tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Protesty w Iranie

Gwardia Rewolucyjna: to koniec buntu. W całym Iranie 15 tysięcy "sprawców kłopotów"

Gwardia Rewolucyjna: to koniec buntu. 
W całym Iranie 15 tysięcy "sprawców kłopotów"
Foto: PAP/ EPA/ABEDIN TAHERKENAREH | Video: Reuters Po fali antyrządowych demonstracji, zwolennicy ajatollaha Chameneia wyszli na ulice, by wspierać irańskie władze

Dowódca Gwardii Rewolucyjnej generał Mohammad Ali Dżafari, nawiązując do trwających od 28 grudnia antyrządowych protestów, zapewnił w środę, że może ogłosić "koniec buntu". Ujawnił, że Gwardia interweniowała "w ograniczony sposób" w trzech prowincjach.

Dżafari wypowiedział się w dniu, w którym dziesiątki tysięcy ludzi wzięły udział w prorządowych marszach, zwołanych, by sprzeciwić się niepokojom.

"Zostaną podjęte stanowcze działania"

"Podczas tego ruchu buntu w każdym miejscu było maksymalnie po 1,5 tysiąca osób, a liczba sprawców kłopotów nie przekroczyła 15 tysięcy w całym kraju" - dodał Dżafari w oświadczeniu opublikowanym na stronie Gwardii Rewolucyjnej.

Generał o wzbudzanie niepokojów oskarżył agentów kontrrewolucji, zwolenników monarchii i siły związane z byłą sekretarz stanu USA Hillary Clinton wzywane, "by dążyć do zamieszek, anarchii, niepewności i intryg w Iranie". Ci "wrogowie" próbowali stanowić zagrożenie dla kultury i bezpieczeństwa Iranu - uważa dowódca Gwardii.

- Zostali oni zatrzymani i zostaną podjęte przeciwko nim stanowcze działania - podkreślił.

- Należy podziękować wielkiemu narodowi irańskiemu, gdyż kiedy ludzie zrozumieli, że obcokrajowcy i wywrotowcy są w to zamieszeni, obywatele odcięli im drogę mimo wszelkich problemów gospodarczych, by bronić wartości rewolucji i islamskiego Iranu - dodał.

Protesty w trzech prowincjach

Wypowiedź Dżafariego przypomina wtorkowe oświadczenie najwyższego przywódcy duchowo-politycznego Iranu ajatollaha Alego Chameneiego, który oskarżył "wrogów Iranu" o wywoływanie niepokojów społecznych. Według analityków chodziło mu o USA, Izrael i Arabię Saudyjską.

Jednak generał obarczył winą za protesty również "byłego przedstawiciela władz", co według ekspertów było nawiązaniem do byłego prezydenta Mahmuda Ahmadineżada, który w ostatnich tygodniach krytykował przedstawicieli rządu, głównie przewodniczącego sądu najwyższego Iranu Sadika Amolego Laridżaniego - pisze BBC.

Dżafari poinformował również, że wysłał swoje siły do ostanów (prowincji) Isfahan, Lorestan i Hamadan, by poradziły sobie z "nowym buntem". To w tych regionach zginęła większość ofiar protestów. Agencja Reutera przypomina, że Gwardia Rewolucyjna znacznie przyczyniła się do zdławienia powstania z 2009 roku, gdy zabiła dziesiątki demonstrantów.

Kontrmanifestacje

Dziesiątki tysięcy Irańczyków wyszły w środę na ulice miast w swym kraju, by zademonstrować poparcie dla rządu i potępić osoby odpowiedzialne za protesty. Noc z wtorku na środę była w Teheranie i innych miastach spokojniejsza niż poprzednie. Inne marsze poparcia dla władz są przewidziane w czwartek w Isfahanie i Meszhedzie.

Protesty przeciwko bezrobociu, korupcji i podwyżkom cen podstawowych produktów spożywczych trwają w Iranie od 28 grudnia; z czasem demonstracje nabrały charakteru antyrządowego. Wielu uczestników protestów kwestionuje też słuszność irańskiej polityki zagranicznej na Bliskim Wschodzie w związku z interwencjami w Syrii i Iraku, podjętymi w ramach walki o wpływy z Arabią Saudyjską. Irańczyków rozgniewało też finansowe wsparcie dla Palestyńczyków i libańskiego Hezbollahu; woleliby, aby ich rząd zamiast tego skupiał się na problemach gospodarczych.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Protesty w Iranie

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
LanaKo

Nie koniec, to dopiero początek przebudzenia w Iranie.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje