Juncker o wyborze von der Leyen: ten proces nie był bardzo przejrzysty


Według ciągle jeszcze szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude'a Junckera, procedura wskazania kandydata na jego następcę podczas ostatniego szczytu Rady Europejskiej w Brukseli nie była "bardzo przejrzysta".

Podczas konferencji prasowej w Helsinkach, dokąd członkowie Komisji Europejskiej przybyli w związku z fińską prezydencją w Unii, Juncker przypomniał, że 2014 roku w procedurze wyboru na szefa Komisji Europejskiej był kandydatem wiodącym (niem. Spitzenkandidaten), wskazanym przez Europejską Partię Ludową, czyli ugrupowanie, które zdobyło wtedy najwięcej głosów w wyborach.

Jak powiedział, był "pierwszym i ostatnim" wybranym w ten sposób szefem Komisji Europejskiej. - Niestety [ta procedura - red.] nie stała się zwyczajem - stwierdził.

Mówiąc o wyborze kandydatki na nową szefową Komisji, Juncker stwierdził, że ten proces "nie był bardzo przejrzysty.

Nowe rozdanie w Unii Europejskiej

W tym roku podczas szczytu w Brukseli, po wielogodzinnych, trwających od niedzieli do wtorku negocjacjach, przywódcy krajów członkowskich porozumieli się co do przedstawienia Parlamentowi Europejskiemu Ursuli von der Leyen, obecnej minister obrony Niemiec, jako kandydatki na nową szefową KE. Polityk ta nie była głównym kandydatem żadnej z grup politycznych Parlamentu Europejskiego.

Wcześniej przywódcy nie doszli do porozumienia odnośnie kandydatury Manfreda Webera – wiodącego kandydata EPL, która w majowych wyborach zdobyła najwięcej miejsc w europarlamencie. Nie było też zgody na kandydaturę Fransa Timmermansa – kandydata frakcji Socjalistów i Demokratów (S&D), któremu sprzeciwiły się m.in. kraje Grupy Wyszehradzkiej i Włochy.

Ostateczną decyzję o powołaniu bądź nie Ursuli von der Leyen podejmie Parlament Europejski.

Autor: momo\mtom / Źródło: PAP, Reuters

Tagi:
Raporty: