tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

140 tysięcy informatorów donosi pekińskiej policji

140 tysięcy informatorów donosi pekińskiej policji
Foto: Wikipedia (CC BY SA 3.0) - 39degN | Video: Jan Błaszkowski / Fakty TVN Do donosów obywatelskich, w Polsce próbuje zachęcać Poznań [materiał "Faktów" TVN z 02.12.2017 r.]

Szeregi wolontariuszy patrolujących pekińską dzielnicę Chaoyang i donoszących policji o podejrzanych działaniach liczyły w 2017 roku 140 tysięcy osób - podał dziennik "Renmin Ribao". Oznacza to 300 informatorów na każdy kilometr kwadratowy dzielnicy.

"Masy z Chaoyangu", jak nazywa się tych informatorów-wolontariuszy, przemierzają ulice największej dzielnicy Pekinu z czerwonymi przepaskami na ramionach i zawiadamiają funkcjonariuszy, gdy tylko zauważą coś niepokojącego. Żartobliwie określa się ich "piątą agencją wywiadowczą świata" - zauważa chiński dziennik.

"Ciągła obserwacja i wścibstwo wolontariuszy"

Według gazety w ubiegłym roku 70 tysięcy członków tej grupy regularnie współpracowało z policją, przekazując jej średnio 20 tysięcy donosów miesięcznie. Dotyczyły one między innymi kradzieży rowerów elektrycznych, działalności kieszonkowców i podejrzeń o handel narkotykami.

Policja dzielnicy otrzymała w 2017 roku od przedstawicieli "mas z Chaoyangu" 8300 "cennych wskazówek", które doprowadziły do wykrycia 370 spraw i zatrzymania 250 podejrzanych oraz zapobiegły 390 potencjalnym zagrożeniom bezpieczeństwa - wylicza "Renmin Ribao".

W marcu ubiegłego roku miejskie biuro bezpieczeństwa publicznego w Pekinie uruchomiło aplikację na telefony komórkowe, za pomocą której można składać donosy. Najlepsi informatorzy mogą liczyć na nagrody pieniężne - podaje partyjny tabloid "Huanqiu".

Według singapurskiego dziennika "Straits Times" większość spośród tych ochotniczych stróżów prawa to emeryci, którym zależy przede wszystkim na bezpieczeństwie w okolicy. Choć większość mieszkańców dzielnicy popiera ich działania, niektórzy skarżą się na ciągłą obserwację i wścibstwo wolontariuszy - zauważa "Straits Times".

Ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa z Uniwersytetu Ludowego w Pekinie Guo Taisheng porównał działalność ochotniczych stróżów prawa w Chaoyangu do koncepcji "linii mas", ukutej przez ojca chińskiego komunizmu Mao Zedonga. Polega ona na wzmacnianiu przywódczej roli partii poprzez bliskie połączenie z zarządzanym przez nią ludem.

"W zarządzaniu tak dużym krajem jak Chiny bardzo ważne jest poparcie ze strony ludu. (…) Szczególnie w zapobieganiu przestępczości i zapobieganiu atakom terrorystycznym - oświadczył Guo w rozmowie z singapurskim dziennikiem.

Źródło: Google Maps Dzielnica Chaoyang znajduje się we wschodniej części Pekinu

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
dawidov

Jeszcze troche Pisu i wyprzedzimy Chiny.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje