznych żołnierzy, w większości z USA w ramach natowskiej misji Resolute Support, której celem jest szkolenie i wspieranie afgańskich sił bezpieczeństwa oraz doradzanie im. Część sił USA przeprowadza operacje antyterrorystyczne.

Do zamachu doszło w stolicy Afganistanu, KabuluMapy Google, tvn24.pl

Autor: momo,tmw/adso / Źródło: PAP, Reuters